BYD zapowiada produkcję elektrycznych ciężarówek w Europie. Podczas targów IAA Transportation w Hanowerze chiński producent pokazał ciągnik siodłowy ETT 44 i potwierdził zamiar lokalnej produkcji oraz rozbudowy usług dla klientów flotowych. To oznacza, że firma chce rywalizować z europejskimi markami bezpośrednio na ich rynku.
- Ciągnik ETT 44 ma baterię litowo-żelazowo-fosforanową o pojemności 651 kWh i deklarowany zasięg do około 600 km w sprzyjających warunkach.
- BYD planuje w Europie nie tylko produkcję pojazdów, lecz także finansowanie, infrastrukturę ładowania, magazyny energii i wsparcie serwisowe.
- Ładowanie ma obejmować standard CCS o mocy do 420 kW oraz system Megawatt Charging System powyżej 1,5 MW.
- Firma chce wykorzystać istniejące operacje na Węgrzech i budowaną fabrykę aut osobowych w Segedynie do stworzenia bardziej lokalnego łańcucha dostaw.
- Europejscy producenci, tacy jak Daimler Truck, MAN, Scania i Volvo, już rozwijają elektryczne ciężarówki, więc rywalizacja będzie twarda.
Ciągnik ETT 44 w praktyce
ETT 44 to ciągnik siodłowy 4×2 przeznaczony do zestawów o dopuszczalnej masie całkowitej do 44 ton. Zastosowana bateria LFP ma pojemność 651 kWh, co według producenta pozwala na przejechanie blisko 600 km w sprzyjających warunkach eksploatacyjnych.
W praktyce realny zasięg zależy od masy ładunku, trasy, prędkości jazdy, pogody, temperatury, zapotrzebowania urządzeń pomocniczych oraz stylu prowadzenia. Dlatego operatorzy flot powinni weryfikować zasięg w codziennych zadaniach, a nie opierać się wyłącznie na wartościach z prezentacji.
Ładowanie i wyzwania dla zajezdni
BYD przygotował ładowanie w dwóch standardach. Złącze CCS umożliwia ładowanie z mocą do 420 kW, natomiast Megawatt Charging System ma dostarczać ponad 1,5 MW, co skraca postoje w trasach dalekobieżnych.
| Standard ładowania | Moc maksymalna | Typowe zastosowanie |
|---|---|---|
| CCS | do 420 kW | Ładowanie w bazach i na trasach regionalnych |
| Megawatt Charging System | powyżej 1,5 MW | Skrócenie postojów w długich trasach |
Zasilanie kilku ciężarówek jednocześnie to poważne wyzwanie infrastrukturalne. Zajezdnia może potrzebować nowych przyłączy, stacji transformatorowych, rozdzielnic, okablowania, systemów zabezpieczeń i zarządzania energią. Ważne jest też takie planowanie przyjazdów pojazdów do ładowarek, aby nie tworzyć elektrycznych kolejek zamiast tankowania oleju napędowego.
Serwis, finansowanie i część flotowa oferty
Chiński producent nie ogranicza się do sprzedaży pojazdów. W planach na Europę znalazły się finansowanie zakupu, infrastruktura ładowania, magazyny energii, zarządzanie energią, wsparcie warsztatowe i pomoc drogowa.
W transporcie ciężkim czas sprawności pojazdu przekłada się wprost na przychody. Ciągnik, którego nie da się szybko naprawić, może uziemić naczepę, kierowcę, ładunek i termin dostawy. Dlatego dostępność części i sieć warsztatów mają tu znacznie większe znaczenie niż przy wprowadzaniu auta osobowego.
Produkcja w Europie i kwestia ceł
Wiceprezes wykonawcza Stella Li przedstawiła na targach w Hanowerze długoterminowy zamiar produkcji w Europie pojazdów użytkowych, które firma sprzedaje w regionie. BYD ma już operacje związane z pojazdami użytkowymi na Węgrzech i buduje fabrykę aut osobowych w Segedynie. Rozważa też dodatkowe moce produkcyjne dla samochodów osobowych w Europie, co ma wzmocnić lokalną bazę przemysłową.
Ciężarówki wymagają jednak innego systemu produkcyjnego niż auta osobowe. Ramy, układy hamulcowe, obciążenia osi, zawieszenie, wysoko wydajne systemy termiczne, elektronika pojazdów użytkowych, interfejsy zabudów i konfiguracje flotowe to zupełnie inne wymagania inżynieryjne. Nawet przy możliwości dzielenia baterii, silników, elektroniki mocy czy oprogramowania lokalna fabryka ciężarówek potrzebuje własnej sieci dostawców i serwisu.
Wraz ze wzrostem skali produkcji regionalne zaopatrzenie może objąć fotele, szyby, opony, układy hamulcowe, zawieszenia, odlewy, wiązki elektryczne, systemy termiczne, elementy zabudów i osprzęt do ładowania.
Cła stanowią dodatkowy czynnik przemawiający za lokalizacją. Europejscy producenci wywierają presję na decydentów w sprawie konkurencji z subsydiowanych chińskich pojazdów elektrycznych. Wytwarzanie większej części wartości pojazdu w Europie ogranicza narażenie na przyszłe środki handlowe, choć zależy to od ostatecznych regulacji.
Rywalizacja na rynku elektrycznych ciężarówek
ETT 44 wjeżdża w segment, w którym europejskie marki już rozwijają elektryczne produkty. Daimler Truck, MAN, Scania i Volvo prowadzą komercyjne programy, a kolejni chińscy producenci wykorzystują targi i testy flotowe, by zaistnieć w Europie.
Specyfikacja pojazdu to tylko jeden element konkurencji. Operatorzy flot oceniają nieznane marki pod kątem wartości rezydualnej, szybkości reakcji serwisu, wsparcia w ładowaniu, finansowania, dostępności części, akceptacji kierowców, wpływu na ładowność i całkowitego kosztu eksploatacji.
Zimowa efektywność, degradacja baterii, niezawodność ładowania, zużycie opon, czas reakcji serwisu, utrata ładowności i koszt energii będą miały dla operatorów większe znaczenie niż parametry pokazywane na targach.
Plany produkcyjne BYD przenoszą rywalizację poza sam pojazd. Europejscy producenci mogą coraz częściej mierzyć się z chińskim konkurentem przez fabryki, dostawców, instalacje ładowania, warsztaty i kontrakty flotowe ulokowane na tym samym rynku, a nie tylko przez importowane ciężarówki.

