Polskie produkty podbijają zagraniczne rynki, ale ich producenci pozostają w cieniu. Z najnowszego rankingu Global Innovation Index 2025 wynika, że Polska świetnie radzi sobie w eksporcie dóbr kreatywnych, zajmując wysokie 13. miejsce na świecie, jednak pod względem rozpoznawalności marek spada aż na 35. pozycję. Zdaniem architekta i projektanta Oskara Zięty, to sygnał, że polski biznes musi zmienić podejście do promocji własnych marek za granicą.
- Polska zajmuje 13. miejsce na świecie pod względem udziału eksportu dóbr kreatywnych w handlu zagranicznym, według danych Global Innovation Index 2025.
- W tym samym rankingu Polska plasuje się dopiero na 35. miejscu, jeśli chodzi o wartość globalnych marek.
- Rozdźwięk między tymi dwoma wskaźnikami pokazuje, że polskie firmy produkują dużo i sprzedają za granicę, ale nie budują przy tym rozpoznawalności swoich marek.
- Oskar Zięba, architekt i projektant, apeluje o odważniejsze wychodzenie polskich marek na rynki zagraniczne oraz promowanie rodzimego designu.
- Skuteczniejsza ochrona własności intelektualnej wskazywana jest jako jeden z warunków budowania silniejszej pozycji polskich marek na świecie.
Dlaczego eksport rośnie, a marki pozostają nieznane?
Wyniki Global Innovation Index 2025 rzucają ciekawe światło na kondycję polskiej gospodarki. Z jednej strony kraj notuje bardzo dobre wyniki w eksporcie dóbr kreatywnych, co oznacza, że polskie wyroby, projekty i rozwiązania trafiają do odbiorców na całym świecie. Z drugiej strony wartość rozpoznawalnych, globalnych marek pochodzących z Polski jest zaskakująco niska w porównaniu z potencjałem produkcyjnym kraju.
W praktyce oznacza to sytuację, w której polski produkt trafia na półki sklepowe w wielu krajach, ale konsument często nie wie, że ma do czynienia z rodzimą marką. Firmy działają często jako podwykonawcy lub producenci pod obcym szyldem, co pozwala im zarabiać, ale nie buduje długoterminowej wartości ich własnej marki.
Co mówi o tym Oskar Zięta?
Architekt i projektant Oskar Zięta, znany z autorskich technologii wytwarzania mebli i obiektów designerskich, zwraca uwagę, że polskie firmy powinny śmielej promować swoje marki poza granicami kraju. Jego zdaniem sam potencjał produkcyjny i jakość wyrobów to za mało, aby zbudować rozpoznawalność na międzynarodowym rynku.
Zięta podkreśla, że warto inwestować w promocję rodzimego designu, ponieważ to właśnie unikalna estetyka i jakość projektowa mogą wyróżnić polskie marki na tle globalnej konkurencji. Coraz więcej firm z Polski ma bowiem produkty, które śmiało mogą konkurować z zachodnimi odpowiednikami, jednak brakuje im odpowiedniej strategii komunikacyjnej i marketingowej za granicą.
Polskie firmy powinny odważniej wychodzić ze swoimi markami za granicę, promować rodzimy design i skuteczniej chronić własność intelektualną.
Ochrona własności intelektualnej jako słaby punkt?
Jednym z istotnych elementów, na które zwraca uwagę Zięta, jest kwestia ochrony własności intelektualnej. W wielu przypadkach polskie innowacje i unikalne rozwiązania projektowe nie są odpowiednio zabezpieczone prawnie, co w dłuższej perspektywie może osłabiać pozycję konkurencyjną rodzimych firm na rynkach zagranicznych.
Brak skutecznych patentów czy zastrzeżeń znaków towarowych sprawia, że polskie pomysły mogą być łatwiej kopiowane przez zagraniczną konkurencję. W efekcie firmy tracą część wartości, którą mogłyby zyskać, gdyby ich innowacje były lepiej chronione od samego początku.
Co zmienić, żeby marki zyskały rozpoznawalność?
Analiza danych z Global Innovation Index 2025 pokazuje wyraźnie, że sam potencjał eksportowy nie wystarczy, aby zbudować silną markę na globalnym rynku. Potrzebna jest spójna strategia, która łączy jakość produktu z jego świadomą promocją pod własnym szyldem.
W wielu przypadkach sprawdza się podejście, w którym firma inwestuje nie tylko w produkcję, ale też w budowanie tożsamości marki, storytelling oraz obecność na międzynarodowych targach i wydarzeniach branżowych. Co istotne, dotyczy to zarówno dużych przedsiębiorstw, jak i mniejszych, kreatywnych firm, które mają realny potencjał, by stać się rozpoznawalnymi graczami poza granicami Polski.
Z drugiej strony warto pamiętać, że proces budowania marki wymaga czasu i konsekwencji. Polskie firmy, które zdecydują się na taką strategię, powinny liczyć się z tym, że efekty w postaci realnej rozpoznawalności mogą pojawić się dopiero po latach systematycznych działań promocyjnych i inwestycyjnych.

