Godzina świecenia żarówki żarowej 60 W kosztuje dziś około 6 groszy, ale przy kilku żarówkach używanych codziennie miesięczny rachunek szybko przekracza 40 zł – przy czym ponad 90% tej kwoty to ogrzewanie powietrza, nie światło.
Żarówki żarowe oficjalnie zniknęły ze sklepów już kilka lat temu, ale wciąż można je znaleźć w szufladach, garażach i na strychach. Wiele osób używa ich „awaryjnie” albo po prostu nie zdążyło wymienić całego oświetlenia. Warto wiedzieć, ile naprawdę kosztuje każda godzina ich działania – zwłaszcza że ceny prądu w 2026 roku są wyraźnie wyższe niż jeszcze dwa lata temu.
Dlaczego żarówka żarowa jest tak nieefektywna?
Tradycyjna żarówka zamienia energię elektryczną w światło za pomocą rozgrzanego żarnika wolframowego. Problem w tym, że tylko około 5% pobieranej energii faktycznie zamienia się w widzialne światło. Pozostałe 95% to ciepło oddawane do otoczenia.
Żarówka 60 W wytwarza tyle samo jasności co świetlówka kompaktowa 12–15 W lub dioda LED 8–10 W. Różnica w poborze mocy jest ogromna, a przy obecnych cenach prądu przekłada się na konkretne pieniądze na rachunku.
Żarówka żarowa 60 W dostarcza tyle samo światła co dioda LED 8–10 W. Oznacza to, że za każdą godzinę świecenia płacisz kilkakrotnie więcej niż przy oświetleniu LED.
Ile kosztuje godzina świecenia żarówką 60 W?
Aby obliczyć koszt, potrzebna jest aktualna cena prądu. Od 1 stycznia 2026 roku wygasł mechanizm mrożenia cen energii elektrycznej, znany jako tarcza energetyczna. W efekcie ceny brutto w taryfie G11 (gospodarcza, całodobowa) wzrosły i wynoszą średnio od 1,02 do 1,10 zł/kWh, w zależności od sprzedawcy i regionu. Do obliczeń przyjęto wartość 1,04 zł/kWh jako uśrednioną wartość rynkową w 2026 roku.
Obliczenie dla żarówki 60 W:
- 1 h × 60 W = 0,06 kWh
- 0,06 kWh × 1,04 zł = ok. 0,062 zł (6,2 groszy)
Jedna godzina świecenia żarówką 60 W kosztuje dziś ok. 6,2 groszy. To ponad półtora raza więcej niż wynikałoby ze starszych kalkulacji opartych na cenie 0,60 zł/kWh.
Ile zapłacisz miesięcznie za 6 żarówek żarowych?
Przyjmijmy realistyczny scenariusz: w domu pracuje 6 żarówek po 60 W każda (salon, kuchnia, korytarz, pokój dziecięcy i dwa inne pomieszczenia). Świecą codziennie przez 4 godziny, np. od 19:00 do 23:00. Ile to kosztuje przez miesiąc?
- 6 × 60 W = 360 W łącznego poboru
- 4 h × 360 W × 30 dni = 43 200 Wh = 43,2 kWh
- 43,2 kWh × 1,04 zł = ok. 44,9 zł miesięcznie
Przy cenach prądu sprzed kilku lat ten sam scenariusz dawał wynik poniżej 26 zł. Wzrost o niemal 20 zł miesięcznie wynika wyłącznie z likwidacji tarczy energetycznej i wyższych stawek obowiązujących w 2026 roku.
Z miesięcznego rachunku 44,9 zł za oświetlenie żarówkami żarowymi zaledwie ok. 2,25 zł odpowiada faktycznemu światłu. Pozostałe ponad 42 zł to ciepło, które trafia w powietrze pomieszczenia.
Żarówka żarowa kontra LED – ile faktycznie zaoszczędzisz?
Porównanie ma sens tylko wtedy, gdy zestawimy realne liczby. Poniższa tabela pokazuje koszty dla tego samego scenariusza (6 punktów świetlnych, 4 h dziennie, cena 1,04 zł/kWh), przy założeniu podobnej jasności (ok. 800 lm).
| Typ żarówki | Moc (W) | Koszt miesięczny (6 szt.) |
|---|---|---|
| Żarowa | 60 W | ok. 44,9 zł |
| Świetlówka kompaktowa | 13 W | ok. 9,7 zł |
| LED | 9 W | ok. 6,8 zł |
Przy obecnych cenach energii przejście z żarówek żarowych na LED oznacza oszczędność rzędu 38 zł miesięcznie, czyli ponad 450 zł rocznie. Zestaw sześciu żarówek LED kosztuje zwykle 30–60 zł, więc inwestycja zwraca się w ciągu jednego lub dwóch miesięcy.
Czy żarówki żarowe są jeszcze dostępne w sprzedaży?
Od 2016 roku klasyczne żarówki żarowe nie mogą być wprowadzane na rynek Unii Europejskiej w standardowej formie. Można je jednak nadal kupić jako tzw. żarówki specjalne lub wysokotemperaturowe, które formalnie nie podlegają tym samym regulacjom. Dostępne są w wariantach 40, 60, 75 i 100 W. Ich parametry energetyczne są identyczne jak starych żarówek, a cena w sklepie nie odzwierciedla kosztu eksploatacji.
Jeśli masz takie żarówki w domu i używasz ich „tymczasowo” – powyższe obliczenia pokazują, jak bardzo to tymczasowe rozwiązanie podbija miesięczny rachunek za prąd, szczególnie po wygaśnięciu tarczy energetycznej w 2026 roku.

