Startup Thinking Machines Lab, prowadzony przez Mirę Murati, byłą dyrektorkę techniczną OpenAI, prowadzi rozmowy o pozyskaniu co najmniej 1 miliarda dolarów finansowania. Nowa runda inwestycyjna miałaby wycenić firmę na przynajmniej 40 miliardów dolarów, co oznaczałoby czterokrotny wzrost względem poprzedniej wyceny z lipca 2025 roku. W negocjacjach udział rozważa fundusz Accel oraz Nvidia, która już wcześniej zainwestowała w spółkę.
- Thinking Machines Lab negocjuje zebranie co najmniej 1 miliarda dolarów przy wycenie na poziomie 40 miliardów dolarów lub wyższym.
- Fundusz Accel rozważa objęcie roli głównego inwestora w nowej rundzie, a Nvidia prowadzi rozmowy o udziale w finansowaniu.
- Firma generuje rocznie przychody liczone w setkach milionów dolarów, sprzedając firmom narzędzia do dostosowywania modeli AI do własnych danych.
- Nowa wycena jest czterokrotnie wyższa niż ta z lipca 2025 roku, gdy spółka zebrała 2 miliardy dolarów przy wycenie 10 miliardów dolarów, ale niższa od poziomu ponad 50 miliardów dolarów, o którym mówiono jesienią 2024 roku.
- Nvidia zapowiedziała już wcześniej wieloletnią współpracę ze startupem, obejmującą wdrożenie co najmniej 1 gigawata swoich chipów do trenowania i uruchamiania modeli AI.
Co wiadomo o nowej rundzie finansowania?
Według informacji podanych przez serwis The Information, który powołuje się na anonimowe źródła, Thinking Machines Lab prowadzi obecnie rozmowy dotyczące pozyskania świeżego kapitału. Kwota, o której mówi się najczęściej, to co najmniej 1 miliard dolarów, a wycena spółki miałaby wynieść przynajmniej 40 miliardów dolarów.
Taki poziom wyceny oznaczałby ogromny skok w porównaniu do sytuacji z lipca 2025 roku, gdy firma zamknęła rundę finansowania na 2 miliardy dolarów przy wycenie przedinwestycyjnej wynoszącej 10 miliardów dolarów. W praktyce mówimy więc o wzroście wartości firmy aż czterokrotnie w ciągu kilku miesięcy, co w branży technologicznej zdarza się rzadko, nawet wśród najbardziej obiecujących startupów zajmujących się sztuczną inteligencją.
Warto jednak zaznaczyć, że nowa wycena wciąż jest niższa niż ta, o której mówiono jesienią 2024 roku. Wtedy Thinking Machines miało szukać finansowania przy wycenie przekraczającej 50 miliardów dolarów, a w listopadzie rozmowy dotyczyły nawet poziomu do 60 miliardów dolarów. Te negocjacje nigdy jednak nie zostały sfinalizowane.
Kto może zainwestować w spółkę?
Z doniesień wynika, że rolę głównego inwestora w nowej rundzie rozważa Accel, który już wcześniej był zaangażowany w finansowanie startupu. Do rozmów dołączyła też Nvidia, co nie jest zaskoczeniem, biorąc pod uwagę wcześniejszą współpracę obu firm.
Gdy Thinking Machines zbierało 2 miliardy dolarów w lipcu 2025 roku, rundę prowadził fundusz Andreessen Horowitz, a Nvidia była jednym z inwestorów. Ta transakcja była wtedy jedną z największych rund finansowania na wczesnym etapie rozwoju firmy w historii Doliny Krzemowej.
Potencjalny udział Nvidii w kolejnej rundzie umocniłby relacje między obiema firmami. W marcu Nvidia ogłosiła inwestycję oraz wieloletnie partnerstwo ze startupem, które obejmuje plany wdrożenia co najmniej 1 gigawata chipów Nvidii do trenowania modeli sztucznej inteligencji oraz ich uruchamiania w praktycznych zastosowaniach.
Na czym zarabia Thinking Machines Lab?
Model biznesowy firmy opiera się na sprzedaży przedsiębiorstwom narzędzi, które pozwalają dostosowywać modele AI do własnych danych oraz specyficznych potrzeb organizacji. W praktyce oznacza to, że klienci mogą tworzyć rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, które lepiej odpowiadają ich konkretnym procesom biznesowym, niż standardowe, ogólnodostępne modele.
Co istotne, część oferty firmy, czyli tak zwane modele open-weight, jest dostępna bezpłatnie. Dzięki temu Thinking Machines buduje szerszą bazę użytkowników, jednocześnie zarabiając na bardziej zaawansowanych, płatnych usługach dla biznesu.
Firma generuje obecnie przychody roczne liczone w setkach milionów dolarów, co jak na startup działający od zaledwie kilku miesięcy jest wynikiem zwracającym uwagę inwestorów. Nowy kapitał, o który zabiega spółka, ma zostać przeznaczony na trenowanie modeli, wynajem infrastruktury obliczeniowej oraz zatrudnianie nowych pracowników.
Dlaczego inwestorzy stawiają na niezależne laboratoria AI?
Rozmowy o kolejnej rundzie finansowania Thinking Machines Lab odbywają się w momencie, gdy inwestorzy nadal decydują się na wielomiliardowe zakłady na niezależne laboratoria zajmujące się sztuczną inteligencją. Dzieje się to mimo bardzo wysokich kosztów związanych z rozwijaniem najbardziej zaawansowanych modeli, tak zwanych modeli frontier.
Rynek AI pokazuje, że kapitał wciąż płynie do firm, które oferują coś więcej niż tylko dostęp do modeli, a mianowicie realne narzędzia do ich personalizacji przez biznes.
Thinking Machines powstało na początku 2025 roku, krótko po tym, jak Mira Murati opuściła OpenAI. Od początku firma stawia na systemy AI, które można dostosowywać do indywidualnych potrzeb organizacji, co w wielu przypadkach sprawdza się lepiej niż uniwersalne rozwiązania oferowane przez największych graczy na rynku.

