Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad nową wersją dokumentu, który przez lata wyznaczał kierunek rozwoju polskich lotnisk. Na razie resort nie przedstawił gotowej aktualizacji „Polityki rozwoju lotnictwa cywilnego”, a jedynie ogólne założenia. Nie wiadomo też, kiedy nowe wytyczne wejdą w życie.
- Ministerstwo Infrastruktury przedstawiło branży lotniczej wstępne założenia aktualizacji krajowej polityki rozwoju lotnictwa cywilnego, ale nie pokazało gotowego dokumentu.
- Za prace nad nową strategią odpowiada Jadwiga Żandarska, dyrektor Departamentu Lotnictwa w MI, która przyznała, że resort nie potrafi jeszcze wskazać terminu przyjęcia dokumentu.
- Powodem opóźnień jest zależność od dokumentów wyższego rzędu, czyli innych strategicznych aktów, które muszą powstać wcześniej lub równolegle.
- Nowe wytyczne mają mieć znaczenie długofalowe i wpłynąć na sposób planowania inwestycji lotniskowych w Polsce na kolejne lata.
Co wynika ze spotkania z branżą?
Podczas rozmów z przedstawicielami sektora lotniczego Ministerstwo Infrastruktury nie zaprezentowało finalnej wersji dokumentu, który miałby zastąpić dotychczasową politykę rozwoju lotnictwa cywilnego. Zamiast tego resort ograniczył się do przedstawienia ogólnych kierunków, w jakich mają zmierzać dalsze prace legislacyjne i strategiczne.
W praktyce oznacza to, że branża wciąż czeka na konkrety. Jadwiga Żandarska, kierująca Departamentem Lotnictwa w ministerstwie, przyznała wprost, że obecnie najtrudniejszym pytaniem jest to, kiedy nowy dokument faktycznie zostanie gotowy.
Najtrudniejsze pytanie to obecnie, jak szybko. Odpowiadam, jesteśmy zależni od dokumentów wyższego rzędu – mówiła Jadwiga Żandarska na spotkaniu z branżą lotniczą.
Dlaczego termin wciąż jest niepewny?
Z wypowiedzi przedstawicielki resortu wynika, że tempo prac nad aktualizacją polityki lotniczej nie zależy wyłącznie od samego Ministerstwa Infrastruktury. Kluczowe znaczenie mają tu dokumenty wyższego rzędu, czyli inne strategie i akty planistyczne, które muszą zostać opracowane lub zaktualizowane wcześniej.
Co istotne, taka konstrukcja procesu legislacyjnego oznacza, że nawet dobrze przygotowane założenia mogą czekać na formalne przyjęcie znacznie dłużej, niż chciałaby tego sama branża. W wielu przypadkach tego typu dokumenty strategiczne wymagają uzgodnień międzyresortowych, co dodatkowo wydłuża cały proces.
Co to oznacza dla lotnisk w Polsce?
Polityka rozwoju lotnictwa cywilnego to dokument, który w praktyce wpływa na sposób planowania inwestycji infrastrukturalnych związanych z portami lotniczymi w całym kraju. Można to rozumieć jako swego rodzaju mapę drogową, która pokazuje, w jakim kierunku ma zmierzać rozwój sektora lotniczego, jakie lotniska mają być rozbudowywane i na jakich zasadach mają funkcjonować regionalne porty.
Brak jasno określonego terminu przyjęcia nowej wersji dokumentu może w praktyce oznaczać, że część decyzji inwestycyjnych po stronie zarządców lotnisk oraz samorządów będzie odkładana w czasie. Zarządzający portami lotniczymi, planując rozbudowę infrastruktury, w naturalny sposób odwołują się do zapisów krajowej polityki lotniczej, dlatego jej aktualizacja ma znaczenie praktyczne, a nie wyłącznie formalne.
Jakie są dalsze kroki?
Na razie Ministerstwo Infrastruktury nie zdradziło szczegółowego harmonogramu dalszych prac. Wiadomo jedynie, że przedstawione branży założenia mają być punktem wyjścia do dalszych analiz i konsultacji.
Z drugiej strony, sam fakt, że resort zdecydował się na spotkanie z sektorem lotniczym i przedstawienie wstępnych kierunków zmian, sugeruje, że temat aktualizacji polityki lotniczej pozostaje aktywny. W zależności od tempa prac nad dokumentami wyższego rzędu, o których wspominała Jadwiga Żandarska, finalna wersja strategii może zostać przedstawiona w różnym horyzoncie czasowym. Na razie jednak konkretnej daty nie ma.

