Estonia ma nową głowę państwa. Riigikogu, czyli estoński parlament, wybrał na urząd prezydenta Ulle Madise, dotychczasową kanclerz sprawiedliwości. 51-letnia prawniczka zdobyła poparcie zdecydowanej większości posłów i wygrała już w pierwszej turze głosowania, mimo że była jedyną kandydatką w wyścigu o fotel prezydencki.
- Ulle Madise otrzymała 71 głosów spośród 101 możliwych w tajnym głosowaniu, przy wymaganym progu 68 głosów.
- Poparcia udzieliły jej cztery z sześciu partii zasiadających w parlamencie, w tym obie partie rządzące.
- Nowa prezydent zastąpi Alara Karisa, który zrezygnował z ubiegania się o reelekcję.
- Madise zostanie siódmym prezydentem w historii Estonii i dopiero drugą kobietą na tym stanowisku.
- Zaprzysiężenie zaplanowano na 12 października.
Jak przebiegło głosowanie w Riigikogu?
Wybór nowej prezydent odbył się w sposób dość nietypowy, bo Ulle Madise nie miała żadnego konkurenta. Mimo braku rywalizacji, głosowanie w estońskim parlamencie zachowało pełną powagę procedury i odbyło się w trybie tajnym.
Do skutecznego wyboru głowy państwa potrzeba było minimum 68 głosów spośród 101 mandatów w Riigikogu. Madise przekonała do siebie znacznie więcej posłów, uzyskując poparcie 71 z nich. W praktyce oznacza to, że za jej kandydaturą opowiedziała się nie tylko koalicja rządząca, ale też część opozycji.
Wśród ugrupowań, które zdecydowały się poprzeć prawniczkę, znalazły się Partia Reform premiera Kristena Michala oraz liberalna Eesti 200, tworzące razem rząd. Do nich dołączyli socjaldemokraci oraz konserwatywna Ojczyzna, znana też jako Isamaa. Tak szerokie poparcie ponad podziałami politycznymi pokazuje, że kandydatura Madise była w Estonii traktowana jako rozwiązanie konsensualne.
Kim jest nowa prezydent Estonii?
Ulle Madise pochodzi z Tartu i od lat cieszy się opinią jednej z bardziej cenionych prawniczek w kraju. Ma za sobą bogaty dorobek naukowy, a jej kariera zawodowa od początku była mocno związana z instytucjami publicznymi i konstytucyjnymi.
W przeszłości pracowała jako doradczyni Komisji Konstytucyjnej estońskiego parlamentu, a także doradzała byłemu prezydentowi Toomasowi Hendrikowi Ilvesowi. To doświadczenie z pewnością ułatwi jej teraz odnalezienie się w nowej roli, znacznie bardziej eksponowanej niż dotychczasowe stanowiska.
Od 2015 roku Madise pełniła funkcję kanclerza sprawiedliwości. W tym czasie zyskała rozpoznawalność jako zdecydowana obrończyni wolności jednostki, a jednocześnie krytyczka nadmiernej regulacji życia obywateli przez państwo. Taka postawa przez lata budowała jej wizerunek osoby niezależnej i konsekwentnej w swoich poglądach.
Co zapowiada nowa prezydent?
Jeszcze przed samym głosowaniem Madise zabrała głos w sprawie priorytetów, jakie stawia sobie na nadchodzącą kadencję. Podkreśliła, że Estonia znajduje się dziś na pierwszej linii bezpieczeństwa całej Europy oraz świata zachodniego, co w obecnej sytuacji geopolitycznej ma dla małego bałtyckiego kraju szczególne znaczenie.
Nowa prezydent zapowiedziała, że będzie dbać przede wszystkim o interesy Estonii, pozostając jednocześnie lojalnym i wiarygodnym partnerem dla sojuszników.
W obszarze polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Madise zamierza ściśle współpracować z szefem estońskiej dyplomacji. Warto zauważyć, że taka deklaracja wpisuje się w dotychczasową linię polityczną Estonii, która od lat konsekwentnie stawia na bliską współpracę z sojusznikami z NATO oraz Unii Europejskiej.
Druga kobieta na urzędzie prezydenta
Wybór Ulle Madise ma też swój symboliczny wymiar. Zostanie ona dopiero drugą kobietą sprawującą urząd prezydenta w historii Estonii, po Kersti Kaljulaid, która kierowała krajem w latach 2016 do 2021.
Formalne objęcie urzędu nastąpi podczas uroczystego zaprzysiężenia zaplanowanego na 12 października. Od tego dnia Madise oficjalnie zastąpi Alara Karisa, dotychczasowego prezydenta, który zdecydował się nie ubiegać o reelekcję i tym samym otworzył drogę do zmiany na najwyższym stanowisku w państwie.

