Ceny oleju napędowego w Polsce idą w górę i w nadchodzącym tygodniu mogą zbliżyć się do 9,30 zł za litr. Na wielu stacjach stawki powyżej 9 zł już są widoczne, a analitycy e-petrol.pl prognozują dalsze wzrosty. W tle pozostaje napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie i polityczny spór o to, jak obniżyć ceny paliw.
Najnowsze prognozy cenowe dla kierowców przedstawiają się następująco.
- W okresie od 28 września do 4 października olej napędowy może kosztować od 8,99 do 9,29 zł za litr, a po weekendzie stawka może dojść nawet do 9,30 zł.
- Benzyna Pb98 w analogicznym okresie ma kosztować od 8,85 do 8,99 zł, natomiast Pb95 od 7,97 do 8,09 zł za litr.
- LPG pozostanie najtańszym paliwem z prognozowaną ceną na poziomie 3,14-3,24 zł za litr.
- Stacje paliw starają się utrzymać ceny diesla poniżej 9 zł, ale dzieje się to kosztem niemal całkowitego wyczerpania marż detalicznych.
- Na światowym rynku ropa Brent w piątek utrzymywała się powyżej 105 dolarów za baryłkę po wcześniejszym spadku poniżej 100 dolarów.
Skąd biorą się podwyżki na stacjach
Na rynku utrzymuje się niepewność związana z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na ceny jest polityczny spór o sposoby ich obniżenia. W piątek na rynku hurtowym benzyna Pb98 była droższa niż przed tygodniem o 184 zł za metr sześcienny, osiągając poziom 7291 zł. Z kolei Pb95 podrożała o 123 zł i kosztowała 6469 zł za metr sześcienny.
W przypadku oleju napędowego odnotowano spadek o 41 zł, do 7483 zł za metr sześcienny. Mimo to stacje paliw starają się utrzymać ceny diesla poniżej 9 zł za litr. Odbywa się to jednak kosztem niemal całkowitego wyczerpania marż detalicznych. W przypadku benzyn sytuacja jest nieco lepsza, ponieważ marże pozostają dodatnie, choć nadal niewielkie. W praktyce oznacza to, że przestrzeń do dalszych obniżek po stronie sprzedawców właściwie zniknęła.
Ile zapłacimy za paliwa w nadchodzącym tygodniu
Prognozy na okres od 28 września do 4 października wskazują, że kierowcy muszą przygotować się na wyższe rachunki. Za litr benzyny Pb98 trzeba będzie zapłacić od 8,85 do 8,99 zł. Benzyna Pb95 ma kosztować od 7,97 do 8,09 zł. Najwyższe stawki dotyczą oleju napędowego.
W okresie od 28 września do 4 października litr oleju napędowego może kosztować od 8,99 do 9,29 zł.
Co szczególnie uderza w tych wyliczeniach, to fakt, że w niektórych miejscach cena diesla może sięgnąć nawet 9,30 zł za litr. Stawki powyżej 9 zł już są widoczne na wielu stacjach, a tam, gdzie dotąd było taniej, nadchodzący tydzień przyniesie jedynie podwyżki. Najtańszym paliwem pozostanie LPG, którego cena ma kształtować się na poziomie 3,14-3,24 zł za litr.
Polityczny spór o ceny paliw
W tle podwyżek toczy się spór między rządem a prezydentem dotyczący metod obniżania cen paliw. Rząd opowiada się za wprowadzeniem podatku od nadzwyczajnych zysków i powrotem pakietu pod nazwą Ceny Paliwa Niżej. Prezydent Karol Nawrocki proponuje z kolei rozwiązania nazwane Paliwo Kosztuje Normalnie. Jego projekt przewiduje między innymi czasowe zwolnienie sprzedaży detalicznej paliw z podatku od sprzedaży detalicznej, możliwość elastycznego obniżania akcyzy oraz ustawowe limity marż rafineryjnych, importowych i hurtowych.
Propozycję prezydenta krytykuje minister energii Miłosz Motyka. Jego zdaniem może ona doprowadzić do ograniczenia opłacalności importu paliw i zakłóceń w dostawach. Spór ten nie ułatwia stabilizacji cen na rynku detalicznym, a kierowcy odczuwają to w portfelach.
Co dzieje się na światowym rynku ropy
Na światowym rynku ropy mijający tydzień przyniósł duże wahania cen. We wtorek notowania ropy Brent po raz pierwszy od dwóch tygodni spadły poniżej 100 dolarów za baryłkę. Stało się tak za sprawą nadziei na wznowienie negocjacji między Stanami Zjednoczonymi i Iranem. Przed weekendem ceny jednak ponownie wzrosły i w piątek utrzymywały się powyżej 105 dolarów za baryłkę.
Analitycy wskazują, że poprawa nastrojów na rynku okazała się krótkotrwała. Waszyngton i Teheran nie wykazały gotowości do ustępstw mogących doprowadzić do kompromisu. Dodatkowo napięcia zwiększyły doniesienia o kolejnych atakach jemeńskich rebeliantów Huti na cele w Arabii Saudyjskiej.
Kolejnym istotnym zagrożeniem dla globalnego rynku paliw pozostaje rozważany w Stanach Zjednoczonych zakaz eksportu oleju napędowego. USA odpowiadają za około 20 proc. światowej podaży diesla transportowanego drogą morską. Ewentualne ograniczenia eksportu mogłyby wywołać zaburzenia na rynku i wzrost cen paliw na całym świecie.

