Od 2028 roku w Unii Europejskiej zacznie działać nowy system opłat za emisje, który dotknie bezpośrednio kieszenie milionów gospodarstw domowych. Mechanizm o nazwie ETS2 obejmie paliwa do ogrzewania oraz do samochodów, co oznacza wyższe rachunki za ciepło i droższe tankowanie. Najbardziej odczują to rodziny mieszkające w nieocieplonych domach, opalane węglem lub gazem i korzystające z kilku spalinowych auto zarazem.
- Nowy podatek związany z systemem ETS2 zacznie obowiązywać od 2028 roku i obejmie emisje z ogrzewania budynków oraz transportu.
- Najbardziej stracą rodziny mieszkające w nieocieplonych domach ogrzewanych węglem lub gazem, korzystające jednocześnie z dwóch samochodów spalinowych.
- Gospodarstwa domowe korzystające z ciepła systemowego, dobrze ocieplonych mieszkań i transportu publicznego poniosą znacznie mniejsze koszty.
- Zmiana ta oznacza kolejną presję finansową na domowe budżety, szczególnie w mniej zamożnych rodzinach żyjących w starszych budynkach.
Co właściwie zmieni ETS2?
System ETS2 to rozszerzenie unijnego mechanizmu handlu emisjami, znanego dotychczas głównie z przemysłu i energetyki. Od 2028 roku obejmie on także sektory, które do tej pory nie musiały bezpośrednio płacić za emisję dwutlenku węgla, czyli ogrzewanie budynków oraz transport drogowy. W praktyce oznacza to, że producenci i dostawcy paliw będą zobowiązani do zakupu uprawnień do emisji, a koszt tego obowiązku najpewniej trafi do cen paliw i ciepła, którymi ogrzewane są domy.
Dla przeciętnego mieszkańca może to brzmieć dość abstrakcyjnie, ale w praktyce sprowadza się do jednego – wyższych rachunków. Zarówno za tankowanie samochodu, jak i za ogrzewanie mieszkania w sezonie zimowym. Co istotne, skala tych podwyżek będzie zależała od tego, jak dane gospodarstwo domowe jest przygotowane energetycznie i jakich źródeł ciepła oraz transportu na co dzień używa.
Które rodziny odczują to najsilniej?
Największe koszty poniosą rodziny, które mieszkają w starych, nieocieplonych domach, ogrzewanych węglem lub gazem, a jednocześnie korzystają na co dzień z dwóch samochodów spalinowych. W takim przypadku nowa opłata dotknie budżet domowy z dwóch stron zarazem – zarówno w kontekście ogrzewania, jak i codziennych dojazdów.
Z drugiej strony gospodarstwa domowe, które korzystają z ciepła systemowego, mieszkają w dobrze izolowanych budynkach i przemieszczają się transportem publicznym, poczują skutki wejścia w życie ETS2 znacznie mniej wyraźnie. W praktyce oznacza to, że te same przepisy będą miały zupełnie inny wpływ na różne rodziny, w zależności od standardu mieszkania i sposobu poruszania się po mieście.
Wyższe koszty ogrzewania domu, droższe tankowanie i kolejna presja na domowe budżety – taki może być skutek wejścia w życie ETS2.
Jak przygotować się na zmiany?
Choć nowe przepisy zaczną obowiązywać dopiero od 2028 roku, warto już teraz zastanowić się nad krokami, które mogą ograniczyć ich skutki finansowe. W wielu przypadkach sprawdza się inwestycja w termomodernizację domu, ponieważ dobrze ocieplony budynek zużywa mniej energii, a co za tym idzie generuje niższe koszty ogrzewania niezależnie od tego, jak zmieniają się ceny paliw.
Poniżej kilka kierunków, które w praktyce mogą zmniejszyć wpływ nowego podatku na domowy budżet.
- Ocieplenie domu i wymiana starych okien ogranicza zapotrzebowanie na energię potrzebną do ogrzewania.
- Zmiana źródła ciepła na bardziej efektywne, na przykład podłączenie do ciepła systemowego lub wymiana kotła na nowszy model, może obniżyć wysokość rachunków.
- Ograniczenie liczby samochodów spalinowych w gospodarstwie domowym oraz częstsze korzystanie z transportu publicznego zmniejsza narażenie na wyższe ceny paliw.
- Sprawdzenie dostępnych programów dopłat do termomodernizacji i wymiany źródeł ciepła pozwala rozłożyć koszty inwestycji w czasie.
Warto jednak pamiętać, że decyzje o modernizacji domu czy zmianie sposobu podróżowania wymagają często sporych nakładów finansowych na starcie. Dlatego w zależności od sytuacji materialnej danej rodziny, plan przygotowania się na wejście w życie ETS2 może wyglądać zupełnie inaczej. Co może mieć znaczenie szczególnie gdy budżet domowy jest już obecnie napięty, a dodatkowe wydatki na inwestycje energetyczne są trudne do poniesienia z dnia na dzień.

