Apple przedstawiło w środę swoją coroczną jesienną konferencję, podczas której nowy dyrektor generalny John Ternus zaprezentował pierwszego składanego iPhone’a oraz szereg nowości związanych ze sztuczną inteligencją. Firma stawia na przewagę wynikającą z pełnej kontroli nad sprzętem, systemem operacyjnym oraz danymi użytkownika, jednak prawdziwym testem pozostaje to, czy odświeżona Siri rzeczywiście zadziała tak sprawnie, jak pokazano na scenie.
- Apple zaprezentowało iPhone’a Duo, swój pierwszy składany model, którego cena startuje od 1999 dolarów, a sprzedaż ruszy 23 października.
- Odświeżona Siri, działająca teraz jako samodzielna aplikacja pod nazwą Siri AI, obsługuje ponad 300 tysięcy aplikacji i realizuje dziennie ponad 2,5 miliarda zapytań użytkowników.
- Nowy procesor A20 Pro, napędzający modele iPhone Pro, to pierwszy układ w smartfonie wykorzystujący najnowszy proces produkcyjny TSMC o wielkości 2 nanometrów.
- Szefowa PYMNTS, Karen Webster, zwraca uwagę, że Siri opiera się obecnie na technologii Google Gemini, co oznacza uzależnienie Apple od bezpośredniego konkurenta.
- Apple wzbogaciło również aplikację Health o funkcje oparte na sztucznej inteligencji, generujące codzienny wskaźnik gotowości organizmu na podstawie danych z Apple Watch.
Nowy rozdział pod wodzą Ternusa
Konferencja „Surprise and Shine” miała szczególny wymiar, ponieważ po raz pierwszy poprowadził ją John Ternus jako nowy dyrektor generalny Apple. Choć uwagę mediów przyciągnął przede wszystkim składany iPhone Duo, to właśnie sztuczna inteligencja stała się głównym motywem przewodnim całego wydarzenia.
Ternus otworzył prezentację, nazywając iPhone’a najlepszym osobistym urządzeniem do obsługi AI. Argumentował to ochroną prywatności oraz tym, że telefon zna swojego użytkownika lepiej niż jakiekolwiek inne urządzenie, jak podało CNN. W jego słowach pobrzmiewało przekonanie, że to właśnie pełna kontrola nad ekosystemem daje Apple przewagę, której nie mają konkurenci.
Dokonaliśmy ogromnych postępów w najważniejszych obszarach, czyli inteligencji, wydajności, baterii i aparacie – powiedział Ternus podczas prezentacji.
Siri w nowej odsłonie
Centralnym punktem prezentacji stała się przebudowana Siri, funkcjonująca teraz pod nazwą Siri AI jako samodzielna aplikacja. W praktyce oznacza to, że asystent potrafi prowadzić bardziej naturalne, wieloetapowe rozmowy oraz wykonywać zadania w ponad 300 tysiącach aplikacji. Według danych przytoczonych przez Free Press Journal, Siri obsługuje już ponad 2,5 miliarda zapytań dziennie, co czyni ją jednym z najczęściej wykorzystywanych asystentów cyfrowych na świecie.
Ciekawą nowością jest funkcja Siri Recap, która wykorzystuje nasłuch otoczenia do tworzenia tytułu, streszczenia oraz najważniejszych punktów rozmowy, na przykład spotkania zespołu czy rozmowy z nauczycielem dziecka. Apple zapewnia, że nagrania dźwiękowe nie będą przechowywane ani udostępniane. Funkcja trafi na razie do wersji beta jeszcze w tym roku, co może sugerować, że firma chce dopracować mechanizm przed szerszym wdrożeniem.
Skąd bierze się przewaga Apple?
To, co odróżnia podejście Apple od rywali, wynika z pełnej integracji asystenta z systemem operacyjnym. Konkurencyjne rozwiązania, takie jak niedawno uruchomiony Muse od Mety, zazwyczaj wymagają od użytkownika przekazania danych logowania oraz osobnego połączenia każdej aplikacji, zanim agent AI będzie mógł działać w ich imieniu, jak informował Tech Insider.
