Z najnowszego raportu Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że sytuacja w publicznej służbie zdrowia nie poprawia się – wręcz przeciwnie, kolejki do lekarzy nadal rosną. Coraz więcej Polaków czeka miesiącami, a nawet latami, na konsultację u specjalisty. Co więcej, planowane zmiany w składkach zdrowotnych mogą jeszcze pogłębić ten problem.
Najdłuższe kolejki – gdzie pacjenci czekają najdłużej?
Dane opublikowane przez NFZ za IV kwartał 2024 roku są alarmujące. W przypadku wielu specjalizacji czas oczekiwania drastycznie przekracza dopuszczalne standardy. Najwięcej pacjentów oczekuje obecnie na wizytę u:
-
okulisty – ponad 424 tys. osób
-
dentysty i neurologa – po około 250 tys. osób
-
kardiologa – ponad 180 tys. osób
W sytuacjach pilnych, gdy zdrowie lub życie pacjenta może być zagrożone, czas oczekiwania i tak jest nieakceptowalnie długi. Przykładowo:
-
234 dni do poradni endokrynologii osteoporozy
-
177 dni do neurochirurga
-
119 dni do poradni endokrynologii i diabetologii dziecięcej
W przypadkach stabilnych sytuacja jest jeszcze gorsza. Dzieci czekają średnio:
-
542 dni do poradni genetycznej
-
322 dni do oddziału chirurgii onkologicznej
-
251 dni do poradni neurochirurgicznej
Nadciągające zmiany w składce zdrowotnej – szansa czy zagrożenie?
W 2026 roku mają wejść w życie nowe zasady dotyczące składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. Projekt zakłada jej obniżenie, co – choć może przynieść ulgę ok. 2,5 mln osób prowadzących działalność gospodarczą – budzi poważne wątpliwości ekspertów. Jak podkreśla Polska Sieć Ekonomii, już teraz deficyt NFZ sięga 22 mld zł, a zmniejszenie wpływów o kolejne 6 mld zł może skutkować jeszcze większymi kolejkami.
Reformy te, zdaniem wielu ekonomistów i lekarzy, grożą przyspieszeniem komercjalizacji systemu ochrony zdrowia w Polsce. To oznacza, że pacjenci – zwłaszcza ci mniej zamożni – będą coraz częściej zmuszeni do korzystania z kosztownej prywatnej opieki.
Co to oznacza dla pacjentów?
Jeśli obecne tendencje się utrzymają, system publicznej opieki zdrowotnej stanie się jeszcze mniej dostępny. Skutki mogą być poważne:
-
wydłużenie czasu oczekiwania na diagnostykę i leczenie
-
wzrost kosztów prywatnej opieki zdrowotnej
-
pogłębienie nierówności w dostępie do leczenia
-
pogorszenie kondycji zdrowotnej całego społeczeństwa
Jak poprawić sytuację?
Eksperci są zgodni: potrzebne są długofalowe reformy systemowe, a nie tymczasowe działania. Proponowane rozwiązania to m.in.:
-
zwiększenie finansowania publicznej ochrony zdrowia
-
lepsza organizacja świadczeń
-
digitalizacja i usprawnienie procesów rejestracji
-
efektywne zarządzanie personelem medycznym
Źródło: wp.pl

