Zapomnij o spóźnionych pociągach i narzekaniu na obsługę – czeskie koleje wjeżdżają do Polski z misją, która może wywrócić krajową mapę połączeń do góry nogami! Mamy do czynienia z prawdziwym, dwuetapowym desantem, który stawia na wygodę, uśmiech i co najważniejsze, bilety w szokująco niskich cenach. Czy podróż pociągiem wreszcie stanie się przyjemnością, a nie złem koniecznym? Wszystko na to wskazuje!
RegioJet– żółta armia zmienia zasady gry
Pierwszym graczem jest RegioJet– przewoźnik, który słynie z zamieniania pociągów w jeżdżące kawiarnie. Ich żółte składy ruszają w połowie grudnia i od razu atakują kluczowe trasy: Warszawa–Poznań, Kraków–Warszawa–Gdynia oraz międzynarodową żyłę: Warszawa–Ostrawa–Praga, a to dopiero początek! W planach są już połączenia do Berlina, Wiednia i Szczecina.
Prawdziwa bomba to ceny! Bilety w promocji zaczynają się od… 9 zł! RegioJet działa na zasadzie znanej z tanich linii lotniczych– im wcześniej kupisz, tym więcej zaoszczędzisz.
Cztery klasy dla każdego. Wybierz miejsce dla siebie
RegioJet nie oszczędza na standardzie, oferując aż cztery klasy podróż, od super-tanich Low Cost po luksusową Business. Ale uwaga, nawet w najtańszej opcji dostajesz darmowe Wi-Fi, czyste jak łza przedziały i uprzejmą obsługę. A w klasie Business? Skórzane fotele, bezpłatne napoje i poczucie, że naprawdę podróżujesz z klasą.
Na pokładzie pracuje prawdziwa armia specjalizująca się w komforcie i wygodzie, maszyniści, stewardzi, a nawet… bariści! Nawet siedem osób dba o to, byś czuł się jak gość, a nie „numer z biletu”–
Efekt RegioJet – PKP Intercity kontratakuje
Wejście czeskiego giganta już wywołało trzęsienie ziemi! PKP Intercity, zmuszone do reakcji, natychmiast obniżyło ceny biletów na trasie Warszawa–Kraków o kilkadziesiąt złotych. RegioJet jeździ w trybie otwartego dostępu, bez państwowych dotacji, co winduje konkurencję na nieznany dotąd poziom.
Dodatkowe atuty, które deklasują dotychczasową ofertę. Bezpłatna anulacja biletu do 15 minut przed odjazdem i gwarantowana rekompensata za opóźnienia. Koniec z frustracją!
Leo express– druga fala inwazji z południa
Zanim ochłoniemy po RegioJet, na scenę wkracza drugi gracz – Leo Express. Ten przewoźnik celuje w podróże międzynarodowe, uruchamiając od grudnia trasę Kraków-Praga, którą w marcu 2026 roku przedłuży aż do Warszawy.
Leo Express stawia na supernowoczesność. Ich pociągi to nowoczesne składy Stadler Flirt z Wi-Fi w standardzie 5G, klimatyzacją i darmowym poczęstunkiem w wyższych klasach.
Tutaj również mamy szeroką gamę komfortu – od Economy po Premium. Ta ostatnia to istny salon na torach, zaledwie sześć regulowanych foteli, a obsługa dostarcza przekąski i napoje wprost do siedzenia. Ceny również zaczynają się od 9 zł, choć najtańsze miejsca rozchodzą się błyskawicznie.
Nowa era na polskich torach dzięki Czechom
Czesi nie poprzestają na samych pociągach. Na największych stacjach (Warszawa, Kraków, Poznań) powstaną ich własne kasy biletowe i automaty. To oznacza zero pośredników, zero kombinowania – tylko prosty zakup biletu prosto od przewoźnika.
Co to oznacza dla ciebie, pasażerze. Po latach jeżdżenia „tym, co jest”, wreszcie na tory wjeżdża prawdziwa, zdrowa konkurencja. Czeskie koleje wnoszą standard, który był do tej pory luksusem.
- darmowe Wi-Fi 5G w każdym składzie,
- czystość i ergonomiczne siedzenia,
- elastyczność– anulujesz bilet na 15 minut przed odjazdem,
- uśmiech i kawa serwowane przez obsługę.
Dla tysięcy osób to może być początek rewolucji. Podróże po Polsce mają być szybsze, tańsze i po prostu o niebo przyjemniejsze. Czesi udowadniają, że na torach da się jeździć tanio i z klasą!

