Gaz ziemny wciąż napędza światową gospodarkę, ale mapa jego wydobycia zmieniła się mocniej, niż mogłoby się wydawać. Sprawdź, które kraje faktycznie rządzą dziś tym rynkiem i skąd realnie płynie gaz do Europy.
Którzy kraje wydobywają najwięcej gazu ziemnego?
Jeśli szukasz szybkiej odpowiedzi na pytanie, gdzie na świecie wydobywa się najwięcej gazu ziemnego, to obraz jest inny, niż podpowiada intuicja. Przez lata Rosja kojarzyła się z pozycją niekwestionowanego lidera, ale to Stany Zjednoczone wysunęły się na pierwsze miejsce pod względem wolumenu wydobycia. Stało się to głównie za sprawą rewolucji łupkowej, o której piszę w dalszej części artykułu.
Całkowita produkcja gazu ziemnego na świecie liczona jest w setkach milionów ton rocznie, a potwierdzone globalne zasoby szacuje się na poziomie około 185 bilionów metrów sześciennych. To pokazuje skalę zjawiska, o którym mówimy, i tłumaczy, dlaczego dostęp do złóż gazu od dekad jest przedmiotem sporów geopolitycznych.
Największymi producentami gazu ziemnego są obecnie kolejno Stany Zjednoczone, Rosja, Iran, Chiny, Katar oraz Kanada. Znaczącą rolę odgrywają też Norwegia, Australia, Arabia Saudyjska, Algieria i Turkmenistan.
Dlaczego Rosja przestała być jedynym gazowym mocarstwem?
Rosja nadal dysponuje jednymi z największych złóż gazu na świecie i pozostaje w ścisłej czołówce producentów. Na Półwyspie Jamalskim znajduje się gigantyczne pole gazowe, które od lat należy do największych na świecie, a kolejne duże złoża eksploatuje się na Uralu i w Syberii Zachodniej.
Zmieniło się jednak coś innego, czyli kierunki eksportu. Jeszcze do 2021 roku Rosja była głównym dostawcą gazu rurociągowego dla wielu krajów Unii Europejskiej, w tym Niemiec i Włoch. Po 2022 roku dostawy rurociągowe do większości państw UE zostały mocno ograniczone, a Europa zaczęła szukać gazu gdzie indziej. Turcja pozostaje jednym z niewielu odbiorców, który utrzymał relatywnie wysoki poziom importu z Rosji.
Jeśli w innych materiałach natrafisz na informację, że Rosja jest głównym dostawcą gazu do Niemiec, traktuj ją jako nieaktualną. Ten model dostaw praktycznie przestał funkcjonować po 2022 roku.
Jak działa amerykańska rewolucja łupkowa?
Stany Zjednoczone zawdzięczają obecną pozycję lidera przede wszystkim rozwojowi technologii wydobycia gazu ze złóż łupkowych. Kluczowe regiony to Teksas, Pensylwania i Luizjana, gdzie zlokalizowane są formacje takie jak Marcellus, Eagle Ford czy Haynesville.
W praktyce chodzi o dwie połączone technologie. Pierwsza to wiercenie horyzontalne, czyli prowadzenie odwiertu najpierw pionowo, a potem poziomo wzdłuż warstwy skały łupkowej, co pozwala dotrzeć do znacznie większej powierzchni złoża z jednego szybu. Druga to szczelinowanie hydrauliczne, polegające na wtłaczaniu pod wysokim ciśnieniem mieszanki wody, piasku i chemikaliów, która rozłupuje skałę i uwalnia uwięziony w niej gaz.
Warto pamiętać, że mimo rozgłosu wokół gazu łupkowego, wciąż około 96 procent światowego wydobycia gazu ziemnego pochodzi ze złóż konwencjonalnych. Rewolucja łupkowa zmieniła głównie pozycję Stanów Zjednoczonych, a nie strukturę globalnego rynku jako całości.
Dlaczego Katar i Iran mają tak ogromne złoża gazu?
Katar i Iran współdzielą jedno z największych złóż gazu ziemnego na świecie, znane po katarskiej stronie jako North Field, a po irańskiej jako South Pars. To pojedyncze złoże w Zatoce Perskiej odpowiada za znaczną część potwierdzonych zasobów obu krajów i jest efektem sprzyjających warunków geologicznych, które od milionów lat pozwalały gromadzić się gazowi w tej samej strukturze skalnej.
Katar wykorzystał to bogactwo, budując rozbudowaną infrastrukturę do skraplania gazu, i należy dziś do światowej czołówki eksporterów LNG, obok Stanów Zjednoczonych i Australii. Iran ma podobny potencjał surowcowy, ale sankcje międzynarodowe ograniczają mu dostęp do nowoczesnych technologii i kapitału potrzebnego do pełnego rozwoju wydobycia oraz eksportu.
Nie myl North Field z South Pars jako dwóch osobnych złóż. To jedna struktura geologiczna leżąca pod dnem Zatoki Perskiej, podzielona granicą państwową między Katarem a Iranem.
Jaką rolę odgrywa Australia na rynku LNG?
