Benzoensan sodu

Benzoesan sodu (E211) – cała prawda o szkodliwości!

Produkcja

E211 czyli dobrze znany benzoesan sodu, to bardzo popularny dodatek do żywności. Jego obecność stała się dla nas czymś zupełnie normalnym, ale z drugiej strony narosło wokół niego sporo kontrowersji. Czy faktycznie benzoesan sodu jest szkodliwy? Jeżeli tak, to jak ograniczyć jego spożycie, skoro dodawany jest na potęgę do setek tysięcy produktów? Już pędzę z wyjaśnieniem!

Benzoesan sodu E211 – otrzymywanie i właściwości

Zacznijmy od rzetelnych informacji, zawartych w encyklopediach. Benzoesan sodu, a właściwie to sól sodowa kwasu benzoesowego, dla zastosowań przemysłowych uzyskiwana jest syntetycznie.  Czy ten związek występuje w naturze? Tak, aczkolwiek w formie anionu benzoesanowego. Można go znaleźć m.in. w jagodach, grzybach, cynamonie czy żurawinie. Benzoesan sodu ma właściwości bakterio- i fungistatyczne, a więc hamuje rozwój mikroorganizmów oraz grzybów. Nic więc dziwnego, że jest tak chętnie dodawany do wielu produktów. Jego wytwarzanie nie jest drogie, a tak szerokie właściwości stawiają go bardzo wysoko na liście popularnych konserwantów. Czy jednak benzoesan sodu nie jest szkodliwy? Czy należy ograniczyć jego spożycie lub wręcz całkowicie zrezygnować z produktów zawierających w swoim składzie E211?

Benzoesan sodu – szkodliwość dla zdrowia

O szkodliwości ogółu konserwantów w żywności, mówi się ostatnio coraz częściej. Zaleca się wybór produktów jak najmniej przetworzonych, a w przypadku braku wyboru, dokładne czytanie etykiet informujących o ich składzie. Czy jednak omawiany benzoesan sodu może nam poważnie zaszkodzić? Wyjaśniając problem w kilku słowach można powiedzieć, że miarkując jego spożycie do absolutnego minimum, nie powinno to odbić się negatywnie na naszym zdrowiu. Szacuje się, że spożycie E211 na poziomie 5 mg/1 kg masy ciała, jest w pełni bezpieczne. Ponadto badania wykonane przez krajowe instytuty żywności i leków pokazały, że konserwant ten nie wpływa negatywnie na zdrowie człowieka. Problem w tym, że badania te zostały wykonane w latach 60. i 70. ubiegłego wieku, co przy dzisiejszej technologii może nie być zbyt miarodajne. To na co należy zwrócić uwagę, to niebezpieczne połączenie benzoesanu sodu z witaminą C. Taka kompozycja sprzyja powstawaniu benzenu, czyli związku o właściwościach rakotwórczych. Należy więc wystrzegać się spożywania produktów, zawierających oba te związki.

Benzoesan sodu – o tym warto pamiętać!

Najwięcej tego konserwantu można znaleźć w rybach solonych, produktach rybnych w puszkach, sosach, napojach słodzonych oraz dżemach niskosłodzonych. Spożycie benzoesanu sody powinny ograniczyć m.in. osoby chorujące na astmę, alergicy oraz z wrażliwym układem pokarmowym. Wpływ różnych dawek tego konserwantu, testowano na szczurach. W przypadku jednorazowego podania większej ilości E211, stwierdzono poważne objawy zatrucia, w postaci biegunek, drżenia mięśni oraz nadpobudliwości. Najpoważniejsze żniwo wśród szczurów doświadczalnych, przyniosło podawanie dawki wynoszącej 2250 mg konserwantu na 1 kg ciała przez 5 dni. Niestety połowa z badanych gryzoni nie przeżyła tego eksperymentu. Czy tego rodzaju badania można w jakikolwiek sposób odnieść do naszych organizmów? Tak jak wspomniałem wcześniej, wpływ E211 na nasze zdrowie wydaje się być akceptowalny. Niemniej jednak nie jest to produkt, którym należy się zajadać niczym świeże bułeczki. We wszystkim trzeba zachować umiar, a konsumpcję jakichkolwiek konserwantów ograniczyć do minimum.

Co ciekawe benzoesan sodu stosowany jest nie tylko w przemyśle spożywczym. Znajdziemy go chociażby w preparatach antykorozyjnych oraz tworzywach sztucznych, jako środek poprawiający ich wytrzymałość. Dla fanów fajerwerków ciekawą informacją może być fakt, że E211 również stosowany jest w tej kategorii. Podczas jest spalania widoczny jest jasny, żółty płomień.

źródło zdjęcia: pl.freepik.com


To również Cię zainteresuje!

Krzysztof Kamzol

Redaktor naczelny w serwisie Joblife.pl

Grafik 3D, fotograf, podróżnik. Miłośnik pisania wierszy, opowieści, artykułów publicystycznych. Pasjonat astronomii i wycieczek górskich. Ponad 10 lat doświadczenia w działaniach marketingowych.