Od października w sanatoriach na NFZ obowiązują nowe stawki za zakwaterowanie i wyżywienie. Jesienne wyjazdy są tańsze niż letnie, a w 2026 roku obniżka staje się szczególnie wyraźna przy dłuższym turnusie. Wokół opłaty uzdrowiskowej zrobiło się jednak bardzo głośno.
- Jesienny pobyt w uzdrowisku oznacza niższe opłaty za pokój i posiłki niż wyjazd w sezonie letnim
- W 2026 roku różnica w kosztach jest odczuwalna, zwłaszcza gdy turnus trwa dłużej
- Wielu kuracjuszy rozważa przesunięcie terminu z wakacji na wrzesień lub październik, aby zmniejszyć wydatki
- Nowe zasady rozliczeń od października wywołały burzliwą dyskusję wokół opłaty uzdrowiskowej
Tańszy jesienny turnus
Dla wielu osób sanatorium to przede wszystkim rehabilitacja i poprawa zdrowia. Inni traktują pobyt w uzdrowisku trochę jak wakacje, dlatego chętnie wybierają letnie miesiące. W praktyce letni termin oznacza jednak wyższe koszty. Kto zdecyduje się na jesień, płaci mniej za zakwaterowanie i wyżywienie.
W 2026 roku ta różnica staje się wyraźna. Przy dłuższym pobycie oszczędności sumują się z dnia na dzień i mogą mieć realny wpływ na domowy budżet. To sprawia, że część pacjentów poważnie myśli o przesunięciu terminu na wrzesień lub październik.
Emocje wokół opłaty uzdrowiskowej
Z jednej strony niższe jesienne stawki to dobra wiadomość. Z drugiej strony wokół samej opłaty uzdrowiskowej rozpętała się burza. Część kuracjuszy i obserwatorów zwraca uwagę, że zasady rozliczeń mogą budzić wątpliwości. Emocje są duże, bo wyjazd do sanatorium dla wielu osób wiąże się z planowaniem wydatków z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.
Osoby, które mogą wybrać termin, powinny dokładnie sprawdzić warunki swojego turnusu. W zależności od ośrodka szczegóły mogą się nieco różnić, dlatego przed podjęciem decyzji dobrze jest porównać stawki. To pozwala uniknąć nieporozumień na miejscu.

