Pasteryzacja polega na podgrzewaniu żywności do temperatury 60–100°C przez określony czas, a następnie szybkim schłodzeniu. Niszczy bakterie i drożdże, ale powoduje tylko częściową utratę niektórych witamin – znacznie mniejszą niż sterylizacja czy gotowanie.
Mało który temat żywieniowy budzi tyle nieprecyzyjnych przekonań co pasteryzacja. Jedni twierdzą, że niszczy witaminy, inni, że w ogóle ich nie dotyka. Prawda jest pośrodku i zależy od konkretnej witaminy, temperatury, czasu obróbki i rodzaju produktu. Poniżej znajdziesz dokładne odpowiedzi.
Na czym polega pasteryzacja?
Pasteryzacja to proces cieplny opracowany przez Louisa Pasteura w XIX wieku. Polega na podgrzaniu produktu do temperatury zazwyczaj między 60 a 100°C przez ściśle określony czas, a następnie szybkim schłodzeniu go poniżej 10°C. Ten gwałtowny spadek temperatury jest równie ważny jak samo podgrzewanie – zatrzymuje dalsze reakcje chemiczne i spowalnia namnażanie się mikroorganizmów.
Cel jest konkretny: zniszczyć formy wegetatywne bakterii chorobotwórczych (m.in. Salmonella, Listeria, E. coli), drożdży i pleśni oraz inaktywować enzymy przyspieszające psucie żywności. Pasteryzacja nie niszczy form przetrwalnikowych bakterii ani większości wirusów – to domena sterylizacji, czyli UHT lub autoklawowania w znacznie wyższych temperaturach.
Jakie są metody pasteryzacji?
W praktyce przemysłowej i domowej stosuje się kilka wariantów, które różnią się temperaturą i czasem. Ma to bezpośredni wpływ na to, ile witamin zostaje zachowanych.
| Metoda | Temperatura / czas | Typowe zastosowanie |
|---|---|---|
| Pasteryzacja niska (LTLT) | 63°C / 30 minut | mleko, piwo, soki premium |
| Pasteryzacja wysoka (HTST) | 72–75°C / 15–20 sekund | mleko, soki owocowe, jajka |
| Pasteryzacja domowa „na mokro” | 85–100°C / 15–20 minut | dżemy, kompoty, warzywa w słoikach |
| Pasteryzacja domowa „na sucho” | 100–130°C / 40–60 minut w piekarniku | przetwory owocowe i warzywne |
Przemysłowa metoda HTST (wysokotemperaturowa, krótkotrwała) jest dziś dominująca dla mleka i soków, bo przy wysokiej skuteczności mikrobiologicznej minimalizuje straty witaminowe. Domowa pasteryzacja „na sucho” w piekarniku działa dłużej i w wyższej temperaturze – co przekłada się na nieco większe straty wrażliwych witamin.
Czy pasteryzacja niszczy witaminy?
Tak, ale tylko częściowo i tylko niektóre. Wpływ pasteryzacji na witaminy zależy od trzech czynników: rodzaju witaminy, temperatury i czasu obróbki oraz składu produktu (np. kwasowość, zawartość tłuszczu, obecność tlenu).
Witaminy dzielą się na rozpuszczalne w wodzie (C, B1, B2, B6, B12, kwas foliowy) i rozpuszczalne w tłuszczach (A, D, E, K). Te pierwsze są znacznie bardziej wrażliwe na temperaturę i kontakt z tlenem. Te drugie są stosunkowo stabilne termicznie i pasteryzacja w typowych warunkach praktycznie ich nie narusza.
Witamina C i B1 to najbardziej termolabilne witaminy – mogą ulec częściowemu rozkładowi już przy umiarkowanym podgrzewaniu. Jednak „częściowo” nie znaczy „całkowicie” – pasteryzacja niszczy 10–30% witaminy C, nie 100%.
Poniżej zestawienie dla najważniejszych witamin:
| Witamina | Wrażliwość na ciepło | Typowe straty przy pasteryzacji |
|---|---|---|
| C (kwas askorbinowy) | wysoka | 10–30% (mleko), 10–25% (soki) |
| B1 (tiamina) | wysoka | 10–20% |
| B2 (ryboflawina) | niska | poniżej 10% |
| B6 (pirydoksyna) | umiarkowana | 5–15% |
| B12 (kobalamina) | niska | poniżej 10% |
| Kwas foliowy (B9) | umiarkowana | do 20% |
| A, D, E, K | niska | minimalne (poniżej 5%) |
Dla porównania: gotowanie warzyw przez 20 minut może zniszczyć 40–60% witaminy C. Sterylizacja UHT przy 135–150°C, mimo krótszego czasu (2–5 sekund), powoduje straty na poziomie 10–20% witaminy C w mleku. Pasteryzacja HTST przy 72°C przez 15 sekund to realnie kilka–kilkanaście procent strat tej witaminy.
Jak pasteryzacja wpływa na mleko?
