Ministerstwo Sprawiedliwości potwierdziło, że notariusze nie mają podstawy prawnej, aby pobierać 200 zł za sprawdzenie zastrzeżenia numeru PESEL. Osoby, które uiściły taką opłatę w kancelarii, mogą domagać się zwrotu pieniędzy nawet kilka lat po zdarzeniu. Co ważne, zwrot nie ma żadnego wpływu na ważność aktu notarialnego.
- Do redakcji Infor.pl trafiły zgłoszenia o notariuszach, którzy naliczali 200 zł za weryfikację zastrzeżenia PESEL przy aktach sprzedaży lub darowizny.
- Resort sprawiedliwości potwierdził, że taka opłata nie znajduje oparcia w obowiązujących przepisach.
- Każdy, kto zapłacił notariuszowi za tę czynność, ma prawo żądać zwrotu 200 zł, nawet jeśli od transakcji minęło kilka lat.
- Zwrot opłaty nie ma żadnego wpływu na ważność aktu notarialnego, który został wcześniej sporządzony i podpisany.
Skąd wziął się problem
Do redakcji Infor.pl zaczęły docierać sygnały od klientów kancelarii notarialnych, którzy przy okazji podpisywania aktu sprzedaży lub darowizny otrzymywali do zapłaty dodatkowe 200 zł. Notariusze uzasadniali tę kwotę koniecznością sprawdzenia, czy numer PESEL danej osoby nie figuruje w rejestrze zastrzeżeń.
W praktyce taka weryfikacja bywa przedstawiana jako naturalny element bezpieczeństwa transakcji. Problem w tym, że część kancelarii traktowała ją jak odrębną, płatną czynność towarzyszącą, na co nie ma żadnego umocowania w przepisach regulujących opłaty notarialne.
Odpowiedź resortu
Redakcja Infor.pl skierowała pytanie do Ministerstwa Sprawiedliwości o to, czy istnieje jakakolwiek podstawa prawna do pobierania 200 zł za sprawdzenie zastrzeżenia numeru PESEL. Odpowiedź okazała się jednoznaczna.
Resort nie znalazł przepisu, który zezwalałby notariuszom na naliczanie osobnej opłaty za taką czynność. To oznacza, że pieniądze pobrane w ten sposób zostały naliczone bez tytułu prawnego, a klienci mają prawo ubiegać się o ich zwrot.
Osoba, która zapłaciła notariuszowi 200 zł za sprawdzenie zastrzeżenia numeru PESEL, ma prawo żądać zwrotu tych pieniędzy – nawet kilka lat po ich uiszczeniu w kancelarii.
Jak odzyskać pieniądze
Co istotne, możliwość odzyskania nienależnie pobranej opłaty nie jest ograniczona krótkim terminem. Klienci, którzy kilka lat temu uiścili 200 zł za weryfikację PESEL, wciąż mogą zgłosić się do kancelarii z żądaniem zwrotu tej kwoty.
W praktyce wystarczy, że osoba poszkodowana skieruje do notariusza wezwanie do zwrotu pieniędzy, powołując się na brak podstawy prawnej pobranej opłaty. Warto zachować dokumenty potwierdzające dokonanie płatności, takie jak faktura lub rachunek z kancelarii.
Ważność aktu pozostaje bez zmian
Zwrot nienależnie pobranej opłaty nie rzutuje na ważność aktu notarialnego, który został już sporządzony. Czynność sprzedaży, darowizny czy inna umowa pozostaje w pełni skuteczna, a strony nie muszą podejmować żadnych dodatkowych kroków prawnych.
To rozróżnienie ma znaczenie szczególnie dla osób, które obawiają się, że dochodzenie zwrotu może w jakikolwiek sposób podważyć dokonaną transakcję. Tak nie jest – kwestia opłaty i kwestia ważności aktu to dwa zupełnie osobne zagadnienia.

