Początek roku tradycyjnie przynosi pytania o kondycję naszych portfeli. Dla milionów Polaków kluczową kwestią jest to, ile zapłacą za tankowanie. Według najświeższych danych z 1 stycznia 2026 roku, prognozy są wyjątkowo optymistyczne, choć analitycy studzą nieco entuzjazm dotyczący tempa tych zmian.
Dobra passa na stacjach paliw trwa
Zgodnie z raportami analityków rynku paliw, rok 2026 przywitaliśmy z trendem spadkowym. Aktualnie benzyna bezołowiowa 95 jest najtańsza od czerwca ubiegłego roku, a olej napędowy (diesel) spadł do poziomów notowanych ostatnio w październiku 2025 roku. To doskonała wiadomość dla osób planujących feryjne wyjazdy czy codzienne dojazdy do pracy.
W ostatnich tygodniach kierowcy odczuli wyraźną ulgę – ceny paliw spadły średnio o około 25 groszy na litrze. W samą wigilię Nowego Roku średnie stawki prezentowały się następująco:
-
Pb95 – 5,73 zł/l
-
Pb98 – 6,49 zł/l
-
ON (Diesel) – 6,03 zł/l
-
LPG (Autogaz) – 2,68 zł/l
Co nas czeka w pierwszych tygodniach stycznia?
Eksperci z biura Reflex przewidują, że w pierwszych dniach stycznia 2026 r. ceny benzyn i oleju powinny nadal spadać. Należy jednak przygotować się na to, że dynamika obniżek zacznie wyhamowywać. O ile wcześniej spadki były gwałtowne, o tyle teraz będziemy mieli do czynienia z tzw. „topnieniem skali obniżek”.
W najbliższym tygodniu prognozowana jest stabilizacja cen z lekkim wskazaniem na dół – paliwa płynne mogą potanieć o kolejne 3 grosze na litrze. Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku LPG. Autogaz, który od listopada wykazuje dużą odporność na zmiany, może odnotować symboliczny wzrost o około 1 grosz.
Spojrzenie okiem eksperta: Co wpływa na te spadki?
Choć suche dane z raportów dają nadzieję, warto spojrzeć na szerszy kontekst rynkowy, który determinuje sytuację na polskich stacjach:
-
Polityka OPEC i podaż: Globalni gracze ujawnili swoje plany na początek roku, co uspokoiło rynki finansowe. Stabilna podaż ropy naftowej sprawia, że widmo nagłych skoków cenowych na razie oddala się od Europy.
-
OZE i transformacja energetyczna: Rok 2026 zapowiadany jest jako przełomowy dla odnawialnych źródeł energii (OZE) w Polsce. Choć nie przekłada się to bezpośrednio na cenę litra diesla w jeden dzień, to rosnący udział „zielonej energii” w gospodarce długofalowo zmniejsza presję na tradycyjne surowce energetyczne.
-
Gospodarka światowa: Warto odnotować ciekawostki z rynków globalnych, jak np. fakt, że Zambia zaczęła pobierać podatki w juanach czy rosnące zapotrzebowanie na miedź. Takie ruchy pokazują, że światowy handel szuka nowych ścieżek, co pośrednio wpływa na kursy walut, a tym samym na koszt zakupu baryłki ropy przez polskie rafinerie.
Poradnik dla kierowcy – jak tankować na początku 2026 roku?
-
Nie tankuj „pod korek” na zapas: Skoro prognozy mówią o dalszych, choć powolnych spadkach, nie ma sensu robić ogromnych zapasów paliwa dzisiaj. Lepiej tankować na bieżąco.
-
Monitoruj rynki lokalne: Skala obniżek o 3 grosze to średnia krajowa. Na stacjach przy dużych centrach handlowych lub w regionach o dużej konkurencji, walka o klienta może zaowocować jeszcze niższymi cenami.
-
Zwróć uwagę na dodatki: Zimą warto wybierać paliwa wzbogacone o uszlachetniacze zapobiegające wytrącaniu się parafiny (szczególnie w przypadku diesla), nawet jeśli cena jest o kilka groszy wyższa.
Podsumowanie
Początek stycznia 2026 roku to czas optymizmu dla kierowców. Ceny paliw są na atrakcyjnych poziomach, a prognozowana kontynuacja obniżek – mimo że wolniejsza – pozwala ze spokojem patrzeć na koszty eksploatacji pojazdów w najbliższym czasie. Pamiętajmy jednak, że rynek paliw jest wrażliwy na wydarzenia geopolityczne, więc warto trzymać rękę na pulsie.
Więcej o trendach gospodarczych będzie można dowiedzieć się już 9 lutego podczas konferencji EEC Trends w Warszawie, gdzie eksperci będą debatować nad przyszłością polskiej energetyki i transportu.
~Źródło: www.wnp.pl

