Nowe badanie zlecone przez VeloBank pokazuje wyraźny podział polskiego społeczeństwa pod względem zasobności portfela. Co siódmy Polak zgromadził ponad 100 tysięcy złotych oszczędności, ale jednocześnie co czwarty nie odłożył ani złotówki. Dane ujawniają też, że nawet ci, którzy mają jakiś kapitał, wcale nie czują się bezpiecznie finansowo.
- 14 proc. ankietowanych zadeklarowało oszczędności przekraczające 100 tys. zł, przy czym zdecydowanie częściej dotyczy to mężczyzn niż kobiet.
- 25 proc. Polaków przyznaje, że nie posiada żadnych oszczędności.
- Co trzeci posiadacz oszczędności musiał w ostatnim roku sięgnąć po odłożone pieniądze z powodu rosnących kosztów życia.
- Najpopularniejszą formą lokowania środków pozostaje konto oszczędnościowe, z którego korzysta 65 proc. badanych.
- Ponad połowa oszczędzających gromadzi pieniądze przede wszystkim z myślą o tzw. czarnej godzinie, a nie o budowaniu majątku.
Jak wygląda podział między oszczędzającymi a resztą?
Z badania przeprowadzonego na zlecenie VeloBanku wynika, że Polacy dzielą się dziś na dwie wyraźne grupy. Z jednej strony mamy osoby, które regularnie odkładają pieniądze i traktują to jako element domowego budżetu. Z drugiej – tych, którzy z różnych powodów nie są w stanie zbudować żadnej rezerwy finansowej.
Wśród osób, które w ogóle oszczędzają lub inwestują, aż 55 proc. robi to systematycznie. Najczęściej dotyczy to osób w wieku od 25 do 34 lat, mieszkańców dużych miast powyżej 500 tys. mieszkańców oraz osób z wyższym wykształceniem. Co trzeci oszczędzający odkłada pieniądze wyłącznie wtedy, gdy w budżecie zostaje jakaś nadwyżka, a 7 proc. robi to sporadycznie, bez konkretnego planu.
Warto jednak zauważyć, że aż 27 proc. respondentów przyznało, iż obecnie w ogóle nie oszczędza ani nie inwestuje. Ta odpowiedź pojawiała się najczęściej wśród osób powyżej 55. roku życia, gdzie odsetek sięgnął 34 proc.
Kto ma ponad 100 tysięcy złotych oszczędności?
Grupa Polaków z oszczędnościami przekraczającymi 100 tys. zł stanowi 14 proc. wszystkich ankietowanych. Co ciekawe, w tej kategorii wyraźnie dominują mężczyźni – 19 proc. z nich zadeklarowało taki poziom oszczędności, podczas gdy wśród kobiet było to jedynie 10 proc.
Wyższe kwoty częściej deklarują też osoby po 45. roku życia oraz respondenci z wyższym wykształceniem, gdzie odsetek sięga 20 proc. W praktyce oznacza to, że wiek, wykształcenie i płeć mają realny wpływ na to, ile pieniędzy udaje się komuś odłożyć na przyszłość.
To, że co czwarty Polak nie ma żadnych oszczędności, a co trzeci z posiadających musiał w tym roku sięgnąć po odłożone środki, pokazuje, jak płytka wciąż jest nasza poduszka finansowa. Polacy oszczędzają nie po to, by budować majątek, ale żeby przetrwać kolejny szok cenowy lub pomóc swoim dzieciom. To racjonalna reakcja na doświadczenia ostatnich lat, kiedy inflacja regularnie zaskakiwała domowe budżety – powiedział Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku.
Ile procent pensji Polacy odkładają co miesiąc?
Badanie sprawdziło również, jaką część swoich miesięcznych dochodów Polacy przeznaczają na oszczędzanie lub inwestowanie. Najliczniejsza grupa, bo aż 23 proc. respondentów, odkłada do 10 proc. swoich wpływów. Niewiele mniej, bo 22 proc., ogranicza się do maksymalnie 5 proc. pensji.
