Farelka o mocy 2 kW zużywa 2 kWh na godzinę pracy, co przy aktualnej taryfie URE na 2026 r. (ok. 55,16 gr/kWh) kosztuje około 1,10 zł za godzinę. Używana przez 8 godzin dziennie przez miesiąc generuje rachunek rzędu 291 zł.
Termowentylator to jedno z tych urządzeń, które ogrzewa błyskawicznie, ale płaci się za to wysoką cenę na rachunku za prąd. Jeśli zastanawiasz się, ile naprawdę kosztuje grzanie farelką w 2026 r. i czy można to jakoś ograniczyć, poniżej znajdziesz konkretne obliczenia, aktualne stawki i informacje o wsparciu finansowym, z którego możesz skorzystać.
Ile mocy ma farelka?
Standardowe termowentylatory do użytku domowego oferują moc od 1000 do 2000 W. Mocniejsze modele, stosowane w warsztatach lub większych pomieszczeniach, mogą osiągać 2500 W. Najtańsze egzemplarze kupimy za 60–100 zł, choć cena nie zawsze idzie w parze z jakością wykonania ani bezpieczeństwem użytkowania.
Warto zwrócić uwagę na modele wyposażone w termostat. Dzięki niemu urządzenie nie pracuje w sposób ciągły na pełnej mocy, lecz włącza się i wyłącza zależnie od temperatury w pomieszczeniu. W praktyce oznacza to realne zmniejszenie zużycia energii, nawet o kilkanaście do kilkudziesięciu procent w porównaniu z modelem bez termostatu pracującym na stałe.
Ile prądu pobiera farelka i ile to kosztuje?
Zgodnie z taryfą URE zatwierdzoną na 2026 r. średnia cena energii elektrycznej w Polsce wynosi około 495,16 zł/MWh, co przekłada się na ok. 55,16 gr za 1 kWh. Jest to niższy poziom niż zamrożona cena 500 zł/MWh obowiązująca w 2025 r. W skład tej stawki wchodzą m.in. opłata kogeneracyjna (3 zł/MWh), opłata OZE (7,3 zł/MWh) oraz stawka jakościowa (0,0331 zł/kWh). Realne zużycie energii zależy od ustawionej mocy i faktycznego czasu działania urządzenia.
Poniżej dwa scenariusze pokazujące rzeczywiste koszty przy aktualnych stawkach:
Przykład 1: Farelka 2000 W, 1 godzina dziennie przez 30 dni
2000 W × 1 h × 30 dni = 60 kWh
60 kWh × 0,5516 zł = 33,10 zł / miesiąc
Przykład 2: Termowentylator 2200 W, 8 godzin dziennie przez 30 dni
2200 W × 8 h × 30 dni = 528 kWh
528 kWh × 0,5516 zł = 291,30 zł / miesiąc
Godzina pracy farelki 2 kW kosztuje obecnie ok. 1,10 zł. Przy codziennym, całodziennym ogrzewaniu miesięczny rachunek za samą farelkę może przekroczyć 290 zł.
Dla porządku warto porównać podstawowe warianty użytkowania:
| Scenariusz | Zużycie (kWh/mies.) | Koszt (zł/mies.) |
|---|---|---|
| 1 h dziennie, 2000 W | 60 kWh | 33,10 zł |
| 4 h dziennie, 2000 W | 240 kWh | 132,40 zł |
| 8 h dziennie, 2200 W | 528 kWh | 291,30 zł |
Jak grzać farelką, żeby nie przepłacać?
Termowentylator nie ogrzeje całego mieszkania efektywnie. Ciepłe powietrze, które wytwarza, unosi się ku górze i szybko się schładza, gdy tylko urządzenie zostaje wyłączone. Sens ma ogrzewanie jednego, zamkniętego pomieszczenia – najlepiej małego, np. sypialni lub łazienki.
Zamknięte drzwi robią tu ogromną różnicę. W pokoju o powierzchni 10–12 m² farelka o mocy 2 kW podniesie temperaturę o kilka stopni w ciągu 30–60 minut. W otwartej przestrzeni ten sam efekt jest praktycznie nieosiągalny, a prąd płynie bez przerwy.
