Włochy przygotowują poufny pakiet wsparcia wojskowego dla Ukrainy o wartości około 3 mld euro. Jak donoszą włoskie media, w skład dostawy mają wejść systemy obrony powietrznej, pociski Aster-30 oraz radary dalekiego zasięgu. Rząd Giorgii Meloni miał już zaakceptować realizację tej pomocy, choć oficjalnie mówiono dotąd jedynie o przekazaniu agregatów prądotwórczych.
- Włoski dziennik „La Repubblica” ujawnił, że Rzym planuje przekazać Ukrainie cztery nowoczesne baterie obrony powietrznej wraz z pociskami Aster-30 oraz siedmioma systemami radarowymi.
- Całość pomocy ma kosztować około 3 mld euro i zostanie sfinansowana z unijnych kredytów.
- Część pocisków przechwytujących może dotrzeć na Ukrainę już w październiku, co ma uzupełnić braki w systemach SAMP/T używanych od dawna przez ukraińską armię.
- Francja i Włochy rozważają też przekazanie Kijowowi praw do produkcji pocisków Aster-30-N1BT bezpośrednio na terytorium Ukrainy.
- Podstawą planowanego wsparcia jest lipcowe porozumienie premier Meloni z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.
Co ma trafić do Ukrainy?
Według ustaleń „La Repubblica” włoski rząd zdecydował się na krok, który wykracza daleko poza dotychczasowe, jawne deklaracje. Publicznie mówiono dotąd wyłącznie o wsparciu cywilnym w postaci agregatów prądotwórczych, tymczasem za kulisami trwały przygotowania do znacznie poważniejszej operacji zbrojeniowej.
Pakiet ma obejmować cztery nowoczesne baterie obrony powietrznej, pociski przechwytujące Aster 30 oraz siedem radarów dalekiego zasięgu. Sześć z tych urządzeń pochodzi od francuskiego koncernu Thales, jeden wyprodukowała włoska firma Leonardo. Radary te mają umożliwić wcześniejsze wykrywanie nadlatujących samolotów, dronów oraz pocisków rakietowych, co w praktyce oznacza więcej czasu na reakcję obrony powietrznej.
Skąd wezmą się pieniądze?
Cały pakiet wyceniono na około 3 mld euro. Co istotne, środki na ten cel mają pochodzić z kredytów udzielonych przez Unię Europejską, a nie bezpośrednio z włoskiego budżetu. Taki model finansowania od pewnego czasu jest coraz częściej stosowany przez kraje wspierające Ukrainę, bo pozwala rozłożyć ciężar wydatków w czasie.
Część pocisków przechwytujących ma trafić do Ukrainy już w październiku. W praktyce oznacza to szybkie uzupełnienie zapasów, które od lata 2025 roku są mocno ograniczone zarówno we Francji, jak i we Włoszech.
Dlaczego pociski Aster 30 są tak potrzebne?
Ukraina dysponuje obecnie dwiema bateriami systemu SAMP/T, przekazanymi wcześniej przez Włochy i Francję. Systemy te wielokrotnie sprawdziły się w warunkach bojowych, jednak ich skuteczność zależy w dużej mierze od dostępności amunicji. Tymczasem zapasy pocisków Aster 30 w obu krajach europejskich są mocno uszczuplone, co ograniczało możliwości bojowe ukraińskiej obrony powietrznej.
Nowy pakiet ma zasilić zarówno baterie już eksploatowane, jak i planowane systemy nowej generacji SAMP/T-NG. W zależności od tempa realizacji dostaw, może to znacząco poprawić zdolności Ukrainy do przechwytywania rosyjskich rakiet i dronów jeszcze przed nadejściem zimy.
| Element pakietu | Producent | Cel |
|---|---|---|
| 4 baterie obrony powietrznej | Francja/Włochy | Ochrona przed rakietami i dronami |
| Pociski Aster 30 | Francja/Włochy | Amunicja do systemów SAMP/T |
| 7 radarów dalekiego zasięgu | Thales, Leonardo | Wczesne wykrywanie zagrożeń |
Produkcja pocisków bezpośrednio w Ukrainie?
Sprawa nie ogranicza się jedynie do samych dostaw sprzętu. Jak wynika z doniesień „Kyiv Independent”, Francja i Włochy rozważają też przekazanie Kijowowi praw do produkcji pocisków przechwytujących Aster-30-N1BT bezpośrednio na terytorium Ukrainy. Taki krok mógłby w dłuższej perspektywie zmniejszyć zależność ukraińskiej armii od dostaw gotowej amunicji z Europy Zachodniej.
Warto jednak pamiętać, że systemy SAMP/T oraz pociski Aster 30 powstały we francusko-włoskiej współpracy, więc ostateczna zgoda na transfer technologii wymaga akceptacji obu stron. Według dostępnych informacji Paryż i Rzym zasygnalizowały już gotowość do wydania takiego pozwolenia, choć formalne decyzje wciąż pozostają w toku.
Skąd wzięła się ta inicjatywa?
Punktem wyjścia dla całego planu było porozumienie zawarte w lipcu między premier Giorgią Meloni a prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Na tej podstawie zaczęto opracowywać szczegóły pakietu, który ostatecznie ujrzał światło dzienne dzięki ustaleniom włoskich mediów.
Formalnie nowy pakiet pomocowy ogłosił 24 sierpnia włoski minister spraw zagranicznych Antonio Tajani, po rozmowach ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Andrijem Sybihą. Co ciekawe, wówczas nie ujawniono szczegółów dotyczących uzbrojenia, co może tłumaczyć, dlaczego całą operację media określają mianem „tajnego pakietu”.

