Podczas Future Mining Forum & Expo w Katowicach eksperci branży wydobywczej mówili wprost, że zdobycie pieniędzy na nowe projekty staje się coraz trudniejsze. Cykl od pierwszego odwiertu do pierwszej tony surowca może trwać od 12 do 20 lat, dlatego spółki, banki i państwo muszą szukać bardziej elastycznych form finansowania. Przykład Jastrzębskiej Spółki Węglowej pokazuje, jak dużą rolę odgrywa dziś Agencja Rozwoju Przemysłu.
- Agencja Rozwoju Przemysłu podpisała z JSW pożyczkę na 824 mln zł i proceduje kolejną, która ma przekroczyć 1 mld zł.
- Zaangażowanie dłużne instytucji komercyjnych w JSW wynosi około 1,2 mld zł, więc ARP ma zostać największym pojedynczym pożyczkodawcą spółki.
- PKO Bank Polski nie udzieliłby dziś JSW finansowania, bo instytucja patrzy głównie na zdolność firmy do generowania gotówki.
- KGHM Polska Miedź odpowiada za 50 proc. wydobycia miedzi pierwotnej w Europie i planuje pozyskać około 1 mld dolarów na nową linię mielenia.
- Prezes JSW Bogusław Oleksy ostrzegł, że bez realnych mechanizmów wsparcia Unia Europejska może stać się wasalem świata zewnętrznego.
Państwo wkracza tam, gdzie bank odmawia
Artur Kucia, dyrektor departamentu klienta strategicznego w PKO Banku Polskim, powiedział podczas dyskusji, że bank nie udzieliłby dziś JSW finansowania. Instytucja finansowa patrzy przede wszystkim na zdolność firmy do generowania gotówki. Jastrzębska Spółka Węglowa jest obecnie w trakcie restrukturyzacji i musi dostosować działalność do trudnych warunków rynkowych.
Kucia zaznaczył jednak, że istnieją inne drogi pozyskania kapitału. Wskazał na krajowe instytucje rozwojowe oraz instytucje komercyjne na rynku międzynarodowym. Jego zdaniem w wieloletniej perspektywie reindustrializacja, czyli odbudowa przemysłu, może zwiększyć zapotrzebowanie na surowce, co część inwestorów może uznać za szansę.
W tym kontekście rośnie rola Agencji Rozwoju Przemysłu. Wiceprezes ARP Krzysztof Telega przypomniał, że agencja bierze pod uwagę nie tylko obecną, lecz także perspektywiczną zdolność kredytową. Ma to znaczenie zwłaszcza tam, gdzie najpierw trzeba ponieść duże nakłady, zanim projekt zacznie przynosić przychody.
Przygotowano nowelizację ustawy o instytucjach rozwoju, która pozwoliła ARP rozszerzyć interpretację finansowania na warunkach rynkowych właśnie o perspektywiczną zdolność kredytową. Dzięki temu agencja może angażować się w projekty, których rentowność ujawni się dopiero po latach.
Liczby dotyczące wsparcia dla JSW wyglądają następująco.
| Instytucja | Rodzaj finansowania | Kwota |
|---|---|---|
| ARP | pożyczka podpisana | 824 mln zł |
| ARP | pożyczka procedowana | ponad 1 mld zł |
| instytucje komercyjne | zaangażowanie dłużne | ok. 1,2 mld zł |
W sumie nowe finansowanie z ARP ma wynieść około 1,8 mld zł. To zmniejsza ryzyko dotychczasowych wierzycieli spółki i sprawia, że agencja stanie się największym pojedynczym pożyczkodawcą JSW.
Długi cykl wymusza różne źródła pieniędzy
Piotr Krzyżewski, wiceprezes KGHM ds. finansowych, zwrócił uwagę, że finansowania kopalni nie da się oprzeć na jednym instrumencie. Od pierwszego odwiertu do pierwszej tony wydobycia mija od 12 do 20 lat, w zależności od szerokości geograficznej i typu złoża. To sprawia, że instrumenty finansowe muszą być dopasowane do poszczególnych etapów życia projektu.
KGHM korzysta już z finansowania obligacyjnego z siedmioletnim tenorem, bez zabezpieczeń. Ma również finansowanie dziesięcioletnie, między innymi z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Spółka używa też finansowania lokalnego. Dla planowanej czwartej linii mielenia, której CAPEX wyniesie około 750 mln dolarów, KGHM chce pozyskać w Ameryce Południowej finansowanie rzędu 1 mld dolarów. W Stanach Zjednoczonych wspólnie z PKO BP przeprowadziła transakcję leasingu wielkich wozideł pracujących w kopalni w Nevadzie.
Krzyżewski podkreślał, że każda spółka górnicza powinna mieć różne szuflady finansowania, żeby być przygotowaną na zmianę cyklu. Jego zdaniem cykle będą coraz szybsze i mniej przewidywalne. Nazwał branżę wagą ciężką, która musi stawać się coraz bardziej elastyczna. Przetrwają ci, którzy potrafią dostosować się do nowych realiów.
Geopolityka i surowcowe bezpieczeństwo
Finansowanie projektów wydobywczych wiąże się z bezpieczeństwem surowcowym Europy. KGHM odpowiada za 50 proc. wydobycia miedzi pierwotnej na kontynencie. Większość europejskiej stali nadal powstaje w wielkich piecach, a rozwój przemysłu obronnego i reindustrializacja mogą zwiększyć popyt na stal. Część ekspertów zwraca jednak uwagę, że huty elektryczne mogą stopniowo ograniczać rolę koksu.
Bogusław Oleksy, prezes JSW, ocenił, że samo wpisanie surowca na europejskie listy strategiczne niewiele daje bez realnych narzędzi wsparcia. Zwrócił uwagę, że inwestycje w branży są wieloletnie, a ostatnie 10-20 lat było okresem bardzo dynamicznych zmian. Przy dziesięcioletnich cyklach, do których dochodzą koncesje i pozwolenia środowiskowe, potrzebny jest mechanizm, którego Unia obecnie nie proponuje.
Bez tego Unia stanie się wasalem świata zewnętrznego, jakkolwiek go zdefiniujemy – stwierdził prezes JSW.
Piotr Krzyżewski zauważył, że w Stanach Zjednoczonych reindustrializacja została potraktowana poważnie, a rola państwa jest bardzo silna i nie działa tam wyłącznie ekonomia. W Chinach takie podejście obowiązuje od dawna. Jego zdaniem Europa musi odpowiedzieć sobie na pytanie, jak ma wyglądać przemysł wydobywczy w Polsce i na całym kontynencie.

