Suze Orman, znana amerykańska autorka i prowadząca programy o finansach osobistych, od lat namawia rodaków do oszczędzania i mądrego inwestowania. Mimo majątku szacowanego na dziesiątki milionów dolarów, 75-letnia milionerka twierdzi, że nigdy nie kupiłaby kawy na wynos ani nie wydawałaby regularnie pieniędzy na jedzenie poza domem. Jej podejście do drobnych wydatków pokazuje, jak duże znaczenie mogą mieć codzienne nawyki finansowe w perspektywie wielu lat.
- Suze Orman, autorka bestsellerów i wieloletnia gospodyni programów telewizyjnych oraz podcastów, dysponuje majątkiem liczonym w dziesiątkach milionów dolarów.
- Mimo zamożności odmawia sobie kupowania kawy w kawiarniach, przygotowując napój samodzielnie w domu każdego ranka.
- Według jej wyliczeń, comiesięczne wydatki na kawę przekształcone w inwestycję na koncie Roth IRA mogłyby po 40 latach urosnąć do około miliona dolarów.
- Orman unika także jedzenia na mieście, a posiłki restauracyjne w ostatnim roku podrożały bardziej niż zakupy spożywcze.
- Gdy już wybiera się do restauracji, zwykle płaci rachunek za znajomych, by nie zmuszać ich do wydawania pieniędzy, których nie mają w nadmiarze.
Jedna filiżanka kawy dziennie i żadnych wyjątków
Orman nie ukrywa, że jej podejście do porannego rytuału z kawą jest niemal żelazne. W rozmowie z The Wall Street Journal w 2024 roku przyznała, że codziennie parzy w domu kawę marki Cafe Bustelo i nie zamierza tego zmieniać.
Wolałabym paść trupem, niż kupić kawę. Piję jedną filiżankę dziennie i na tym koniec
Co ciekawe, nie chodzi tu wcale o brak środków. Orman wielokrotnie podkreślała, że stać ją na znacznie więcej, ale traktuje takie zakupy jako zbędne marnotrawstwo. W jej ocenie kawa na wynos to typowa zachcianka, a nie realna potrzeba, i właśnie dlatego zdecydowała się całkowicie wykluczyć ją ze swojego budżetu.
Ile naprawdę kosztuje nawyk kawowy?
W rozmowie z CNBC w 2019 roku Orman przedstawiła matematyczne wyliczenia, które miały unaocznić skalę problemu. Jeśli ktoś wydaje około 100 dolarów miesięcznie na kawę, a zamiast tego odkładałby tę kwotę na konto emerytalne Roth IRA, po 40 latach mógłby zgromadzić nawet milion dolarów.
Musisz pomyśleć o tym w ten sposób, że wylewasz milion dolarów do kanalizacji, pijąc tę kawę. Czy naprawdę tego chcesz? Nie
Warto zaznaczyć, że wyliczenie to opiera się na długoterminowym wzroście wartości inwestycji, co w praktyce oznacza regularne wpłaty i wieloletnią cierpliwość. Nie każdy jest w stanie utrzymać taką dyscyplinę przez cztery dekady, ale sama zasada, czyli przekierowanie drobnych, powtarzalnych wydatków w stronę oszczędności, pozostaje uniwersalna niezależnie od kwoty.
Jedzenie na mieście to też marnotrawstwo?
Filozofia oszczędzania Orman nie kończy się na kawie. W najnowszym wywiadzie dla The Wall Street Journal, opublikowanym na początku tygodnia, milionerka wprost nazwała jedzenie w restauracjach jednym z największych sposobów na wyrzucanie pieniędzy w błoto.
Jak przyznała, ona i jej żona, producentka telewizyjna Kathy Travis, nadal gotują w domu niemal każdego dnia. Tego konkretnego dnia na lunch przygotowały ryż congee, a na kolację klasyczny mięsny placek zwany meatloaf. Do restauracji wybierają się sporadycznie, ale nie z chęci skosztowania czegoś nowego, tylko po to, żeby spotkać się ze znajomymi i pogadać.
Co istotne, Orman przyznaje, że nawet podczas takich wyjść myśli o portfelach osób, z którymi się spotyka.
Jeśli idziemy coś zjeść, umowa jest taka, że to my płacimy, bo nie pozwolę ludziom, o których wiem, że nie mają takich pieniędzy jak my, marnować ich na jedzenie w restauracji
Ceny w restauracjach rosną szybciej niż zakupy spożywcze
Niechęć Orman do jedzenia poza domem nabiera dodatkowego znaczenia w kontekście aktualnych danych cenowych w Stanach Zjednoczonych. Według amerykańskiego Bureau of Labor Statistics, w okresie od grudnia 2024 do grudnia 2025 koszty kategorii określanej jako jedzenie poza domem, obejmującej posiłki w restauracjach i na wynos, wzrosły o 4,1 procent.
Dla porównania, ceny zakupów spożywczych w tym samym czasie zwiększyły się o 2,4 procent, a ogólny wskaźnik cen konsumenckich wzrósł o 2,7 procent.
| Kategoria wydatków | Wzrost cen w skali roku |
|---|---|
| Jedzenie poza domem | 4,1 procent |
| Zakupy spożywcze | 2,4 procent |
| Ogólny wskaźnik cen konsumenckich | 2,7 procent |
W praktyce oznacza to, że posiłek zjedzony na mieście podrożał znacznie bardziej niż te same produkty kupione samodzielnie w sklepie. Orman odniosła się do tego zjawiska bardzo bezpośrednio, wskazując na przykład popularnych sieci fast food.
Sprawdźcie ceny w McDonald’s. Sprawdźcie Taco Bell. Żartujecie sobie? 23, 30 dolarów tylko za to, żeby zjeść coś w McDonald’s
Z drugiej strony, warto pamiętać, że każdy budżet domowy wygląda inaczej i to, co dla jednej osoby jest zbędnym wydatkiem, dla innej może stanowić rzadką przyjemność czy formę spotkania towarzyskiego. Niemniej przykład Orman pokazuje, że nawet przy sporym majątku można konsekwentnie trzymać się prostych zasad, które w dłuższej perspektywie realnie wpływają na stan konta.

