Sześć sztucznych barwników spożywczych – tartrazyna (E102), żółcień chinolowa (E104), żółcień pomarańczowa (E110), azorubina (E122), czerwień koszenilowa (E124) i czerwień Allura AC (E129) – wymaga zgodnie z prawem UE obligatoryjnego ostrzeżenia na etykiecie o szkodliwym wpływie na aktywność i skupienie uwagi u dzieci. Ich nadmierne spożycie może wywoływać reakcje alergiczne, nasilać objawy astmy i zwiększać nadpobudliwość, szczególnie u najmłodszych.
Barwniki spożywcze to dodatki, które na co dzień mijamy w sklepie bez większej refleksji – aż do momentu, gdy dziecko zje kolorowe żelki i nie może zasnąć, albo gdy lekarz sugeruje dietę eliminacyjną. Temat jest poważniejszy, niż sugeruje kolorowy wygląd cukierków. Warto wiedzieć, które barwniki są regulowane prawnie pod kątem bezpieczeństwa, co konkretnie mówią przepisy unijne i jak odczytać etykietę, zanim produkt trafi do koszyka.
Naturalne i sztuczne barwniki spożywcze – czym się różnią?
Barwniki spożywcze dzielą się na dwie zasadnicze grupy: naturalne i syntetyczne (sztuczne). To rozróżnienie ma bezpośrednie znaczenie praktyczne, bo inaczej ocenia się ich bezpieczeństwo i inaczej reguluje ich stosowanie.
Barwniki naturalne, takie jak kurkumina (E100), antocyjany (E163) czy beta-karoten (E160a), pochodzą z roślin lub innych naturalnych źródeł. Są generalnie uważane za bezpieczne, a część z nich wykazuje działanie przeciwutleniające. Nie podlegają wymogom ostrzegawczym opisanym poniżej.
Barwniki syntetyczne to osobna kategoria. Część z nich – tzw. sześć z Southampton – jest objęta obowiązkowym ostrzeżeniem na etykiecie na terenie całej Unii Europejskiej. To właśnie te barwniki wywołują największe kontrowersje i są głównym tematem tego artykułu.
Sześć barwników z obligatoryjnym ostrzeżeniem UE
Rozporządzenie Komisji UE nr 232/2012 zobowiązuje producentów do umieszczenia na etykiecie produktu zawierającego choćby jeden z sześciu poniższych barwników zdania: „może wywierać szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie uwagi u dzieci”. Obowiązek ten dotyczy każdego produktu – również tych kierowanych bezpośrednio do dzieci, jak żelki, lizaki czy napoje w proszku.
Sześć barwników objętych tym wymogiem to:
- Tartrazyna (E102)
- Żółcień chinolowa (E104)
- Żółcień pomarańczowa FCF (E110)
- Azorubina (E122)
- Czerwień koszenilowa A (E124)
- Czerwień Allura AC (E129)
Produkty, w których te barwniki pojawiają się najczęściej, to napoje w proszku, żelki, cukierki, lizaki, kolorowe posypki do lodów, galaretki, wata cukrowa i kolorowe gumy do żucia. Jeśli widzisz na etykiecie jedno ze zdań ostrzegawczych, wiesz już, który składnik je wywołał.
Jeśli produkt zawiera którykolwiek z tych sześciu barwników, prawo UE wymaga umieszczenia na opakowaniu ostrzeżenia: „może mieć niekorzystny wpływ na aktywność i koncentrację u dzieci”. Nie jest to zalecenie – to obowiązek prawny wynikający z rozporządzenia UE nr 232/2012.
Jak barwniki wpływają na zdrowie dzieci i dorosłych?
Badania dotyczące wpływu barwników z grupy „sześciu z Southampton” na zachowanie dzieci były prowadzone od lat 70. XX wieku. Najbardziej przełomowe okazały się wyniki badania McCann i wsp. z 2007 roku, które wykazało związek między spożyciem tych barwników (w połączeniu z benzoesanem sodu) a nasileniem nadpobudliwości i problemów z koncentracją u dzieci w wieku 3–9 lat.
Szczególnie niebezpieczne jest łączenie tych barwników z benzoesanem sodu (E211) – konserwantem powszechnie stosowanym w napojach i sokach. Połączenie obu substancji może nasilać nadpobudliwość i problemy z koncentracją nawet u dzieci, które nie mają zdiagnozowanego ADHD.
