Polacy jak nikt inny w Europie wierzą w energetykę jądrową. Nowe badanie Ipsos-bva pokazuje, że poparcie dla atomu nad Wisłą sięga 73 proc., podczas gdy średnia unijna to zaledwie 23 proc. Jednocześnie odnawialne źródła energii tracą w oczach Polaków na znaczeniu, co stawia nasz kraj w wyraźnej opozycji do trendów panujących w reszcie Starego Kontynentu.
- Poparcie dla energetyki jądrowej w Polsce wynosi 73 proc. wobec średniej unijnej na poziomie 23 proc.
- Dla 38 proc. Polek i Polaków rozbudowa mocy jądrowych to priorytet polityki energetycznej.
- Tylko 29 proc. Polaków uznaje rozwój fotowoltaiki i energetyki wiatrowej za priorytetowy, przy unijnej średniej wynoszącej 36 proc.
- Ochrona przed wzrostem cen energii pozostaje najważniejszą kwestią zarówno dla Polaków, jak i mieszkańców innych krajów UE, wskazuje na nią 51 proc. respondentów.
- 92 proc. Europejczyków spodziewa się kolejnego kryzysu na rynku surowców energetycznych, choć w Polsce ten odsetek jest najniższy spośród badanych krajów.
Atom liderem zaufania Polaków
Wyniki badania Ipsos-bva nie pozostawiają wątpliwości. Polacy traktują energetykę jądrową jako technologię przyszłości, w którą warto inwestować, mimo że pierwsza krajowa elektrownia dopiero powstaje. Aż 73 proc. respondentów deklaruje poparcie dla tej formy wytwarzania prądu, co jest wynikiem znacznie wyższym niż średnia dla ośmiu badanych krajów Unii Europejskiej, wynosząca 23 proc.
Co ciekawe, dla Hiszpanii i Niemiec te wskaźniki są jeszcze niższe i wynoszą odpowiednio 14 i 15 proc. W praktyce oznacza to, że w wielu zachodnioeuropejskich społeczeństwach atom wciąż budzi nieufność, mimo rosnących cen energii i poszukiwania stabilnych źródeł zasilania.
Warto jednak zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt tego zjawiska. Dla 38 proc. Polaków rozbudowa energetyki jądrowej to priorytet numer jeden w polskiej polityce energetycznej. To pokazuje, że poparcie dla atomu nie jest wyłącznie deklaratywne, lecz przekłada się na realne oczekiwania wobec rządzących.
Dlaczego Polacy popierają atom bardziej niż Francuzi?
Najbardziej zaskakującym elementem badania jest fakt, że polskie poparcie dla wsparcia unijnego wobec państw budujących nowe reaktory jądrowe przewyższa nawet stanowisko Francji. Aż 76 proc. Polaków opowiada się za taką pomocą, podczas gdy we Francji ten wskaźnik wynosi 66 proc.
Może to dziwić, biorąc pod uwagę, że Francja od dziesięcioleci posiada rozbudowaną flotę elektrowni jądrowych, a Polska dopiero rozpoczyna tę drogę. Z drugiej strony można to tłumaczyć swoistym entuzjazmem wobec nowej technologii, która w oczach Polaków jawi się jako szansa na niezależność energetyczną i stabilne ceny prądu.
W żadnym z pozostałych badanych krajów, a więc w Niemczech, Holandii, Szwecji, Włoszech, Hiszpanii czy Rumunii, opinia publiczna nie wyraża tak zdecydowanego poparcia dla energetyki jądrowej jak w Polsce. To czyni nasz kraj wyjątkiem na mapie europejskich nastrojów energetycznych.
OZE traci w oczach Polaków
Rosnące zaufanie do atomu odbywa się kosztem odnawialnych źródeł energii. Zaledwie 29 proc. Polaków uważa, że rozbudowa mocy w fotowoltaice czy energetyce wiatrowej powinna być priorytetem, podczas gdy unijna średnia wynosi 36 proc.
Dla porównania, we Włoszech i Hiszpanii poparcie dla OZE sięga aż 45 proc. Można więc powiedzieć, że mieszkańcy południa Europy widzą w słońcu i wietrze naturalny kierunek transformacji energetycznej, podczas gdy Polacy stawiają raczej na stabilność, jaką kojarzą z atomem.
