Główny Urząd Statystyczny opublikował wstępne dane o cenach producentów we wrześniu 2026 roku. Wzrost w ujęciu rocznym okazał się wyższy od prognoz ekonomistów i wyniósł 6,1 procent. To sygnał utrzymującej się presji cenowej w polskim przemyśle.
Najważniejsze odczyty z raportu GUS prezentują się następująco.
- Ceny produkcji sprzedanej przemysłu wzrosły o 6,1% w porównaniu z wrześniem 2025 roku.
- W ujęciu miesięcznym wskaźnik podniósł się o 0,7% względem sierpnia 2026 roku.
- Konsensus rynkowy zakładał roczny wzrost na poziomie 5,8%, więc rzeczywisty odczyt był wyższy.
- Produkcja budowlano-montażowa odnotowała wzrost o 6,9% rok do roku i o 0,7% miesiąc do miesiąca.
Dane GUS pokazują, że we wrześniu 2026 roku ceny producentów rosły szybciej niż przewidywali analitycy. Różnica między odczytem a konsensusem wyniosła 0,3 punktu procentowego, co może wpłynąć na oczekiwania inflacyjne w kolejnych miesiącach.
Co stoi za wzrostem cen producentów
W komunikacie urzędu podkreślono, że wzrost dotyczy zarówno produkcji sprzedanej przemysłu, jak i produkcji budowlano-montażowej. W obu przypadkach dynamika roczna przekroczyła 6 procent, choć w samym przemyśle była nieco niższa niż w budownictwie.
W praktyce oznacza to, że przedsiębiorstwa z sektora produkcyjnego nadal odczuwają wzrost kosztów, co może przekładać się na ceny finalne towarów. Z kolei wyższe ceny w budownictwie mogą podnosić koszty inwestycji, co ma znaczenie dla tempa realizacji projektów infrastrukturalnych.
Produkcja budowlano-montażowa z wyższą dynamiką
Wstępne dane dotyczące produkcji budowlano-montażowej pokazały wzrost o 6,9% w skali roku. To nieco więcej niż w przypadku całego przemysłu, co może świadczyć o rosnących kosztach materiałów i robocizny w tej branży.
W porównaniu z sierpniem 2026 roku ceny w budownictwie wzrosły o 0,7%, czyli dokładnie tyle samo co w przemyśle. Taka zbieżność sugeruje, że presja cenowa ma charakter szeroki i dotyka różnych segmentów gospodarki.
Opublikowane dane to wstępny odczyt GUS, który może jeszcze zostać skorygowany w kolejnych publikacjach. Ekonomiści zwracają uwagę, że wyższa od oczekiwań dynamika cen producentów może wspierać argumenty za utrzymaniem restrykcyjnej polityki pieniężnej.

