Akryloamid to związek chemiczny powstający podczas smażenia, pieczenia i grillowania produktów bogatych w węglowodany. Jest klasyfikowany jako substancja rakotwórcza, mutagenna i neurotoksyczna, a jego główne źródła w diecie to chipsy, frytki, pieczywo chrupkie i kawa rozpuszczalna.
Akryloamid bywa mylnie zapisywany jako „akrylamid”, ale oficjalna terminologia stosowana przez Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej (NCEZ) i Państwowy Zakład Higieny (PZH) brzmi właśnie akryloamid. To rozróżnienie nie jest tylko kwestią językową – artykuły popularnonaukowe pełne są przekłamań dotyczących szkodliwości tej substancji, a nieprzetłumaczone nazwy utrudniają ocenę, czy dane badanie w ogóle dotyczy tego samego związku. Poniżej znajdziesz aktualne informacje: skąd pochodzi, gdzie go znajdziesz i co naprawdę wiadomo o jego wpływie na zdrowie.
Czym jest akryloamid i jak powstaje?
Akryloamid (C3H5NO) to organiczny związek chemiczny, który nie jest dodawany do żywności celowo – powstaje samoistnie podczas obróbki termicznej w wysokich temperaturach. Mechanizm jego tworzenia to reakcja Maillarda, zwana też nieenzymatycznym brunatnieniem. Zachodzi ona między wolną asparaginą (aminokwasem) a cukrami redukującymi, czyli glukozą i fruktozą, w temperaturze powyżej 120°C.
Reakcja ta odpowiada za złocistobrązową skórkę chleba, chrupiące frytki czy aromat prażonej kawy. Innymi słowy, tam gdzie pojawia się charakterystyczny kolor i zapach po podgrzaniu skrobiowych lub cukrowych produktów, niemal zawsze pojawia się też akryloamid. Smażenie, pieczenie, grillowanie i ekstruzja (np. przy produkcji chrupek) to procesy szczególnie sprzyjające jego powstawaniu.
W jakich produktach akryloamid jest go najwięcej?
Stężenia akryloamidu w żywności są bardzo zróżnicowane i zależą od temperatury, czasu obróbki oraz składu produktu. Ciemniejsze, dłużej smażone lub pieczone produkty zawierają go znacznie więcej niż te złociste lub jasne. Oto orientacyjne dane zawartości akryloamidu w wybranych produktach:
| Produkt | Zawartość akryloamidu |
|---|---|
| Chipsy ziemniaczane | 50–3500 µg/kg |
| Frytki | do 3500 µg/kg |
| Tosty | do 3200 µg/kg |
| Krakersy i słone paluszki | kilka tysięcy µg/kg |
| Kawa zbożowa z prażoną cykorią | nawet 8000 µg/kg |
| Kawa rozpuszczalna | wyższe niż kawa parzona |
Najwyższe stężenia akryloamidu koncentrują się w produktach ziemniaczanych (szczególnie ciemnych frytkach i chipsach), pieczywie chrupkim, sucharach, krakersach i kawie rozpuszczalnej. Udział poszczególnych grup w całkowitym spożyciu akryloamidu przez dorosłych jest dobrze udokumentowany: chipsy ziemniaczane odpowiadają za 16–30% spożycia, kawa za 13–39%, chrupki ziemniaczane za 6–46%, ciasta i herbatniki za 10–20%, a chleb za 10–30%.
Średnie dzienne spożycie akryloamidu wynosi około 0,5 µg na kilogram masy ciała u dorosłych i około 0,6 µg/kg u dzieci. Większość tej ilości pochodzi z żywności produkowanej przemysłowo i restauracji – posiłki przygotowywane w domu zazwyczaj zawierają go mniej.
Czy akryloamid jest rakotwórczy?