Najgorzej sytuacja wygląda w Rumunii, gdzie zaledwie 21 proc. respondentów uznaje rozwój odnawialnych źródeł za istotny dla przyszłości transformacji. W praktyce oznacza to, że w niektórych krajach Europy Środkowo-Wschodniej entuzjazm wobec OZE wyraźnie osłabł, co może mieć znaczenie szczególnie w kontekście unijnych celów klimatycznych.
| Kraj | Poparcie dla atomu | Poparcie dla OZE |
|---|---|---|
| Polska | 73 proc. | 29 proc. |
| Francja | 66 proc. | brak danych |
| Niemcy | 15 proc. | brak danych |
| Hiszpania | 14 proc. | 45 proc. |
| Włochy | brak danych | 45 proc. |
| Rumunia | brak danych | 21 proc. |
Ceny energii najważniejsze dla wszystkich
Niezależnie od sympatii do konkretnych technologii, jedno pozostaje wspólne dla całej Europy. Ochrona odbiorców przed wzrostem cen energii to absolutny priorytet. W Polsce podziela ten pogląd co drugi respondent, dokładnie 51 proc., co pokrywa się ze średnią dla wszystkich ośmiu badanych krajów.
Skutki rosnących cen energii są odczuwalne w codziennym życiu. Część badanych przyznaje, że musiała ograniczyć wydatki na podróże i wakacje, co zadeklarowało 29 proc. respondentów. Podobny odsetek, również 29 proc., wskazał na cięcia w wydatkach na rekreację, a 21 proc. ograniczyło wydatki na jedzenie.
Wielu respondentów zgłaszało, że ceny energii zaczynają wywierać presję na ich budżety domowe.
Niemal równie istotna dla Europejczyków jest niezależność energetyczna. W Polsce takie zdanie wyraża 45 proc. badanych, przy unijnej średniej na poziomie 42 proc. Co istotne, apele o ograniczanie zużycia energii nie cieszą się dużym poparciem. Zaledwie 16 proc. respondentów uznaje takie zachęty za istotne, a w Polsce wskaźnik ten wynosi 18 proc.
Elektryfikacja nie budzi entuzjazmu
Ciekawie wypada też podejście do elektryfikacji, czyli zastępowania ropy i gazu rozwiązaniami opartymi na prądzie, takimi jak samochody elektryczne czy pompy ciepła. W tym przypadku entuzjazm jest wyjątkowo niski. Zaledwie 17 proc. respondentów w ośmiu badanych krajach uznaje ten kierunek za ważny, a w Polsce odsetek ten spada jeszcze niżej, do 13 proc.
W praktyce oznacza to, że mimo szeroko zakrojonych planów transformacji, wielu Europejczyków wciąż podchodzi do elektryfikacji z rezerwą. Może to wynikać zarówno z kosztów wdrożenia nowych technologii, jak i z niepewności co do ich realnej efektywności w codziennym użytkowaniu.
Czy kolejny kryzys energetyczny jest nieunikniony?
Badanie Ipsos-bva powstało jako jedna z pierwszych tak szerokich analiz nastrojów społecznych po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, związanego z działaniami USA i Izraela wobec Iranu. Wnioski są dość jednoznaczne, bo aż 92 proc. respondentów uważa, że kolejne wstrząsy na rynku ropy i gazu są kwestią czasu.
Dla wielu krajów zachodniej Europy tegoroczny kryzys to kolejny z serii podobnych wydarzeń w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat. Polska pod tym względem ma inne doświadczenia historyczne, ponieważ przez dekady funkcjonowała w innym systemie gospodarczym, sprzężonym z ZSRR, co częściowo chroniło ją przed niektórymi z tych szoków cenowych.
Warto jednak zauważyć, że mimo tych odmiennych doświadczeń Polacy również w zdecydowanej większości spodziewają się kolejnego kryzysu, choć to właśnie w Polsce odsetek ten jest najniższy spośród wszystkich badanych krajów i wynosi 86 proc. Jednocześnie aż 62 proc. respondentów dostrzega, że Europa pozostaje energetycznie zależna od innych regionów świata, a 74 proc. ocenia obecną sytuację energetyczną krytycznie.
Temat energetyki jądrowej i jej rosnącego znaczenia dla Polski będzie jednym z głównych wątków konferencji Energy Days, zaplanowanej na 30 września i 1 października 2026 roku w Katowicach. Wydarzenie to może stać się okazją do szerszej dyskusji na temat tego, jak Polska zamierza wykorzystać rosnące społeczne poparcie dla atomu w praktycznej realizacji swoich planów energetycznych.