Australia zbudowała swoją pozycję na rynku gazu niemal wyłącznie w oparciu o eksport skroplonego gazu ziemnego. Kluczowe znaczenie mają tu kompleksy Gorgon i Wheatstone, należące do największych instalacji LNG na świecie.
Sektor gazowy stał się jednym z filarów australijskiego eksportu surowców, obok rudy żelaza i węgla. W przeciwieństwie do Kataru czy Rosji, Australia nie ma rozbudowanej sieci rurociągów łączącej ją z odbiorcami, dlatego cały handel opiera się na transporcie morskim skroplonego gazu do Azji i, w mniejszym stopniu, do Europy.
Czy Chiny eksportują gaz ziemny?
Tu pojawia się częste nieporozumienie. Chiny rzeczywiście należą do największych producentów gazu ziemnego na świecie i intensywnie rozwijają własne wydobycie, w tym gazu łupkowego. Nie oznacza to jednak, że są krajem eksportującym ten surowiec.
W praktyce Chiny są netto importerem gazu ziemnego i skroplonego LNG. Krajowa produkcja nie nadąża za rosnącym zapotrzebowaniem gospodarki, dlatego kraj sprowadza gaz zarówno rurociągami z Azji Centralnej i Rosji, jak i drogą morską w postaci LNG. Rozwój wydobycia służy przede wszystkim ograniczeniu zależności od importu, a nie budowaniu pozycji eksportera.
Które kraje jeszcze warto znać na mapie wydobycia gazu?
Sześć krajów opisanych wyżej to tylko część obrazu. Na liście liczących się producentów gazu ziemnego znajdują się też kraje, o których rzadziej się mówi, a które mają realny wpływ na globalny rynek.
- Kanada – duże zasoby gazu łupkowego i konwencjonalnego, ścisłe powiązanie eksportu z rynkiem amerykańskim za sprawą wspólnej sieci rurociągów
- Norwegia – kluczowy dostawca gazu rurociągowego dla Europy Zachodniej, którego znaczenie wzrosło po ograniczeniu dostaw z Rosji
- Arabia Saudyjska – rozwija wydobycie gazu głównie na potrzeby własnego przemysłu i produkcji energii elektrycznej
- Algieria – tradycyjny dostawca gazu rurociągowego i LNG dla południowej Europy, szczególnie Hiszpanii i Włoch
- Turkmenistan – jedne z największych na świecie potwierdzonych zasobów gazu, eksportowane głównie do Chin
Ten fragment mapy pokazuje, że wydobycie gazu jest rozproszone znacznie bardziej, niż sugerowałoby skupienie się tylko na kilku najgłośniejszych graczach.
Skąd Europa bierze dziś gaz zamiast z Rosji?
To pytanie, które w ostatnich latach zyskało praktyczne znaczenie dla milionów gospodarstw domowych. Po ograniczeniu dostaw rurociągowych z Rosji Europa musiała szybko przestawić się na inne źródła, a największym beneficjentem tej zmiany stał się rynek LNG.
Import skroplonego gazu do Europy rośnie z roku na rok, a w pierwszym kwartale 2026 roku prognozuje się wzrost rzędu kilkunastu procent rok do roku. Głównymi dostawcami stały się Stany Zjednoczone, Katar i, w mniejszym stopniu, Australia. Równolegle wzrosło znaczenie Norwegii jako dostawcy gazu rurociągowego, który pozostał stabilnym partnerem dla wielu krajów Unii Europejskiej.
Jeżeli obserwujesz rachunki za gaz w ostatnich latach, to właśnie ta zmiana struktury dostaw tłumaczy część wahań cen. Terminale LNG w takich krajach jak Polska, Niemcy czy Holandia zyskały znaczenie, którego jeszcze kilka lat temu nikt się nie spodziewał.
| Kraj | Rola na rynku gazu | Kierunek dostaw |
|---|---|---|
| USA | Największy producent, czołowy eksporter LNG | Europa, Azja |
| Rosja | Duży producent, malejący eksport rurociągowy do UE | Turcja, częściowo Azja |
| Katar | Czołowy eksporter LNG | Europa, Azja |
| Chiny | Duży producent, netto importer | Import z Rosji i Azji Centralnej |
Jaką rolę odgrywa gaz w transformacji energetycznej?
Gaz ziemny bywa nazywany paliwem przejściowym, ponieważ przy spalaniu emituje mniej dwutlenku węgla niż węgiel czy ropa naftowa, choć wciąż pozostaje paliwem kopalnym. To dlatego wiele krajów traktuje go jako pomost między energetyką opartą na węglu a systemem opartym w większym stopniu na odnawialnych źródłach energii.
Trzeba jednak pamiętać o jednym ograniczeniu tej narracji. Sam gaz ziemny to głównie metan, a jego niekontrolowane wycieki podczas wydobycia i transportu mają znacznie silniejszy krótkoterminowy wpływ na klimat niż emisje CO2 ze spalania. Dlatego rozwój sektora gazowego coraz częściej wiąże się z wymogami ograniczania emisji metanu, szczególnie w krajach eksportujących LNG do Europy.