Tak – i nie jest to kwestia sporna w środowisku naukowym. Akryloamid jest klasyfikowany jako substancja rakotwórcza (kancerogen), mutagenna (uszkadza DNA) oraz reprotoksyczna (działa szkodliwie na rozrodczość, w tym na płód). Taką klasyfikację potwierdzają zarówno Światowa Organizacja Zdrowia, jak i europejskie i polskie instytucje naukowe.
Badania wskazują, że przewlekłe narażenie już na poziomie 1 µg akryloamidu na kilogram masy ciała dziennie może zwiększać ryzyko rozwoju nowotworów. Związek ten po wchłonięciu przekształca się w organizmie w glicydamid – substancję aktywną biologicznie, która wiąże się z DNA i prowadzi do mutacji. Akryloamid wykazuje też działanie teratogenne, czyli szkodliwe dla rozwijającego się płodu, co ma znaczenie szczególnie w kontekście diety kobiet w ciąży.
Poza działaniem kancerogennym akryloamid jest neurotoksyczny – uszkadza układ nerwowy, zwłaszcza przy długotrwałym narażeniu, i jest wolno wydalany przez organizm. Może być wchłaniany nie tylko przez przewód pokarmowy, ale też przez płuca i skórę, co ma znaczenie w kontekście zawodowego narażenia na tę substancję (np. przy produkcji przemysłowej).
Jak ograniczyć spożycie akryloamidu w codziennej diecie?
Całkowite wyeliminowanie akryloamidu z diety nie jest możliwe – pojawia się w zbyt wielu codziennych produktach. Można jednak znacząco zmniejszyć jego spożycie, zmieniając sposób przygotowywania jedzenia. Najważniejsze zasady, które naprawdę działają:
- Nie przypalaj i nie przysmażaj – pieczywo opiekaj do złotego, nie ciemnobrązowego koloru, frytki smaż krócej i w niższej temperaturze
- Przechowuj ziemniaki w temperaturze pokojowej, nie w lodówce – zimno zwiększa zawartość cukrów redukujących, co sprzyja powstawaniu akryloamidu podczas smażenia
- Wybieraj gotowanie, parowanie i blanszowanie zamiast smażenia i pieczenia w wysokich temperaturach
- Ogranicz chipsy, krakersy, słone paluszki i kawę zbożową z cykorią – to produkty z najwyższymi stężeniami akryloamidu
- Jeśli pijesz kawę, wybieraj przefiltrowaną lub espresso zamiast kaw rozpuszczalnych
Złota reguła jest prosta: im ciemniejszy kolor po usmażeniu lub upieczeniu, tym więcej akryloamidu. Jasne złoto to bezpieczniejszy wybór niż ciemny brąz.
Kiedy ekspozycja na akryloamid jest szczególnie ryzykowna?
Dla zdrowego dorosłego, który prowadzi zróżnicowaną dietę, ryzyko związane z akryloamidem jest realne, ale rozproszone w czasie. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku osób, które codziennie spożywają duże ilości produktów wysokiego ryzyka – chipsów, chrupek, tostów, krakersów i kaw zbożowych.
Szczególnie narażone są dzieci, które przy niższej masie ciała przyjmują proporcjonalnie więcej akryloamidu (0,6 µg/kg vs 0,5 µg/kg u dorosłych), oraz kobiety w ciąży ze względu na potwierdzone działanie teratogenne. W tych grupach ograniczenie przetworzonej, mocno przysmażanej żywności ma realne uzasadnienie zdrowotne, a nie tylko profilaktyczne.
Akryloamid wytwarzany przemysłowo trafia też do organizmu przez płuca i skórę w środowiskach zawodowych, takich jak produkcja tworzyw sztucznych, papiernictwo czy kosmetyki. To jednak odrębne zagadnienie – w kontekście żywności liczy się przede wszystkim to, co ląduje na talerzu.
Uwaga! Powyższy artykuł nie zastępuje porady medycznej i powinien być traktowany wyłącznie w celach informacyjnych. W przypadku jakichkolwiek pytań czy też problemów zdrowotnych, skontaktuj się ze specjalistą.

