Google zawarł umowę ze szwedzkim producentem stali Stegra na zakup certyfikatów środowiskowych, które w pierwszym roku mogą odpowiadać nawet 91 000 ton stali o niemal zerowej emisji. To nie jest transakcja na fizyczny metal, lecz na atrybuty środowiskowe związane z procesem produkcji, co daje koncernowi nowe narzędzie do obniżania śladu węglowego centrów danych.
- Umowa obejmuje do 91 000 ton stali niskoemisyjnej w pierwszym roku, a kolejne wolumeny mają być dodawane w trakcie obowiązywania kontraktu.
- Google kupuje wyłącznie certyfikaty środowiskowe, więc nie musi odbierać fizycznej stali z huty w Boden.
- Model book-and-claim pozwala sprzedawać stal i jej właściwości środowiskowe różnym klientom, co zapobiega podwójnemu rozliczaniu korzyści.
- Proces produkcyjny Stegra oparty na wodorze może obniżyć emisję CO2 o 95% w porównaniu z tradycyjną produkcją stali.
- Wcześniej podobne umowy zawarły Microsoft oraz thyssenkrupp Materials Services, co wskazuje na rosnące zainteresowanie tym mechanizmem.
Jak działa model book-and-claim
Umowa opiera się na rozdzieleniu fizycznej stali od jej cech środowiskowych. W praktyce oznacza to, że stal wyprodukowana w Boden może trafić do jednego klienta, a certyfikat potwierdzający niską emisję do innego. Dzięki temu firmy takie jak Google mogą wspierać niskoemisyjną produkcję, nawet jeśli ich łańcuchy dostaw są już ustalone u innych dostawców.
Certyfikaty są powiązane z tak zwaną stalą niepierwszorzędną, która powstaje zwłaszcza w początkowym okresie rozruchu nowego zakładu. Taki materiał może nie spełniać wszystkich wymogów jakościowych dla zamówień premium, ale nadal nadaje się do wielu zastosowań przemysłowych. Sprzedaż certyfikatów pozwala zachować dodatkową wartość komercyjną z tej produkcji.
Dlaczego centra danych potrzebują takich rozwiązań
Nowe centra danych wymagają znacznych ilości stali w konstrukcjach nośnych, podporach urządzeń i budynkach towarzyszących. Dla firm technologicznych, które chcą obniżyć emisje wbudowane w nową infrastrukturę, certyfikaty stanowią elastyczne narzędzie. Nie muszą one zmieniać sprawdzonych kontrahentów ani logistyki, a jednocześnie mogą finansować niskoemisyjne technologie u źródła.
Google nie jest pierwszą firmą, która sięgnęła po ten mechanizm. Microsoft wcześniej podpisał umowy obejmujące zarówno fizyczną stal niskoemisyjną, jak i certyfikaty środowiskowe. Z kolei thyssenkrupp Materials Services zgodził się kupować materiał niepierwszorzędny, którego atrybuty środowiskowe mogą zostać sprzedane osobno. Nowa umowa rozszerza ten model na rynek infrastruktury chmurowej i sztucznej inteligencji.
Produkcja w Boden oparta na wodorze
Stegra buduje w Boden zintegrowany zakład, który łączy energię odnawialną, elektrolizę, bezpośrednią redukcję rudy żelaza i produkcję stali. Wytwarzany na miejscu wodór ma zastąpić węgiel lub gaz ziemny jako środek redukujący, który usuwa tlen z rudy. Według firmy taka droga produkcji może obniżyć emisję dwutlenku węgla nawet o 95% w porównaniu z konwencjonalną metodą wielkopiecową.
Zakład wodorowy ma docelowo produkować ponad 100 000 ton zielonego wodoru rocznie, a cały program przemysłowy zakłada osiągnięcie 5 milionów ton stali rocznie do 2030 roku. Te cele sprawiają, że sprawny rozruch instalacji jest warunkiem komercyjnego powodzenia całego projektu.
Finansowanie i rola certyfikatów
Stegra zakończyła w czerwcu 2026 roku rundę finansowania o wartości 1,4 miliarda euro, która ma wesprzeć dokończenie budowy i uruchomienie zakładu w Boden. Sprzedaż certyfikatów nie zastępuje kontraktów na fizyczną stal ani finansowania projektowego, ale stanowi dodatkowy sposób na monetyzację przewagi emisyjnej procesu produkcyjnego.
Umowa z Google nie oznacza, że 91 000 ton stali trafi fizycznie do projektów tej firmy. Nie tworzy też dodatkowych mocy produkcyjnych. Tworzy natomiast nabywcę dla wartości środowiskowej przypisanej do tej ilości metalu.
Certyfikaty mogą przenosić atrybut środowiskowy, ale nie zastąpią zakładu zdolnego produkować stal o wymaganej jakości, koszcie i wolumenie.
Co dalej z rynkiem certyfikatów
Aby model book-and-claim mógł wyjść poza pojedyncze umowy dwustronne, nabywcy muszą mieć pewność, że wolumeny certyfikatów odpowiadają realnej produkcji, a korzyści nie są dublowane. Spójna księgowość między dostawcami będzie decydować o tym, czy ten mechanizm stanie się powtarzalnym sposobem finansowania niskoemisyjnych materiałów, czy pozostanie rozwiązaniem niszowym stosowanym głównie w pierwszych latach działania nowych instalacji.
Google daje modelowi kolejnego dużego klienta, ale to wyniki produkcyjne Boden pozostaną podstawowym miernikiem. Certyfikaty mogą przenosić wartość środowiskową, nie zastąpią jednak samej zdolności wytwarzania stali na odpowiednim poziomie.

