Joe Lonsdale, współzałożyciel Palantir, publicznie odrzuca alarmistyczne wizje dotyczące sztucznej inteligencji. Jego zdaniem nie ma powodów do obaw, a branża ma sytuację pod kontrolą. To stanowisko wyraźnie kontrastuje z ostrzeżeniami płynącymi od szefów czołowych laboratoriów AI.
- Lonsdale napisał na platformie X, że ze światem wszystko będzie w porządku i że liderzy AI mają rozwój technologii pod kontrolą.
- Badacze i menedżerowie czołowych laboratoriów AI ostrzegają, że zaawansowane systemy mogą doprowadzić do masowego wymierania ludzkości.
- Prezes Anthropic Dario Amodei zaapelował o globalne spowolnienie rozwoju sztucznej inteligencji i bardziej rygorystyczne środki bezpieczeństwa.
- Poparcie dla ostrzeżeń wyrazili między innymi Sam Altman, Elon Musk i Demis Hassabis.
- Palantir notuje dynamiczny wzrost przychodów, co firma wiąże z rosnącym popytem na rozwiązania AI dla biznesu.
Sprzeczne głosy w sprawie AI
Joe Lonsdale w sobotnim wpisie na platformie X odniósł się do coraz częstszych obaw o to, że zaawansowana sztuczna inteligencja może zagrażać ludzkości. Jego przekaz był jednoznaczny i pozbawiony wątpliwości.
„Ze światem wszystko będzie w porządku, ludzie” — napisał Lonsdale. „Liderzy branży stoją przed ogromną odpowiedzialnością i wielkimi wyzwaniami, ale straszenie wszystkich nie pomaga. Mamy to pod kontrolą”.
To jednak zdaniem wielu obserwatorów może nie wystarczyć, by uspokoić opinię publiczną. Od dłuższego czasu pojawiają się ostrzeżenia, że AI może przejąć kontrolę nad różnymi obszarami życia i pozbawić ludzi pracy.
Odejście badacza i apel o spowolnienie
W tym tygodniu badacz Anthropic Jacob Coxon odszedł z firmy i ostrzegł, że czołowe przedsiębiorstwa rozwijające AI, takie jak Anthropic i OpenAI, „igrają z naszym życiem”. Jego obawy zyskały szerokie poparcie w branży.
W sobotę prezes Anthropic Dario Amodei napisał na blogu, że roje agentów AI mogą w niedalekiej przyszłości zdominować internet. Wezwał do bardziej rygorystycznych środków bezpieczeństwa oraz globalnego, skoordynowanego spowolnienia rozwoju sztucznej inteligencji.
Z jego stanowiskiem zgodzili się między innymi prezes OpenAI Sam Altman, szef SpaceX Elon Musk, założyciel Google DeepMind Demis Hassabis oraz prezes Hugging Face Clément Delangue. Lonsdale ma jednak zupełnie inne zdanie.
Kontrowersyjny styl Lonsdale’a
Joe Lonsdale od lat słynie z zajmowania stanowisk sprzecznych z dominującym nurtem debaty publicznej. W 2021 r. wraz z dziennikarką Bari Weiss współtworzył University of Austin, uczelnię promującą swobodne poszukiwanie prawdy bez presji tak zwanej cancel culture.
Już w 2017 r. w rozmowie z Business Insider przyznawał, że nie chodziło mu głównie o politykę. Mówił wtedy, że po prostu lubi iść pod prąd i zawsze sprawiało mu przyjemność wyróżnianie się z tłumu oraz sprzeciwianie się wszystkim.
Palantir korzysta na boomie AI
Firma Palantir, którą Lonsdale współtworzył, a następnie opuścił, rozwija oprogramowanie wykorzystujące sztuczną inteligencję do analizowania ogromnych zbiorów danych dla przedsiębiorstw i instytucji państwowych. Spółka ma liczne kontrakty z rządem USA.
W drugim kwartale jej przychody wzrosły o 93 proc. rok do roku, co firma tłumaczy rosnącym popytem na rozwiązania AI dla biznesu. To pokazuje, jak duży potencjał rynkowy wiąże się z tym sektorem.
Trump zgadza się z Lonsdale’em
W ocenie, że ostatecznie wszystko skończy się dobrze, Lonsdale podziela poglądy prezydenta USA Donalda Trumpa. Trump wielokrotnie odrzucał ostrzeżenia dotyczące możliwej „apokalipsy AI” i przekonywał, że priorytetem powinno być utrzymanie przewagi Stanów Zjednoczonych nad Chinami w wyścigu technologicznym.
W niedzielę podczas pobytu w Irlandii prezydent USA stwierdził, że szefowie firm technologicznych ostrzegający przed potencjalnymi zagrożeniami związanymi z AI mówią o rzeczach, „które się nie wydarzą”. Dodał również, że kto wygra w AI, ten wygra wszystko.