Siri działa inaczej, ponieważ ma wbudowany dostęp do Wiadomości, Kalendarza, Zdjęć, Health oraz pozostałych natywnych aplikacji, bez konieczności dodatkowej autoryzacji. W praktyce może to oznaczać prostsze codzienne zadania, na przykład dodanie składników przepisu do listy zakupów w trakcie rozmowy albo powiadomienie o zmianie na monitorowanej stronie internetowej. Apple nie dokleja agenta do cudzego telefonu, tylko buduje go bezpośrednio w urządzeniu, które ludzie i tak już noszą przy sobie.
Nowy procesor i zdrowie pod okiem AI
Softwarowe ambicje Apple wsparto nowym sprzętem. Najnowszy procesor A20 Pro, napędzający modele iPhone Pro, otrzymał przeprojektowane rdzenie określane jako klasa desktopowa, stworzone specjalnie z myślą o przyspieszeniu przetwarzania AI. Jak podało CNBC, to pierwszy układ w smartfonie wykorzystujący najnowszy proces technologiczny TSMC o wielkości 2 nanometrów.
Zmiany objęły również aplikację Health, gdzie pojawiło się AI-owe wsparcie w formie codziennego coachingu. Każdego ranka Apple Watch analizuje ostatnią aktywność, parametry życiowe oraz sen, generując jeden wskaźnik pokazujący gotowość organizmu na nadchodzący dzień. Jak wyjaśniła dr Sumbul Desai, wiceprezes Apple ds. zdrowia, mechanizm ten opiera się na realnych danych zbieranych podczas nocy.
| Element | Nowość | Szczegóły |
|---|---|---|
| iPhone Duo | Pierwszy składany model | Cena od 1999 dolarów, premiera 23 października |
| Siri AI | Samodzielna aplikacja | Ponad 300 tysięcy obsługiwanych aplikacji |
| A20 Pro | Nowy procesor | Proces 2 nm od TSMC |
Czy Siri naprawdę spełni obietnice?
Karen Webster, dyrektor generalna PYMNTS, jeszcze przed konferencją zwracała uwagę, że to nie sam sprzęt, lecz właśnie skuteczność działania asystenta stanowi prawdziwy sprawdzian strategii AI Apple.
Urządzenie determinuje ustawienia domyślne, ustawienia domyślne determinują dystrybucję, dystrybucja determinuje sposób użytkowania, a użytkowanie determinuje przychody – napisała Webster.
Webster wskazała także na istotny szczegół techniczny, który Apple pominęło podczas prezentacji na scenie. Siri korzysta obecnie z technologii Google Gemini, co w jej ocenie oznacza swoisty paradoks.
Siri działa teraz na Gemini. Siri wynajmuje cudzy mózg – napisała Webster, dodając, że Google stało się jednocześnie dostawcą AI dla Apple oraz jego największym klientem usługowym dzięki umowie dotyczącej wyszukiwarki, co oznacza podwójną zależność od konkurenta.
Co ciekawe, podczas środowej prezentacji Apple ani razu nie wspomniało o Google czy Gemini, skupiając się wyłącznie na własnych markach, takich jak Apple Foundation Models oraz Apple Intelligence. Można to odczytać jako świadomą strategię komunikacyjną, mającą podkreślić autonomię firmy w obszarze sztucznej inteligencji, nawet jeśli w praktyce technologiczne fundamenty pochodzą częściowo z zewnątrz.
Jeśli Siri AI faktycznie będzie działać tak, jak zaprezentowano to na scenie, czyli zamieniać rozmowę w gotowe podsumowanie, dopisywać produkty do listy zakupów w trakcie rozmowy czy doradzać w kwestiach zdrowotnych na podstawie realnych danych z nocy, wtedy posiadanie własnego urządzenia rzeczywiście może okazać się przełomowe. Każdy iPhone, który już dziś znajduje się w kieszeni użytkownika, zamieniłby się w najbardziej spersonalizowanego asystenta AI na rynku, bez potrzeby pobierania dodatkowych aplikacji czy przekazywania danych logowania. Pozostaje jednak pytanie, czy wszystko będzie działać równie płynnie poza warunkami starannie wyreżyserowanej prezentacji.

