Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki konsumenci wybierają produkty, ale jeszcze nie to, jak za nie płacą. Prezes Visy Ryan McInerney przyznał podczas konferencji Goldman Sachs Communacopia + Technology, że narzędzia oparte na AI świetnie sprawdzają się w porównywaniu ofert i wyszukiwaniu produktów, jednak sam moment finalizacji transakcji wciąż odbywa się na tradycyjnych zasadach. Głównym powodem takiego stanu rzeczy jest brak zaufania zarówno po stronie sprzedawców, jak i kupujących.
- Konsumenci coraz chętniej korzystają z modeli językowych do porównywania i wyszukiwania produktów, ale zakupy wciąż finalizują na stronach sprzedawców.
- Aż 75 procent ankietowanych nie ufa platformom agentowym na tyle, by pozwolić im samodzielnie zarządzać pieniędzmi i danymi finansowymi.
- Gdy w procesie płatności pojawia się Visa, poziom zaufania rośnie do 61 procent, a wśród osób regularnie korzystających z LLM przekracza nawet 70 procent.
- Visa planuje przejęcie firmy BioCatch, która ma pomóc chronić tożsamość użytkowników jeszcze zanim dojdzie do oszustwa.
- Biznes Visy w USA rośnie w tempie około 9 procent, a transakcje transgraniczne przyspieszyły do 14 procent wzrostu do sierpnia.
Zakupy z AI to już codzienność, ale nie płatności
Ryan McInerney nie ukrywał podczas wystąpienia we wtorek, że sztuczna inteligencja zadomowiła się już w procesie podejmowania decyzji zakupowych. Konsumenci masowo sięgają po duże modele językowe i inne platformy, żeby porównać produkty, sprawdzić opinie czy znaleźć najlepszą ofertę. Problem pojawia się dopiero na ostatnim etapie.
Mimo że wybór produktu odbywa się coraz częściej z pomocą AI, sama transakcja wciąż wymaga przejścia na stronę sprzedawcy. Innymi słowy, sztuczna inteligencja pełni dziś rolę doradcy zakupowego, a nie samodzielnego płatnika.
Dlaczego zaufanie stanowi tak duży problem?
Według McInerneya bariera, która blokuje rozwój płatności agentowych, sprowadza się do jednego słowa – zaufania. Sprzedawcy muszą mieć pewność, że agent wchodzący na ich stronę faktycznie reprezentuje konkretnego konsumenta i został upoważniony do dokonania zakupu. Z drugiej strony sami konsumenci muszą uwierzyć, że powierzenie danych finansowych autonomicznemu programowi jest bezpieczne.
Bariera, jeśli miałbym opisać ją jednym słowem, to zaufanie – powiedział Ryan McInerney podczas konferencji Goldman Sachs.
Badania przywołane przez prezesa Visy pokazują skalę tego wyzwania. Aż 75 procent respondentów przyznało, że nie ufa platformom agentowym na tyle, by pozwolić im samodzielnie realizować płatności. Co ciekawe, obecność Visy w takim procesie zmienia postrzeganie ryzyka. Gdy zapytano konsumentów, czy zaufaliby agentowi, gdyby transakcję zabezpieczała Visa, twierdząco odpowiedziało już 61 procent badanych, a wśród osób korzystających z LLM co najmniej raz w tygodniu odsetek ten przekroczył 70 procent.
Ochrona tożsamości przed oszustwem
W praktyce oznacza to, że Visa przesuwa punkt ciężkości w walce z oszustwami znacznie wcześniej niż dotychczas. Tradycyjnie firma dostarczała bankom i sprzedawcom narzędzia do wykrywania fraudów już po dokonaniu transakcji. Teraz klienci oczekują rozwiązań, które zidentyfikują zagrożenie związane z tożsamością, zanim w ogóle dojdzie do próby oszustwa.
Tożsamość stała się obszarem szczególnie narażonym na nadużycia, co potwierdza planowane przejęcie firmy BioCatch. Rozwiązanie to ma pomagać klientom chronić tożsamość użytkowników na urządzeniach mobilnych, zanim kradzież danych przełoży się na realną stratę finansową. Cyberbezpieczeństwo, jak zaznaczył McInerney, znajduje się dziś w pierwszej trójce najważniejszych tematów poruszanych przez instytucje finansowe na całym świecie.
AI usprawnia też pracę samej Visy
Sztuczna inteligencja nie służy tylko klientom Visy. Firma wykorzystuje nowoczesne narzędzia AI również wewnętrznie, co przekłada się na wymierne efekty w codziennej pracy zespołów programistycznych. Liczba tworzonych commitów kodu wzrosła o 80 procent, czas potrzebny na zaprojektowanie i zbudowanie nowego produktu skrócił się o 80 procent, a same funkcje powstają teraz o 65 procent szybciej niż wcześniej.