Poza wpływem na zachowanie, barwniki te mogą powodować bóle głowy, problemy z oddychaniem oraz nasilać objawy astmy. Alergicy i osoby z astmą powinny szczególnie zwracać uwagę na obecność tych składników w produktach. Badania brazylijskie przeprowadzone na dzieciach w wieku 3–14 lat wykazały, że średnie spożycie tartrazyny (E102) wynosi około 0,4% dopuszczalnego dziennego spożycia (ADI), co oznacza, że ekspozycja jest kontrolowana – ale nie zerowa.
Alergie i reakcje nadwrażliwości – kto jest szczególnie narażony?
Osoby uczulone na aspirynę (kwas acetylosalicylowy) powinny szczególnie unikać tartrazyny (E102) i żółcieni chinolowej (E104). Oba barwniki mogą u nich wywoływać reakcje krzyżowe: zaczerwienienie skóry, pokrzywkę i duszności. Mechanizm jest podobny do reakcji na NLPZ – barwniki hamują tę samą ścieżkę metaboliczną kwasu arachidonowego.
Azorubina (E122) może powodować nietolerancję u osób wrażliwych na salicylany. Czerwień Allura AC (E129), często stosowana w czerwonych napojach gazowanych i sokach, może wywoływać reakcje alergiczne nawet u osób bez wcześniej rozpoznanej alergii pokarmowej.
Osoby z alergią na aspirynę, astmą lub nietolerancją salicylanów powinny przed spożyciem kolorowych produktów spożywczych zawsze sprawdzić skład – barwniki z grupy E102–E129 mogą wywoływać u nich silne reakcje nadwrażliwości.
Ryzyko kancerogenne i ograniczenia dawkowania w UE
Kwestia kancerogenności niektórych barwników syntetycznych jest nadal przedmiotem badań. W przypadku tartrazyny (E102) wykazano, że jeden z produktów jej metabolizmu – 4-aminobifenyl – jest klasyfikowany przez WHO jako substancja kancerogenna, wykazująca szczególną aktywność w układzie moczowym i płciowym. Wyniki te zostały uwzględnione przy rewizji dopuszczalnych norm stosowania.
W praktyce doprowadziło to do istotnych zmian regulacyjnych. Zgodnie z rozporządzeniem UE nr 232/2012 stosowanie barwników z grupy „sześciu z Southampton” zostało całkowicie wycofane z niektórych kategorii produktów – w tym z lodów, aromatyzowanych serów topionych, dżemów, galaretek i marmolad. W innych produktach dopuszczalne dawki zmniejszono nawet dziesięciokrotnie, aby nie przekroczyć wartości ADI (acceptable daily intake – dopuszczalne dzienne spożycie).
Jak czytać etykiety i co zrobić z tą wiedzą?
Identyfikacja problematycznych barwników na etykiecie jest prosta, gdy wiesz, czego szukać. Producenci mają obowiązek podawać kod E lub pełną nazwę barwnika. Wystarczy sprawdzić skład i porównać kody z listą sześciu wymienionych powyżej.
Przy wyborze produktów dla dzieci zwróć uwagę na kilka kwestii:
- Obecność ostrzeżenia o wpływie na aktywność – jeśli jest na etykiecie, produkt zawiera co najmniej jeden z sześciu barwników.
- Połączenie barwnika z benzoesanem sodu (E211) – takie zestawienie jest szczególnie niekorzystne dla dzieci.
- Intensywnie kolorowe produkty w jasnych odcieniach żółci, pomarańczu i czerwieni – to najczęstsze wskaźniki obecności barwników syntetycznych.
Kobiety w ciąży, dzieci oraz osoby z alergią, astmą lub nietolerancją salicylanów mają największy powód, by eliminować te barwniki z diety. Dla pozostałych osób kluczowym czynnikiem jest częstotliwość spożycia – okazjonalne zjedzenie żelki z E102 nie jest problemem klinicznym, ale codzienna ekspozycja w kilku produktach jednocześnie już wymaga uwagi.
Uwaga! Powyższy artykuł nie zastępuje porady medycznej i powinien być traktowany wyłącznie w celach informacyjnych. W przypadku jakichkolwiek pytań czy też problemów zdrowotnych, skontaktuj się ze specjalistą.

