Eskalacja na Bliskim Wschodzie gwałtownie podnosi ceny ropy. Ekspert rynku paliw Dawid Czopek ocenia, że bez otwarcia cieśniny Ormuz surowiec będzie dalej drożał. Kierowców czeka trudna jesień i początek zimy.
- Ataki na statki cywilne ograniczyły liczbę tankowców przepływających przez cieśninę Ormuz.
- Rebelianci Huti zajęli miasto Mokka i pozycje w okolicy cieśniny Bab al-Mandab, drugiego ważnego szlaku transportu ropy.
- Saudyjczycy wstrzymali działanie jednego z rurociągów, a do tej pory odpowiadali za około 49 proc. dostaw ropy do Orlenu.
- Dawid Czopek prognozuje, że ceny ropy będą rosły, dopóki cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta.
- Orlen podpisał umowę z norweskim Equinorem, która może pokryć do 25 proc. zapotrzebowania grupy.
Napięcia wokół cieśniny Ormuz
W poprzednim tygodniu doszło do ataków na statki cywilne. To ograniczyło przepływ tankowców przez cieśninę Ormuz, którą transportuje się znaczną część światowej ropy. W tym samym czasie rebelianci Huti zajęli miasto Mokka oraz pozycje w pobliżu cieśniny Bab al-Mandab.
To drugi istotny szlak, którym ropa opuszcza region Morza Czerwonego. Sytuacja stwarza ryzyko dalszych zakłóceń żeglugi, nawet jeśli na razie nie ma pełnej blokady.
Ropa będzie droższa
Ekspert rynku energii, zarządzający Polaris FIZ Dawid Czopek, nie pozostawia złudzeń. W rozmowie z Business Insider Polska stwierdził, że kończą się zapasy, które ratowały rynek wiosną. Budowane są obejścia dla cieśniny Ormuz, ale powstaną one dopiero w przyszłym roku i same są atakowane.
Bez otwarcia cieśniny Ormuz będzie więc bardzo trudno, ceny ropy będą rosły – powiedział Dawid Czopek.
Jego zdaniem wzrost ceny baryłki o 10 dolarów oznacza spadek światowego PKB o 0,1 proc. To pokazuje, jak mocno droga ropa oddziałuje na globalną gospodarkę.
Kierowcy odczują podwyżki
Dawid Czopek zwraca uwagę, że przy cenie 10 zł za litr część kierowców przesiądzie się do komunikacji publicznej. Jego zdaniem w lepszej sytuacji są użytkownicy aut benzynowych. Diesel przechodzi teraz szczyt zapotrzebowania, bo wykorzystuje się go w rolnictwie i do ogrzewania.
Olej opałowy to praktycznie ten sam produkt co olej napędowy. Dlatego jesienią i na początku zimy presja na ceny diesla może być szczególnie widoczna.
Efekty globalne i paradoks Chin
Rosną też marże rafineryjne, ponieważ duża część rafinerii znajduje się na Bliskim Wschodzie. Dawid Czopek zwraca uwagę, że mogłoby pomóc potwierdzenie zapowiedzi Donalda Trumpa o wstrzymaniu wzajemnych ataków na rafinerie i infrastrukturę energetyczną Ukrainy i Rosji.
Z drugiej strony w tle pojawiają się Chiny. Mają one wysokie zapasy ropy i rozwijają elektromobilność, w której są światowym liderem. Jak podkreśla ekspert, działania administracji Trumpa mogą w paradoksalny sposób wzmacniać ten trend.
Orlen szuka alternatyw
Nieoficjalne doniesienia mówią, że Saudyjczycy wstrzymali dostawy ropy rurociągiem. Orlen kupuje surowiec także w dostawach spotowych, czyli jednorazowych transakcjach na bieżące potrzeby. Zastąpienie dostaw na kilka tygodni lub miesięcy jest więc możliwe. Spółka podkreśla, że nie sprowadzała ropy przez cieśninę Ormuz.
Orlen pozyskuje ropę m.in. z basenu Morza Śródziemnego, Afryki Północnej i Zachodniej, Skandynawii, obu Ameryk oraz z krajowego wydobycia. To daje mu pewną elastyczność w obecnej sytuacji.
Saudi Aramco ma magazyny w rejonie Morza Czerwonego oraz w Rotterdamie. Na korzyść Orlenu działa też fakt, że Aramco posiada rafinerię w Gdańsku.
W sierpniu Orlen zawarł trzyletnią umowę z norweskim Equinorem na dostawy ropy ze złoża Johan Sverdrup. Zakontraktowany wolumen sięga od 5 do ponad 9 mln ton rocznie, co odpowiada nawet jednej czwartej rocznego zapotrzebowania grupy. Surowiec popłynie do rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie.
Biuro prasowe Orlenu zapewnia, że dostawy do rafinerii grupy są realizowane bez zakłóceń. Spółka podkreśla, że dywersyfikuje źródła i zwiększyła własne zasoby o 60 mln baryłek ropy dzięki zakupowi udziałów w norweskim złożu Goliath.
Co może zatrzymać podwyżki
Źródła w branży paliwowej mówią wprost, że może być tylko drożej. Gdy na rynku pojawia się luka w dostawach, rosną ceny ze wszystkich kierunków. Kontrakty długoterminowe czasem pomagają, ale nie zawsze. W praktyce klauzule siły wyższej pozwalają bowiem sprzedać towar drożej gdzie indziej.
Według rozmówców Business Insider Polska jedyną receptą jest zakończenie wojny z Iranem albo jakieś porozumienie. Stany Zjednoczone są dziś największym producentem ropy na świecie. Gdyby ceny w USA nadmiernie wzrosły, Waszyngton mógłby ograniczyć eksport własnego surowca, a to odbiłoby się na rynku globalnym.