Mleko to produkt, przy którym obawy o witaminy padają najczęściej. Badania wskazują, że pasteryzacja HTST (72°C, 15 sekund) nie zmienia praktycznie wartości biologicznej białka mleka, nie obniża zawartości wapnia, magnezu ani fosforu. Straty ryboflawiny (B2) są minimalne, a mleko pasteryzowane pozostaje jej dobrym źródłem.
Witamina C w mleku surowym jest i tak obecna w śladowych ilościach, więc jej częściowa utrata nie ma realnego znaczenia żywieniowego. Witamina D w mleku pochodzi głównie z fortyfikacji (dodawana po procesie), więc pasteryzacja jej nie dotyka. W praktyce mleko pasteryzowane i surowe różnią się wartością odżywczą mniej niż powszechnie się sądzi, ale mleko surowe niesie ze sobą realne ryzyko zakażenia bakteriami chorobotwórczymi.
A co z sokami i przetworami owocowymi?
W sokach owocowych sytuacja jest nieco inna, bo witamina C jest tu obecna w znacznych ilościach i stanowi istotny składnik odżywczy. Przemysłowa pasteryzacja soków (HTST, ok. 75°C przez kilkanaście sekund) powoduje utratę 10–25% witaminy C, ale taka strata jest trudna do odróżnienia od strat wywołanych samym tłoczeniem, przechowywaniem i kontaktem z tlenem.
Sok pasteryzowany trzymany przez kilka tygodni w lodówce po otwarciu traci więcej witaminy C przez utlenianie niż przez sam proces pasteryzacji.
Domowe przetwory pasteryzowane w słoikach (dżemy, kompoty, soki) są poddawane wyższej temperaturze przez dłuższy czas, więc straty witaminy C mogą sięgać 30–50%. To jednak jest ceną za bezpieczeństwo mikrobiologiczne i kilkumiesięczną trwałość bez konserwantów.
Pasteryzacja a sterylizacja – to nie to samo
Wiele nieporozumień dotyczących witamin wynika z mylenia pasteryzacji ze sterylizacją. Sterylizacja niszczy również formy przetrwalnikowe bakterii i wymaga wyższych temperatur lub dłuższego czasu obróbki. W efekcie straty witaminowe są przy niej wyraźnie większe.
Tyndalizacja to z kolei pasteryzacja wielokrotna – produkt podgrzewa się trzykrotnie w odstępach 24-godzinnych, co pozwala stopniowo niszczyć kiełkujące formy przetrwalnikowe. Jest łagodniejsza niż klasyczna sterylizacja, ale bardziej czasochłonna. W kontekście witamin stoi gdzieś pośrodku między pasteryzacją a sterylizacją.
Co faktycznie decyduje o stratach witamin?
Samo podgrzewanie to nie jedyny czynnik. Na zachowanie witamin w przetworzonej żywności wpływa kilka rzeczy jednocześnie. Przy ocenie wartości odżywczej produktu pasteryzowanego warto brać pod uwagę:
- Czas i temperaturę obróbki – krótsza, wyższa temperatura (HTST) niszczy mniej witamin niż długa, niska (LTLT) przy tej samej skuteczności mikrobiologicznej.
- Kontakt z tlenem – utlenianie niszczy witaminę C szybciej niż samo ciepło, dlatego opakowania beztlenowe (Tetra Pak, słoiki z próżnią) pomagają ją chronić.
- Kwasowość produktu – produkty o pH poniżej 4,6 (np. dżemy, soki cytrusowe) same w sobie chronią witaminę C przed rozkładem.
- Czas przechowywania po pasteryzacji – witamina C rozkłada się sukcesywnie przez cały okres przechowywania, niezależnie od pasteryzacji.
- Ekspozycję na światło – ryboflawina (B2) jest wyjątkowo wrażliwa na promieniowanie UV, stąd mleko w nieprzezroczystych opakowaniach zachowuje jej więcej.
Czego nie robić przy domowej pasteryzacji?
Domowa pasteryzacja jest bezpieczna i skuteczna, jeśli przestrzegasz kilku zasad. Błędy pojawiają się najczęściej przy metodzie „na mokro” lub pasteryzacji w piekarniku:
- Wkładanie słoików do zimnej lub zbyt gorącej wody naraz – słoiki mogą pęknąć. Temperatura wody i słoika powinna się wyrównywać stopniowo.
- Brak ścierki lub kratki na dnie garnka – słoiki stykające się bezpośrednio z dnem mogą pękać od nierównomiernego podgrzewania.
- Zbyt krótki czas pasteryzacji – 15 minut to minimum dla większości przetworów owocowych; warzywne o niskiej kwasowości wymagają dłuższego czasu lub tyndalizacji.
- Brak odwrócenia słoika do góry dnem po wyjęciu – krótkie odwrócenie po zamknięciu pomaga utworzyć próżnię i sprawdzić szczelność wieczka.
- Pomijanie schładzania – szybkie schłodzenie zatrzymuje reakcje termiczne i jest częścią procesu, nie opcją.
W piekarniku popularny błąd to zbyt wysoka temperatura. Metoda „na sucho” działa przy 100–115°C przez około 60 minut lub 130°C przez 40 minut. Wyższa temperatura nie przyspiesza procesu, tylko zwiększa ryzyko przegorzeń i większych strat witaminowych.

