W 2025 roku do polskich portów morskich zawinęło 20,3 tys. statków, czyli o 1,3% więcej niż rok wcześniej. Łączna nośność obsłużonych jednostek sięgnęła 235,8 mln ton i była o 4,6% wyższa w porównaniu z 2024 rokiem. Gdańsk po raz kolejny utrzymał pozycję największego portu w kraju, co potwierdza jego znaczenie dla logistyki morskiej.
- Polskie porty morskie przyjęły w 2025 roku 20,3 tys. statków, notując wzrost o 1,3% rok do roku.
- Łączna nośność obsłużonych jednostek wyniosła 235,8 mln ton i zwiększyła się o 4,6% względem 2024 roku.
- Najwięcej statków wpłynęło pod banderą polską (4,7 tys.), a następnie cypryjską (3,4 tys.), niemiecką (1,6 tys.) i holenderską (1,2 tys.).
- Obroty ładunkowe w portach morskich wzrosły o 3,2% do 128,2 mln ton, przy czym ładunki masowe ciekłe odpowiadały za 43,8% przeładunków.
Więcej statków i większa nośność
Dane Głównego Urzędu Statystycznego potwierdzają stabilny wzrost aktywności w polskich portach morskich. W 2025 roku odnotowano 20,3 tys. zawinięć, co oznacza, że każdego dnia do portów morskich w Polsce przybijało średnio kilkadziesiąt jednostek. To o 1,3% więcej niż w roku poprzednim.
Jeszcze wyraźniej wzrosła łączna nośność obsłużonych statków. Wyniosła 235,8 mln ton i była o 4,6% wyższa niż w 2024 roku. W praktyce oznacza to, że do polskich portów przybywały nie tylko częściej, ale i większe jednostki, co naturalnie przekłada się na większy potencjał przeładunkowy.
Skąd przypływają statki?
Najwięcej jednostek pływało pod banderą polską. GUS wyliczył, że było ich 4,7 tys. Kolejne miejsca zajęły bandery cypryjska (3,4 tys. statków), niemiecka (1,6 tys.) oraz holenderska (1,2 tys.).
Co ciekawe, duży udział statków pod banderą cypryjską to częsty widok w żegludze międzynarodowej, ponieważ Cypr oferuje korzystne warunki rejestracji. Nie zmienia to jednak faktu, że polska bandera pozostaje najpopularniejsza w ruchu do portów nad Wisłą.
Przeładunki z solidnym wzrostem
Obroty ładunkowe w portach morskich wzrosły w 2025 roku o 3,2% i osiągnęły 128,2 mln ton. Największy udział w przeładunkach miały ładunki masowe ciekłe, które odpowiadały za 43,8% obrotów. To przede wszystkim paliwa płynne i chemikalia, które trafiają do Polski drogą morską.
Drugą grupą były ładunki masowe suche z udziałem 23,6%, a za nimi kontenery z wynikiem 20,6%. Taka struktura pokazuje, że polskie porty wciąż opierają się głównie na surowcach i towarach masowych, choć segment kontenerowy również rośnie.
Gdańsk nadal liderem
Gdańsk po raz kolejny okazał się największym portem morskim w Polsce. To kolejny rok dominacji tego ośrodka, który od lat przoduje pod względem przeładunków i obsługi statków. Wzrost liczby zawinięć i nośności wpisuje się w szerszy trend modernizacji infrastruktury portowej.
Dla gospodarki oznacza to lepszy dostęp do towarów z zagranicy oraz większe możliwości eksportowe. Rosnące obroty to także impuls do dalszych inwestycji w infrastrukturę portową i dostępową.