W 2026 r. standardowy limit zużycia energii dla przeciętnego gospodarstwa domowego został podniesiony do 3000 kWh. Oznacza to, że większa część energii zużywanej na ogrzewanie mieści się w korzystniejszym przedziale rozliczeniowym. Dla rodzin z osobą z niepełnosprawnością limit wynosi 3600 kWh, a dla gospodarstw rolniczych i posiadaczy Karty Dużej Rodziny – nawet 4000 kWh. To realne obniżenie kosztów dla osób ogrzewających dom elektrycznie.
Jeśli musisz ogrzewać dom farelką przez dłuższy czas, sprawdź, czy mieścisz się w limicie 3000 kWh. Energia zużyta powyżej tego progu jest rozliczana po wyższej stawce.
Czego nie robić z farelką w nocy?
Wnętrze termowentylatora nagrzewa się znacznie mocniej niż obudowa. Starsze modele nie mają zabezpieczeń przed przegrzaniem i mogą ulec awarii lub stać się przyczyną pożaru. Nie zostawiaj farelki bez nadzoru, a szczególnie nie włączaj jej na noc, gdy nie możesz zareagować na ewentualną usterkę.
Farelki i inne urządzenia o dużej mocy należy podłączać bezpośrednio do gniazdka elektrycznego. Przedłużacze, szczególnie te tanie i o małym przekroju kabla, mogą się przegrzewać przy obciążeniu 2000 W i więcej.
Warto też wiedzieć, że w 2026 r. opłata mocowa dla gospodarstw domowych zużywających od 1,2 do 2,8 MWh rocznie wynosi 17,18 zł miesięcznie. To zupełnie inny poziom niż opłata dla firm (219,40 zł/MWh), więc jeśli korzystasz z farelki tylko okazjonalnie i mieścisz się w tym przedziale zużycia, nie jesteś narażony na wyższe stawki dystrybucyjne zarezerwowane dla odbiorców komercyjnych.
Wsparcie finansowe dla ogrzewających dom elektrycznie w 2026 r.
Osoby, które ogrzewają dom energią elektryczną – w tym farelkami, piecami akumulacyjnymi czy pompami ciepła – mogą ubiegać się o dodatek elektryczny. W 2026 r. wynosi on standardowo 1000 zł, a dla gospodarstw zużywających ponad 5 MWh rocznie – 1500 zł. Wnioski składa się w urzędzie gminy lub ośrodku pomocy społecznej.
Dodatek elektryczny jest przeznaczony wyłącznie dla gospodarstw, które faktycznie używają energii elektrycznej jako głównego źródła ogrzewania. Pompy ciepła kwalifikują się na równi z innymi urządzeniami elektrycznymi. Dla osób, które traktują farelkę jako stałe, sezonowe wsparcie grzewcze, może to być realna ulga w budżecie domowym.
Czy jest coś tańszego niż farelka?
Przy intensywnym użytkowaniu termowentylator szybko przestaje być ekonomicznym rozwiązaniem. Jedną z prostszych opcji jest piecyk gazowy zasilany butlą LPG. Przy średnim obciążeniu jedna butla starcza na ok. 4–5 dni, a jej wymiana kosztuje 50–60 zł, co daje ok. 10–12 zł dziennie. W porównaniu z farelką pracującą 8 godzin dziennie (ok. 9,70 zł przy stawce 55 gr/kWh) różnica jest niewielka, ale piecyk ogrzewa skuteczniej większą przestrzeń.
Przed użyciem piecyka gazowego w zamkniętym pomieszczeniu trzeba jednak bezwzględnie zadbać o wentylację. Spalanie gazu wytwarza dwutlenek węgla i parę wodną, a przy braku dopływu świeżego powietrza istnieje ryzyko zatrucia tlenkiem węgla. Tego ryzyka farelka elektryczna jest wolna.
Termowentylatory sprawdzają się głównie jako punktowe źródło ciepła – w małych pomieszczeniach, podczas remontów, w warsztatach czy w sytuacjach awaryjnych. Jako stałe ogrzewanie całego mieszkania są zarówno kosztowne, jak i nieefektywne.

