Daniel Obajtek, były prezes Orlenu, uważa, że ceny paliw na polskich stacjach są znacznie wyższe niż powinny wynikać z realnych kosztów. Podczas piątkowej konferencji prasowej wskazał konkretne kwoty, jakie w jego ocenie byłyby uzasadnione ekonomicznie. Tymczasem prognozy rynkowe na najbliższy tydzień mówią o dalszych podwyżkach, a nie spadkach cen.
- Daniel Obajtek ocenił, że benzyna 95 powinna kosztować około 6,70 zł za litr, a olej napędowy około 7 zł za litr.
- Były prezes Orlenu podkreślił, że przy tych cenach spółka wciąż notowałaby zyski.
- Analitycy e-petrol.pl prognozują na 7-13 września ceny znacznie wyższe – benzyna 95 ma kosztować 7,83-7,99 zł za litr, a diesel 8,79-8,87 zł za litr.
- Na wzrost cen wpływa zakończenie programu CPN, którego rząd nie planuje kontynuować z powodu trudnej sytuacji budżetowej.
- Obajtek zarzucił rządzącym, że Polacy są okłamywani w kwestii realnych powodów wysokich cen na stacjach.
Co powiedział Daniel Obajtek?
Europarlamentarzysta i były szef Orlenu nie ma wątpliwości, że obecne stawki na stacjach benzynowych są zawyżone. Jego zdaniem litr benzyny 95 powinien kosztować około 6,70 zł, a olej napędowy powinien zbliżać się do granicy 7 zł. Takie ceny, jak zaznaczył, pozwoliłyby koncernowi wciąż generować zyski, więc nie byłoby to działanie na jego szkodę.
W praktyce oznacza to, że według Obajtka różnica między aktualnymi cenami na stacjach a tym, co wynikałoby z rzeczywistych kosztów, jest znaczna. Były prezes Orlenu podczas piątkowej konferencji nie silił się na dyplomatyczne sformułowania.
To są realne ceny i przy tych cenach Orlen również by zarabiał – zaznaczył Daniel Obajtek.
Dodał również, że stawki widoczne obecnie na dystrybutorach nie mają żadnego uzasadnienia ekonomicznego, a ceny paliw w Polsce są oderwane od sytuacji na rynkach światowych i nie odpowiadają realnym cenom hurtowym.
Jakie ceny czekają nas w najbliższych dniach?
Z drugiej strony rynek nie potwierdza scenariusza spadków, o którym mówił Obajtek. Prognozy portalu e-petrol.pl na okres od 7 do 13 września wskazują raczej na kontynuację podwyżek niż na jakąkolwiek korektę w dół.
| Rodzaj paliwa | Cena według Obajtka | Prognoza e-petrol.pl (7-13 września) |
|---|---|---|
| Benzyna 95 | około 6,70 zł/l | 7,83-7,99 zł/l |
| Olej napędowy | około 7 zł/l | 8,79-8,87 zł/l |
Różnica między wskazaniami byłego prezesa Orlenu a rzeczywistymi prognozami rynkowymi jest więc dość wyraźna. W przypadku diesla rozbieżność sięga nawet blisko 1,80 zł na litrze, co przy pełnym baku może przełożyć się na kwoty odczuwalne dla przeciętnego kierowcy.
Dlaczego ceny rosną?
Jednym z czynników, które w ostatnim czasie wpływają na sytuację na stacjach, jest zakończenie programu CPN. Rząd nie planuje jego kontynuacji, tłumacząc to napiętą sytuacją budżetową. W praktyce oznacza to, że mechanizm, który wcześniej łagodził wzrosty cen dla kierowców, przestał działać.
Obajtek odniósł się także do samego programu, oceniając go krytycznie. Jego zdaniem CPN w rzeczywistości nie funkcjonował jako realne wsparcie dla konsumentów.
Jak państwo sprawdzicie wpływy do budżetu z danin, one będą zdecydowanie większe. Polacy są oszukiwani, okłamywani, tymczasem realizuje się inne zadania – dodał europarlamentarzysta.
Co istotne, wypowiedzi Obajtka padają w momencie, gdy kierowcy w całej Polsce z niepokojem śledzą kolejne prognozy cenowe. Warto jednak pamiętać, że rzeczywiste stawki na stacjach zależą od wielu zmiennych, w tym cen ropy na rynkach światowych, kursu dolara oraz poziomu podatków i akcyzy, na które rząd ma bezpośredni wpływ.

