Banki otwierają portfele, obniżają marże i wydłużają okresy spłaty, a mimo to przedsiębiorcy coraz rzadziej sięgają po kredyty. Z kredytu bankowego skorzystało zaledwie 12,4 proc. firm, choć jednocześnie łączna wartość finansowania dla przedsiębiorstw rośnie w tempie dwucyfrowym. Coraz mocniej rynek kredytowy przejmuje leasing, a firmy wolą korzystać z własnych oszczędności niż zadłużać się na inwestycje.
- W II kwartale 2026 roku po kredyt bankowy sięgnęło jedynie 12,4 proc. przedsiębiorstw, a wśród firm inwestujących było to 16,4 proc.
- Leasing w 2025 roku sfinansował inwestycje firm na kwotę 119,5 mld zł i stał się głównym rywalem banków w obsłudze małych oraz średnich przedsiębiorstw.
- Odsetek firm planujących zwiększenie zadłużenia spadł z 21,8 do 19,7 proc.
- Aż 55,2 proc. przyszłych inwestorów zamierza finansować nowe projekty własnymi środkami, a nie kredytem.
- Wartość kredytów dla przedsiębiorstw na koniec marca 2026 roku była o 12,4 proc. wyższa niż rok wcześniej, mimo spadającego zainteresowania nowym finansowaniem.
Banki łagodnieją, ale firmy nie kwapią się do kolejki
Z danych wynika obraz, który na pierwszy rzut oka wydaje się zaskakujący. Banki od dłuższego czasu łagodzą politykę kredytową wobec przedsiębiorstw, zmniejszają marże i wydłużają maksymalny okres spłaty zobowiązań. W teorii powinno to zachęcać firmy do sięgania po finansowanie na inwestycje czy rozwój działalności.
W praktyce dzieje się jednak coś odwrotnego. Mimo korzystniejszych warunków, odsetek przedsiębiorstw korzystających z kredytu bankowego pozostaje niski i nie przekracza kilkunastu procent. To sygnał, że problem rynku kredytowego nie leży po stronie podaży pieniądza, lecz po stronie chęci jego pożyczania.
Główną barierą dla nowych inwestycji nie jest koszt pieniądza, lecz niepewność co do przyszłego popytu.
Firmy patrzą więc nie tyle na oprocentowanie, ile na to, czy w ogóle opłaca się dziś inwestować i zwiększać skalę działalności. W takich warunkach nawet bardzo atrakcyjna oferta bankowa nie musi przełożyć się na wzrost liczby zaciąganych kredytów.
Leasing zabiera bankom kawałek tortu
Coraz istotniejszą rolę w finansowaniu przedsiębiorstw odgrywa leasing, który z roku na rok umacnia swoją pozycję kosztem klasycznego kredytu bankowego. W 2025 roku ta forma finansowania pozwoliła sfinansować inwestycje firm na kwotę aż 119,5 mld zł.
Co istotne, dla ponad połowy małych i średnich przedsiębiorstw, dokładnie 51 proc., leasing jest już formą finansowania, z którą mają praktyczne doświadczenie. Oznacza to, że nie jest to już rozwiązanie niszowe, lecz naturalny wybór wielu firm planujących zakup maszyn, pojazdów czy sprzętu.
Z punktu widzenia przedsiębiorcy leasing bywa po prostu wygodniejszy. Zwykle wiąże się z prostszą procedurą, mniejszą liczbą formalności i możliwością dopasowania rat do specyfiki danej branży. W wielu przypadkach sprawdza się to szczególnie dobrze przy finansowaniu środków transportu oraz maszyn produkcyjnych.
Tani pieniądz publiczny jako dodatkowy konkurent banków
Banki muszą też mierzyć się z konkurencją ze strony programów publicznych. Środki z KPO, preferencyjne pożyczki oraz inne formy wsparcia zmniejszają kwotę, jaką firmy muszą pożyczyć na komercyjnych warunkach.
Warto jednak zaznaczyć, że nie zawsze oznacza to całkowitą rezygnację z finansowania bankowego. W części przypadków tani pieniądz publiczny działa jak impuls uruchamiający nowe inwestycje, które później są uzupełniane kredytem komercyjnym. Zależy to jednak od konkretnego programu oraz strategii finansowej danej firmy.
Poniżej krótkie zestawienie pokazujące, jak zmieniają się proporcje między poszczególnymi formami finansowania inwestycji przedsiębiorstw.
| Źródło finansowania | Udział wśród firm inwestujących |
|---|---|
| Środki własne | 55,2 proc. |
| Kredyt bankowy | 20,3 proc. |
| Leasing | 51 proc. MŚP ma z nim doświadczenie |
Co pokazuje rosnący portfel kredytowy?
Z drugiej strony statystyki makroekonomiczne mówią coś innego niż odczucia pojedynczych przedsiębiorców. Wartość kredytów dla firm na koniec marca 2026 roku była o 12,4 proc. wyższa niż rok wcześniej, co oznacza, że łączny portfel kredytowy w sektorze bankowym rośnie.
Nie zmienia to jednak podstawowego wniosku płynącego z badań nastrojów przedsiębiorców. Coraz więcej firm ma dziś dostęp do finansowania na lepszych warunkach niż jeszcze kilka lat temu, ale coraz częściej zadaje sobie pytanie, czy w obecnej sytuacji gospodarczej w ogóle warto się zadłużać.
W praktyce oznacza to, że rynek kredytowy przechodzi zmianę reguł gry. To już nie dostępność pieniądza decyduje o tempie inwestycji, lecz ocena ryzyka rynkowego, przewidywań co do popytu oraz opłacalności konkretnych projektów. Dla banków oznacza to konieczność rywalizacji nie tylko ceną kredytu, lecz również elastycznością oferty, wobec rosnącej konkurencji ze strony leasingu oraz programów publicznych.