Wyższe kwoty deklaruje mniejsza część badanych. 17 proc. odkłada do 20 proc. zarobków, a taką odpowiedź częściej wskazywali mężczyźni niż kobiety. Z kolei co ósmy respondent, czyli 13 proc., twierdzi, że co miesiąc odkłada ponad jedną piątą swojej pensji. Najczęściej dotyczy to osób w wieku 55 lat i więcej oraz tych między 25. a 34. rokiem życia, natomiast najrzadziej – osób w przedziale 35-44 lata.
Kto musiał sięgnąć po odłożone pieniądze?
Jednym z bardziej niepokojących wniosków płynących z badania jest to, jak wielu Polaków w ostatnim roku musiało naruszyć swoje oszczędności. Dotyczy to 34 proc. osób, które w ogóle jakiś kapitał posiadały. Powodem był przede wszystkim wzrost kosztów życia oraz ogólna sytuacja gospodarcza.
Z drugiej strony 66 proc. respondentów deklaruje, że udało im się zachować swoją poduszkę finansową w nienaruszonym stanie. Najczęściej po odłożone środki sięgały osoby w wieku 35-44 lata, gdzie odsetek sięgnął aż 46 proc. Co istotne, badanie pokazało też wyraźną różnicę między płciami. Kobiety znacznie częściej niż mężczyźni musiały korzystać ze zgromadzonych wcześniej pieniędzy – 39 proc. wobec 29 proc.
Gdzie Polacy trzymają swoje oszczędności?
Jeśli chodzi o formy lokowania pieniędzy, Polacy w większości wybierają rozwiązania bezpieczne i łatwo dostępne. Nie dziwi więc, że najpopularniejszym wyborem pozostaje konto oszczędnościowe.
| Forma oszczędzania | Odsetek wskazań |
|---|---|
| Konto oszczędnościowe | 65 proc. |
| Lokata krótkoterminowa | 38 proc. |
| Gotówka | 29 proc. |
| Lokata długoterminowa | 21 proc. |
| Obligacje skarbowe | 17 proc. |
| Indywidualne konto emerytalne (IKE) | 11 proc. |
Widać wyraźnie, że w wielu przypadkach Polacy stawiają na płynność i możliwość szybkiego wycofania środków, a nie na potencjalnie wyższe zyski. To zresztą naturalna konsekwencja tego, do czego oszczędności są w praktyce wykorzystywane.
Na co Polacy odkładają pieniądze?
Cel oszczędzania mówi wiele o podejściu Polaków do finansów. Ponad połowa badanych, którzy oszczędzają lub inwestują, wskazała na tzw. czarną godzinę jako główny powód gromadzenia kapitału. W praktyce oznacza to, że dla wielu osób oszczędności pełnią przede wszystkim funkcję zabezpieczenia przed nieprzewidzianymi wydatkami, a nie narzędzia do budowania majątku.
Poniżej najczęściej wskazywane cele oszczędzania i inwestowania wśród respondentów.
- Zabezpieczenie na czarną godzinę, czyli nieprzewidziane wydatki – 53 proc. wskazań;
- Zabezpieczenie emerytalne oraz środki na wakacje i podróże – po 28 proc. wskazań;
- Dążenie do niezależności finansowej – co piąty respondent;
- Zakup domu lub mieszkania – 17 proc. wskazań;
- Zakup samochodu lub motocykla – 15 proc. wskazań;
- Zabezpieczenie przyszłości dzieci oraz remont – po 14 proc. wskazań;
- Rozwój osobisty – 6 proc. wskazań.
Co może mieć znaczenie szczególnie w kontekście najbliższych miesięcy, tak wyraźna przewaga celów zabezpieczających nad inwestycyjnymi pokazuje, że Polacy wciąż podchodzą do finansów raczej defensywnie. Doświadczenia ostatnich lat, związane z podwyżkami cen żywności i rosnącymi kosztami codziennego funkcjonowania, sprawiły, że budowanie rezerwy stało się dla wielu osób priorytetem ważniejszym niż pomnażanie kapitału.
Badanie zostało przeprowadzone metodą CAWI na panelu Ariadna, na ogólnopolskiej próbie liczącej 1040 osób. Struktura próby została dobrana zgodnie z reprezentacją Polaków w wieku 18 lat i więcej pod względem płci, wieku oraz wielkości miejscowości zamieszkania. Badanie zrealizowano w lipcu 2026 roku.