Tokeny jako nowa droga do klientów
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden element strategii Visy, czyli rozwój tokenizacji. Tokeny, czyli cyfrowe zamienniki numerów kart, pozwalają firmie dystrybuować nie tylko same usługi płatnicze, ale też rozwiązania związane z ryzykiem i tożsamością. Skala wdrożenia tokenów na świecie daje Visie platformę dystrybucyjną, z której korzysta coraz szerzej.
Mimo to, jak przyznał McInerney, Visa zajmuje wciąż bardzo niewielki, jednocyfrowy procent rynku możliwego do zagospodarowania w obszarach usług dla emitentów, akceptacji płatności, ryzyka i tożsamości oraz doradztwa. Globalny wzrost liczby poświadczeń płatniczych utrzymuje się na poziomie od 6 do ponad 7 procent, co napędza przychody z tytułu emisji kart.
Przetwarzanie płatności i modernizacja banków
Decyzja o przejęciu firmy Pismo wynikała z dwóch obserwacji rynkowych. Wielu prezesów banków zastanawiało się nad przeniesieniem swojej technologii do chmury, podczas gdy dynamicznie rozwijające się fintechy, wchodzące na rynki wschodzące, miały problem ze znalezieniem odpowiedniego oprogramowania do przetwarzania transakcji emitenta.
Nie mogły znaleźć stosu technologicznego, który byłby wystarczająco globalny, elastyczny i natywnie chmurowy – wyjaśnił McInerney.
W Stanach Zjednoczonych Visa dostrzega popyt wśród małych i średnich banków oraz fintechów, które szukają zintegrowanego przetwarzania kart kredytowych i debetowych. Największe, najbardziej zaawansowane instytucje finansowe najprawdopodobniej nadal będą jednak utrzymywać osobne, dostosowane do własnych potrzeb systemy. Podobny popyt na zintegrowane rozwiązania Visa obserwuje również poza granicami USA.
Modernizacja rdzeni bankowych postępuje wolniej, niż mogłoby się wydawać. Niewiele dużych banków na świecie przeniosło swoje systemy centralne do chmury, choć wiele z nich analizuje taki krok lub już nad nim pracuje. Rozwiązania oparte na chmurze mogą uczynić banki bardziej elastycznymi i pozwolić im szybciej wdrażać nowe produkty na rynek.
Rynek płatności wciąż ma ogromny potencjał
Rozmowy prowadzone z emitentami kart obejmują dziś znacznie szerszy zakres tematów niż same płatności konsumenckie. Coraz częściej dotyczą płatności komercyjnych, usługi Visa Direct, rozwiązań o wartości dodanej oraz technologii przetwarzania danych, w tym systemów emitenckich i rdzeniowych.
Pozostały do zagospodarowania rynek płatności konsumenckich McInerney oszacował na około 2 biliony dolarów, przy czym znaczną część tej kwoty wciąż stanowią gotówka i czeki wykorzystywane w różnych częściach świata. Usługa Visa Direct obejmuje już 18 miliardów punktów końcowych obejmujących konta, karty i portfele cyfrowe, obsługując transakcje typu P2P, B2C oraz C2B. Dodatkową szansą rozwoju pozostają transgraniczne płatności B2B o wyższej wartości.
Stablecoiny jako uzupełnienie oferty
W kontekście płatności transgranicznych coraz częściej pojawia się temat stablecoinów. Visa dostrzega dopasowanie tego rozwiązania do dwóch konkretnych sytuacji rynkowych. Pierwsza dotyczy około 50 krajów, w których konsumenci, rodziny i firmy chcą utrzymywać oszczędności w dolarach amerykańskich, ale napotykają bariery kosztowe lub dostępnościowe uniemożliwiające im założenie kont bankowych w tej walucie.
Druga sytuacja obejmuje transgraniczny przepływ pieniędzy, w tym przekazy pieniężne oraz płatności B2B. Rozwój tych nowych obszarów biznesowych odbywa się na tle wydatków konsumenckich, które McInerney określił jako stabilne i mocne.
| Wskaźnik | Poprzedni kwartał | Sierpień 2025 |
|---|---|---|
| Wzrost w USA | 10 procent | około 9 procent |
| Wzrost transgraniczny | 12 procent | 14 procent |
Konkurencja w Europie rośnie
Co istotne, Visa musi liczyć się z rosnącą konkurencją nie tylko ze strony innych globalnych sieci płatniczych. W Europie coraz głośniej mówi się o suwerenności płatniczej, a lokalne systemy kartowe i portfele cyfrowe od dawna rywalizują z międzynarodowymi sieciami. Do tej rywalizacji dołącza teraz Wero, europejska alternatywa rozwijana jako odpowiedź na dominację globalnych graczy.
Rynek jest konkurencyjny i będzie jeszcze bardziej konkurencyjny – podsumował Ryan McInerney.
Z perspektywy całej branży płatniczej widać wyraźnie, że sztuczna inteligencja zmienia dziś przede wszystkim etap poszukiwania i wyboru produktów, a nie sam moment zapłaty. W praktyce oznacza to, że autonomiczne płatności realizowane przez agentów AI wciąż pozostają raczej kierunkiem rozwoju niż codzienną rzeczywistością rynku.

