Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zajmie się sprawą, która może odmienić zasady podziału majątku po rozwodach w całej Wspólnocie. Chodzi o mieszkanie w Paryżu, małżeństwo zawarte w Pradze i rozwód orzeczony w 2020 roku. Sprawa oznaczona jako C-300/25 Duftošek dotyczy pytania, które prawo i który sąd powinny decydować o losach nieruchomości należącej do byłych małżonków.
- Sprawa dotyczy pary, której mieszkanie znajduje się w Paryżu, natomiast małżeństwo zostało zawarte w Pradze.
- Rozwód orzeczono w 2020 roku, a byli małżonkowie do dziś nie potrafią dojść do porozumienia w kwestii wspólnej nieruchomości.
- TSUE ma rozstrzygnąć, czy decydujące znaczenie ma miejsce położenia mieszkania, czy związek majątkowy wynikający z zawarcia małżeństwa.
- Wyrok w tej sprawie może wpłynąć na sposób rozstrzygania podobnych sporów w całej Unii Europejskiej.
O co toczy się spór
Na pierwszy rzut oka sprawa wygląda jak typowy przypadek majątkowy po rozwodzie. W praktyce jednak kryje się w niej problem, z którym mierzy się coraz więcej par w Europie, gdzie życie osobiste i majątkowe rozciąga się na kilka krajów jednocześnie. Małżeństwo zostało zawarte w Pradze, natomiast wspólne mieszkanie znajduje się w Paryżu. Po rozwodzie, który zapadł w 2020 roku, byli małżonkowie nie zdołali ustalić, co dalej zrobić z nieruchomością.
W tym miejscu pojawia się pytanie, które z pozoru wydaje się proste, a w rzeczywistości ma ogromne znaczenie prawne. Który sąd powinien rozstrzygać spór dotyczący mieszkania? Ten działający w miejscu, gdzie nieruchomość faktycznie się znajduje, czy raczej ten związany z krajem, w którym doszło do zawarcia małżeństwa? Odpowiedź na to pytanie nie jest wcale oczywista, ponieważ oba podejścia mają swoje uzasadnienie w europejskich przepisach dotyczących prawa rodzinnego i majątkowego.
Dlaczego to pytanie jest tak ważne?
Sprawa C-300/25 Duftošek nie dotyczy wyłącznie jednej pary. W praktyce może stać się punktem odniesienia dla tysięcy podobnych spraw toczących się w całej Unii Europejskiej. Coraz więcej osób zawiera związki małżeńskie w jednym kraju, mieszka w drugim, a majątek gromadzi jeszcze gdzie indziej. W takich sytuacjach ustalenie, które przepisy i który sąd mają zastosowanie, bywa źródłem długotrwałych sporów.
Warto zauważyć, że obecnie prawo unijne pozostawia w tej kwestii pewien margines niejasności. Z jednej strony liczy się miejsce położenia nieruchomości, ponieważ to właśnie tam znajduje się majątek podlegający ewentualnemu podziałowi. Z drugiej strony można argumentować, że skoro obowiązek majątkowy wynika ze związku małżeńskiego, to właśnie miejsce jego zawarcia powinno determinować właściwość sądu.
W sprawie C-300/25 Duftošek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ma rozstrzygnąć, czy o losach nieruchomości decyduje miejsce jej położenia, czy związek majątkowy wynikający z małżeństwa.
Jakie mogą być konsekwencje wyroku?
W zależności od tego, jak Trybunał zdecyduje ostatecznie interpretować przepisy, konsekwencje mogą być odczuwalne w praktyce dla wielu par znajdujących się w podobnej sytuacji. Gdyby TSUE uznał, że decydujące jest miejsce położenia nieruchomości, sprawy majątkowe dotyczące mieszkań i domów rozstrzygano by zwykle w kraju, gdzie faktycznie znajduje się nieruchomość. To rozwiązanie wydaje się dość intuicyjne, ponieważ ułatwia egzekwowanie ewentualnych wyroków oraz kontakt z lokalnym systemem prawnym.
Z drugiej strony, jeśli Trybunał uzna, że o właściwości sądu powinien decydować związek majątkowy wynikający z małżeństwa, wówczas kluczowe stałoby się miejsce jego zawarcia lub inne okoliczności prawne związane z samym małżeństwem. W praktyce oznaczałoby to, że w wielu przypadkach spory majątkowe mogłyby trafiać do sądów krajów zupełnie innych niż te, w których znajduje się sporna nieruchomość.
Co istotne, wyrok w tej sprawie może też ułatwić życie prawnikom oraz sędziom rozpatrującym podobne sprawy w przyszłości. Obecnie brak jednoznacznej wykładni prowadzi do sytuacji, w której podobne spory bywają rozstrzygane w różny sposób w zależności od kraju, a nawet konkretnego sądu.
Co dalej ze sprawą Duftošek?
Na razie wiadomo jedynie, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zajmie się tym pytaniem prawnym w ramach sprawy oznaczonej numerem C-300/25. Warto śledzić dalszy rozwój wydarzeń, ponieważ decyzja unijnych sędziów może mieć znaczenie nie tylko dla stron bezpośrednio zaangażowanych w ten konkretny spór, lecz również dla wielu innych par w całej Europie, które znalazły się w podobnej sytuacji prawnej po rozwodzie.
W praktyce może to oznaczać większą przewidywalność dla osób planujących zakup nieruchomości za granicą w trakcie trwania małżeństwa, a także dla tych, którzy dopiero rozważają zawarcie związku małżeńskiego w innym kraju niż ten, w którym zamierzają mieszkać na stałe. Warto sprawdzić, jak rozwinie się ta sprawa, ponieważ ostateczne rozstrzygnięcie TSUE może stać się punktem odniesienia na długie lata.

