Rada Ministrów przyjęła autopoprawkę do ustawy o najmie krótkoterminowym, przywracając przepisy pozwalające gminom wyznaczać strefy, w których taka działalność będzie ograniczona lub całkowicie zakazana. Zmiana zapadła tuż przed pierwszym czytaniem projektu w Sejmie i oznacza powrót do rozwiązań, z których rząd wcześniej się wycofał. Nowe zasady mają obowiązywać od 1 stycznia 2028 roku, dając przedsiębiorcom czas na dostosowanie się do nowej sytuacji.
- Rząd przywrócił w projekcie ustawy przepisy umożliwiające gminom tworzenie stref wolnych od najmu krótkoterminowego, mimo że wcześniej zostały one usunięte przez resort sportu i turystyki.
- Wspólnoty mieszkaniowe oraz spółdzielnie będą mogły zakazać najmu krótkoterminowego w konkretnej nieruchomości, przy czym w spółdzielniach potrzebna będzie zgoda ponad 50 proc. uprawnionych do głosowania.
- Rada gminy, na wniosek wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, uzyska prawo do wyznaczenia stref zakazu, które mogą obejmować wybrane obszary, obiekty lub wręcz konkretne okresy w roku.
- Przedsiębiorca prowadzący najem w budynku objętym zakazem będzie miał sześć miesięcy na zakończenie działalności.
- Trzy potwierdzone naruszenia dotyczące bezpieczeństwa lub porządku publicznego w ciągu pół roku będą skutkować obowiązkowym wykreśleniem obiektu z ewidencji miejsc świadczących usługi hotelarskie.
Co zmienia autopoprawka?
Ministerstwo Sportu i Turystyki, które odpowiada za projekt, tłumaczy zwrot w sprawie regulacji dotyczących najmu krótkoterminowego chęcią wzmocnienia głosu osób mieszkających w sąsiedztwie takich lokali. W komunikacie resortu czytamy, że autopoprawka ma zwiększyć wpływ mieszkańców, wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych na to, co dzieje się w ich bezpośrednim otoczeniu.
Autopoprawka przewiduje zwiększenie wpływu mieszkańców, wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych na najem krótkoterminowy w ich najbliższym otoczeniu. Nowe przepisy mają pomóc lepiej chronić spokój, bezpieczeństwo i porządek publiczny, a jednocześnie zapewnić przedsiębiorcom oferującym najem czas na dostosowanie się do nowych zasad.
W praktyce oznacza to, że ustawa wraca do kształtu, który był w niej pierwotnie, zanim resort w wyniku wcześniejszych negocjacji zdecydował się usunąć część kontrowersyjnych przepisów. Ten wariant, przyjęty jeszcze w lipcu przez rząd, wywołał wtedy spór wewnątrz koalicji rządzącej. Teraz, tuż przed debatą w Sejmie, rząd zdecydował się przywrócić pierwotne rozwiązania.
Strefy wolne od najmu krótkoterminowego, jak będą działać?
Najem krótkoterminowy w miejscowościach popularnych wśród turystów bywa źródłem konfliktów sąsiedzkich. Hałas, zakłócanie ciszy nocnej czy inne zachowania naruszające porządek publiczny to problemy, na które mieszkańcy skarżą się najczęściej. Nowe przepisy mają dać im realne narzędzia do reagowania.
Zgodnie z projektem rada gminy, działając na wniosek wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, będzie mogła wyznaczyć na swoim terenie strefy, w których najem krótkoterminowy zostanie ograniczony lub zakazany. Co istotne, taki zakaz nie musi obejmować całego miasta. Może dotyczyć wyłącznie wybranych obszarów, konkretnych obiektów, a nawet określonych okresów w roku, na przykład sezonu wakacyjnego czy dni świątecznych.
Nowe uprawnienia dla wspólnot i spółdzielni
Oprócz gmin, decydujący głos będą miały też wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe. Zgodnie z projektem będą one mogły podjąć uchwałę zakazującą świadczenia usług najmu krótkoterminowego w danej nieruchomości. W praktyce decyzja zapadnie zgodnie z zasadami głosowania obowiązującymi w danej wspólnocie lub spółdzielni, przy czym w spółdzielniach wymagana będzie większość przekraczająca 50 proc. liczby uprawnionych do głosowania.
Warto zwrócić uwagę na to, że projekt daje mieszkańcom oraz zarządzającym nieruchomościami dodatkowe narzędzie kontrolne. Wspólnoty, spółdzielnie, a także osoby mieszkające w danej lub sąsiedniej nieruchomości będą mogły wnioskować o przeprowadzenie kontroli obiektu, zwłaszcza gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo lub porządek publiczny.
Kiedy zaczną obowiązywać nowe przepisy?
Harmonogram wejścia w życie ustawy jest rozłożony w czasie, co ma dać przedsiębiorcom możliwość przygotowania się do zmian. Większość przepisów zacznie działać po 14 dniach od ogłoszenia ustawy w Dzienniku Ustaw, natomiast te dotyczące tworzenia stref zakazu przez gminy, wspólnoty i spółdzielnie wejdą w życie od 1 stycznia 2028 roku.
Poniżej najważniejsze terminy i zasady, które wynikają z projektu ustawy.
| Zagadnienie | Termin lub zasada |
|---|---|
| Wejście w życie większości przepisów | 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw |
| Strefy zakazu gmin, wspólnot i spółdzielni | od 1 stycznia 2028 r. |
| Czas na zakończenie działalności po wprowadzeniu zakazu | 6 miesięcy |
Kontrole i wykreślenie z ewidencji
Projekt przewiduje też mechanizm, który ma zniechęcać do ignorowania zasad porządku publicznego. Jeśli w ciągu sześciu miesięcy odpowiednie służby lub organy stwierdzą trzy naruszenia dotyczące bezpieczeństwa lub porządku publicznego w danym obiekcie, samorząd będzie zobowiązany do wykreślenia go z ewidencji miejsc, w których świadczone są usługi hotelarskie.
W zależności od skali problemów w danej gminie, takie rozwiązanie może w praktyce oznaczać szybszą reakcję na skargi mieszkańców niż dotychczasowe procedury. Z drugiej strony przedsiębiorcy prowadzący najem krótkoterminowy zyskają jasny sygnał, że powtarzające się naruszenia mogą skończyć się utratą możliwości prowadzenia działalności w danym miejscu.
Spór w koalicji o kształt ustawy
Przywrócenie przepisów o strefach wolnych od najmu krótkoterminowego nie jest przypadkowe. To właśnie te rozwiązania były wcześniej usunięte z projektu w wyniku poprzedniej autopoprawki resortu sportu i turystyki, a wersja ustawy bez nich została przyjęta przez rząd w lipcu. Ten krok wywołał napięcia w koalicji rządowej, ponieważ część ugrupowań chciała zachować oryginalny, bardziej restrykcyjny kształt przepisów.
Teraz, tuż przed pierwszym czytaniem projektu w Sejmie, rząd zdecydował się na kolejny zwrot i wrócił do pierwotnych zapisów. W praktyce oznacza to, że dyskusja na temat regulacji dotyczących Airbnb, Booking.com i podobnych platform w Polsce nie została zakończona i może jeszcze przynieść dalsze zmiany w toku prac parlamentarnych.

