Rynek węgla opałowego wchodzi w jesień z wyczerpanymi zapasami i szeroką rozpiętością cen. Wiele wskazuje na to, że o kierunku zmian zadecyduje pogoda, która w skrajnym scenariuszu może podnieść stawki o 200 zł na tonie. Ceny pelletu zbliżyły się do poziomu węgla, co jeszcze niedawno nie było powszechnym zjawiskiem.
- Węgiel opałowy kosztuje obecnie od 1700 do 2500 zł za tonę, a pellet od około 1800 do 2500 zł za tonę.
- Jeżeli temperatura mocno spadnie, ceny węgla mogą pójść w górę o 200 zł na tonie, przy łagodnej aurze możliwa jest niewielka korekta w dół.
- Zapasy węgla na składach praktycznie się wyczerpały, przez co bufor chroniący przed skokami cen przestał działać.
- W okresie od 8 do 17 października 2026 roku obowiązywał zakaz przewozu ładunków i pustych wagonów przez przejście Krasnoje–Osinowka z Rosji i innych krajów regionu na Białoruś.
- Sprowadzenie węgla z Kolumbii jest utrudnione między innymi przez konkurencję ze strony Turcji i ograniczoną przepustowość portów.
Pogoda przesądzi o kierunku zmian
Sezon grzewczy stawia przed kupującymi pytanie o to, jak ułożą się warunki atmosferyczne. W praktyce chłód oznacza większy popyt, a większy popyt przy niskich zapasach otwiera drogę do wzrostu cen.
Sprzedawcy podkreślają, że rynek węgla opałowego jest teraz bardzo wrażliwy na wahania podaży i popytu. Brakuje poduszki w postaci magazynów, która w poprzednich latach łagodziła nagłe skoki cenowe.
Z jednej strony, jeżeli zrobi się zimno, ceny mogą pójść w górę o 200 zł na tonie. Z drugiej strony, łagodna aura może doprowadzić do nieznacznej korekty. Ostateczna stawka zależy w dużej mierze od pogody w najbliższych tygodniach.
Szeroka rozpiętość cen węgla
Obecne ceny węgla opałowego mieszczą się w przedziale od 1700 do 2500 zł za tonę. Ta rozpiętość wynika między innymi z dostępności poszczególnych sortymentów opału.
Najdroższe są węgiel typu orzech i kostka. Ten towar pochodzi głównie od polskich producentów, których wydobycie nie nadąża za popytem. W efekcie za krajowy węgiel trzeba płacić więcej niż za surowiec sprowadzany z innych kierunków.
Pellet dogonił węgiel opałowy
Ciekawą zmianę widać na rynku pelletu. Za tonę tego paliwa trzeba obecnie zapłacić od około 1800 do 2500 zł, co stawia go w podobnym przedziale co węgiel opałowy. Jeszcze do niedawna pellet był wyraźnie droższy.
Zbliżenie cen sprawia, że część gospodarstw domowych może rozważać przejście na pellet, szczególnie tam, gdzie instalacja kotła na biomasę jest już dostępna. Dla kupujących to realna alternatywa w podobnych pieniądzach.
Import węgla z Kolumbii nie jest łatwy
Sprowadzenie węgla z Kolumbii teoretycznie mogłoby uzupełnić braki na polskim rynku. W praktyce nie jest to jednak szybki proces, bo towar zamówiony teraz przypłynie najwcześniej w okresie świątecznym.
Dodatkowo o kolumbijski węgiel rywalizuje Turcja, która również aktywnie zabiega o ten surowiec. Dochodzi do tego ograniczona przepustowość portów, które obsługują nie tylko węgiel, ale także wiele innych towarów.
Zakaz na przejściu Krasnoje–Osinowka
W okresie od 8 do 17 października 2026 roku obowiązywał zakaz przewozu ładunków i pustych wagonów przez przejście Krasnoje–Osinowka z Rosji i innych krajów regionu na Białoruś. Ograniczenie obejmowało również węgiel, a oficjalne przyczyny nie zostały podane.
Ta decyzja dodatkowo komplikuje logistykę w obrocie węglem w Europie Środkowej. Utrudnienia na jednym z kierunków transportu zwiększają presję na pozostałe szlaki dostaw.

