Urząd Komunikacji Elektronicznej wciąż nie zakończył prac nad przyznaniem częstotliwości dla piątego multipleksu naziemnej telewizji cyfrowej. Trzy firmy złożyły swoje oferty, a komisja konkursowa dopiero je ocenia. Do tego regulator nie podjął jeszcze decyzji w sprawie umów, które mają zastąpić dotychczasowe porozumienia Emitela z Telewizją TVT i BCAST.
- UKE prowadzi postępowanie dotyczące rezerwacji częstotliwości dla MUX-5, w którym oferty złożyły trzy podmioty.
- Sprawa znajduje się obecnie na etapie oceny ofert przez komisję konkursową powołaną przez regulatora.
- Rzeczniczka UKE Agnieszka Sobucka podkreśla, że szczegóły prac komisji nie są na tym etapie ujawniane publicznie.
- Wciąż nie zapadły decyzje mające zastąpić umowy Emitela z Telewizją TVT oraz BCAST.
Na jakim etapie jest postępowanie ws. MUX-5?
Sprawa piątego multipleksu ciągnie się od dłuższego czasu i wciąż nie widać jej finału. Jak przekazała Wirtualnemedia.pl Agnieszka Sobucka, rzeczniczka prasowa UKE, obecnie trwa etap analizy ofert złożonych przez zainteresowane firmy. Komisja konkursowa powołana przez regulatora bada trzy propozycje, jednak nie ujawniono, które podmioty konkretnie stoją za tymi ofertami.
Co istotne, urząd nie zdradza także żadnych informacji na temat przebiegu prac komisji. Jak podkreśla rzeczniczka, na obecnym etapie postępowania szczegóły pozostają niejawne. W praktyce oznacza to, że rynek medialny musi jeszcze poczekać na jakiekolwiek konkrety dotyczące tego, kto może zostać operatorem nowego multipleksu.
Co z umowami Emitela?
Równolegle do sprawy MUX-5 toczy się inny wątek, który od miesięcy budzi zainteresowanie branży nadawców i operatorów telewizyjnych. Chodzi o umowy, jakie Emitel zawarł z Telewizją TVT oraz spółką BCAST. UKE ma wydać decyzje mające zastąpić te porozumienia, jednak jak dotąd nie doszło do żadnych rozstrzygnięć w tej sprawie.
Brak decyzji regulatora oznacza, że sytuacja obu podmiotów pozostaje niejasna. Z drugiej strony, przedłużające się oczekiwanie na stanowisko UKE może wpływać na plany biznesowe firm zaangażowanych w emisję sygnału telewizyjnego, które w zależności od ostatecznego rozstrzygnięcia będą musiały dostosować swoje działania do nowych warunków.
Warto dodać, że sprawy związane z częstotliwościami dla naziemnej telewizji cyfrowej mają zwykle długi i wieloetapowy przebieg. W wielu przypadkach ostateczne decyzje zapadają dopiero po szczegółowej analizie technicznej oraz prawnej złożonych wniosków, co w praktyce może jeszcze potrwać.

