Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad informuje o kolejnym kroku w budowie drogi ekspresowej S11, która ma połączyć Kołobrzeg ze śląskimi Piekarami Śląskimi. Cała trasa liczyć będzie ponad 560 kilometrów, a jej przejechanie ma zajmować nieco ponad pięć godzin. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał właśnie decyzję środowiskową dla jednego z odcinków na Śląsku, co otwiera drogę do dalszych prac nad projektem.
- Droga ekspresowa S11 połączy wybrzeże Bałtyku z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią, przebiegając przez cztery województwa.
- Cała trasa będzie liczyć ponad 560 kilometrów, a podróż samochodem osobowym z Kołobrzegu do węzła Piekary Śląskie zajmie nieco ponad pięć godzin.
- Decyzja środowiskowa dotyczy odcinka o długości niemal 29 kilometrów, biegnącego od granicy województw opolskiego i śląskiego do granicy powiatów lublinieckiego i tarnogórskiego.
- W ramach inwestycji powstaną nowe węzły drogowe Sieraków Śląski, Lubliniec Północ i Lubliniec Południe.
- Kierowcy już dziś mogą korzystać z niektórych fragmentów przyszłej trasy, między innymi na odcinku Kołobrzeg-Koszalin oraz na obwodnicy Poznania.
Co oznacza decyzja środowiskowa dla inwestycji?
Wydana przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach decyzja środowiskowa to formalność, bez której żadna duża inwestycja drogowa nie może ruszyć dalej. W praktyce oznacza to, że przebieg trasy na danym odcinku został już zatwierdzony, a inwestor może przystąpić do kolejnych etapów przygotowania budowy, w tym do pozyskiwania pozwoleń na realizację inwestycji drogowej.
Tym razem dokument obejmuje odcinek liczący niemal 29 kilometrów, przebiegający przez teren pogranicza województw opolskiego i śląskiego, aż do granicy powiatów lublinieckiego i tarnogórskiego. To fragment, który w przyszłości wpłynie na komfort podróży mieszkańców regionu i kierowców tranzytowych zmierzających dalej na południe kraju.
Jak będzie wyglądać nowy fragment trasy?
Wraz z budową tego odcinka S11 pojawią się zupełnie nowe węzły drogowe, które ułatwią wjazd i zjazd z trasy okolicznym mieszkańcom oraz kierowcom korzystającym z lokalnej sieci dróg. Wśród nich znajdą się węzły Sieraków Śląski, Lubliniec Północ oraz Lubliniec Południe.
Poza samymi węzłami inwestycja obejmie też budowę Miejsc Obsługi Podróżnych, czyli miejsc, gdzie kierowcy będą mogli odpocząć, zatankować pojazd czy zjeść posiłek podczas dłuższej podróży. Do tego dojdzie jeszcze cała infrastruktura towarzysząca, niezbędna do prawidłowego funkcjonowania nowej drogi ekspresowej.
Ile jeszcze brakuje do końca budowy?
Docelowo trasa S11 ma osiągnąć długość ponad 560 kilometrów i stanowić jeden z ważniejszych ciągów komunikacyjnych w kraju, łączący północ z południem Polski. Warto jednak zaznaczyć, że nie cała trasa powstaje od podstaw. Kierowcy już dziś mogą korzystać z kilku fragmentów, które wchodzą w skład przyszłego przebiegu S11.
Chodzi tu przede wszystkim o wspólny odcinek z drogą S6, prowadzący od Kołobrzegu do Koszalina i liczący około 35 kilometrów, a także fragment pokrywający się z autostradą A2 na obwodnicy Poznania, długości około 16 kilometrów. Reszta trasy wymaga jeszcze budowy, choć kolejne decyzje środowiskowe, takie jak ta dotycząca śląskiego odcinka, przybliżają realizację całego projektu.
Docelowo pokonanie trasy z Kołobrzegu do węzła Piekary Śląskie na połączeniu z autostradą A1 zajmie samochodem osobowym nieco ponad pięć godzin.
Dla kierowców z północy Polski, planujących podróż na Śląsk, oznacza to w przyszłości znaczące skrócenie czasu jazdy w porównaniu z obecnie dostępnymi trasami. Co istotne, S11 ma nie tylko usprawnić ruch tranzytowy, ale też odciążyć lokalne drogi przebiegające przez mniejsze miejscowości, przez które dziś prowadzi ruch samochodowy i ciężarowy.

