Cyberbezpieczeństwo ma stać się kolejnym ogromnym rynkiem dla sztucznej inteligencji. Jensen Huang, założyciel i dyrektor generalny Nvidii, wskazał, że popyt ten wynika między innymi z możliwości nowych modeli AI, które wkrótce trafią na rynek. Jego zdaniem to świetna okazja biznesowa, ale nie brakuje też kontrowersji wokół sposobu budowania popytu.
- Założyciel Nvidii Jensen Huang prognozuje, że cyberbezpieczeństwo będzie najbliższym dużym polem zastosowań dla sztucznej inteligencji.
- Wzrost popytu na AI w ochronie danych ma związek z premierą nowych modeli, nad którymi pracują laboratoria badawcze.
- Według raportu Światowego Forum Ekonomicznego aż 94 procent badanych menedżerów uznało AI za czynnik wzmacniający zarówno atak, jak i obronę w cyberprzestrzeni.
- Dane IBM pokazują, że odsetek firm planujących wyższe wydatki na bezpieczeństwo wzrósł z 64 do 85 procent w ciągu roku.
Kontrowersyjna prognoza szefa Nvidii
Podczas konferencji Goldman Sachs Communacopia + Technology Jensen Huang odniósł się do rosnącej dyskusji na temat cyberbezpieczeństwa. Jego zdaniem branża przygotowuje się do premiery nowych produktów, a najlepszym sposobem na wywołanie popytu bywa wykreowanie problemu. Huang dodał, że istnieją odpowiedzialne metody działania oraz takie, które należy ocenić jako mniej atrakcyjne.
Szef Nvidii podkreślił, że osoby, które dobrze piszą kod, zwykle dobrze radzą sobie też z jego naprawianiem. W praktyce oznacza to rosnące zapotrzebowanie na narzędzia AI, które wspomagają procesy debugowania i analizy zagrożeń. Cyberbezpieczeństwo będzie prawdopodobnie kolejnym głównym zastosowaniem sztucznej inteligencji i będzie działać w sposób ciągły, co przełoży się na nowe możliwości biznesowe.
Jak AI zmienia cyberbezpieczeństwo
Opublikowany w styczniu raport Światowego Forum Ekonomicznego dostarcza twardych danych na temat roli AI w strategiach bezpieczeństwa. Wskazano w nim, że technologia ta stała się czynnikiem o największym wpływie na decyzje podejmowane przez kadrę zarządzającą. Aż 94 procent ankietowanych dyrektorów przyznało, że sztuczna inteligencja zadziała jak mnożnik sił po obu stronach barykady.
Generatywna AI rozszerza również powierzchnię ataku. Przyczynia się do przypadkowego wycieku danych i tworzenia bardziej złożonych taktyk wykorzystywanych przez przestępców. Te nowe metody często przerastają możliwości zespołów, które opierają się wyłącznie na pracy ludzi. Z kolei AI podważa ekonomikę tradycyjnego modelu detekcji i reakcji, co zmusza osoby zarządzające budżetami do nowego podejścia do alokacji kapitału.
Z drugiej strony zmienia się też świadomość firm. Dane IBM wskazują na wyraźny wzrost planów inwestycyjnych po tym, jak organizacje poznały możliwości zaawansowanych modeli AI w zakresie cyberataków. Udział podmiotów chcących zwiększyć wydatki na bezpieczeństwo wzrósł do 85 procent w maju, podczas gdy rok wcześniej deklarowało to 64 procent firm. IBM tłumaczy ten skok właśnie rosnącą świadomością zdolności, jakie posiadają najnowsze modele AI.
Nowa architektura bezpieczeństwa
Technologie takie jak obliczenia kwantowe czy finanse oparte na blockchainie podważają założenia, na których zbudowano współczesne systemy bezpieczeństwa. W połączeniu z AI tworzą one nową rzeczywistość dla działów IT. Wyzwaniem przestaje być wyłącznie samo wykrywanie zagrożeń, a staje się nim również umiejętne zarządzanie coraz bardziej złożonym ryzykiem.
W praktyce firmy będą musiały zmierzyć się z koniecznością przeprojektowania swoich strategii obronnych. Kluczowe stanie się nie tylko wdrażanie nowych narzędzi, ale też głębsza integracja automatyzacji i analizy danych w czasie rzeczywistym. Rynek zdaje się to potwierdzać, bo zapowiedzi nowych produktów już dziś napędzają debatę o przyszłości bezpieczeństwa cyfrowego.

