Rosnące ceny pelletu sprawiają, że właściciele kotłów na biomasę coraz częściej szukają tańszych paliw. Na znaczeniu zyskuje brykiet z łuski słonecznika, który bywa tańszy od pelletu i dostarcza wyraźnie więcej ciepła. W gospodarstwach pojawiają się też pestki wiśni oraz suche ziarno kukurydzy.
- Pellet drożeje w szybkim tempie, dlatego użytkownicy kotłów na biomasę rozglądają się za zamiennikami.
- Brykiet z łuski słonecznika zdobywa popularność jako tańsza alternatywa dla pelletu.
- W części gospodarstw ogrzewanie opiera się również na pestkach wiśni.
- Innym paliwem zastępującym pellet bywa suche ziarno kukurydzy.
Ceny pelletu zmieniają nawyki
Jeszcze niedawno pellet był postrzegany jako nowoczesne i czyste paliwo do ogrzewania domów. W praktyce to jednak rachunki decydują o tym, czym palimy w kotłach na biomasę. Gdy ceny pelletu rosną w szybkim tempie, wiele osób zaczyna sprawdzać inne możliwości.
Brykiet z łuski słonecznika na czele zamienników
Coraz większym zainteresowaniem cieszy się brykiet produkowany z łuski słonecznika. W porównaniu z pelletem bywa on tańszy w zakupie, a przy tym potrafi dostarczyć więcej ciepła podczas spalania. To sprawia, że użytkownicy widzą w nim realną alternatywę dla dotychczasowego paliwa.
Brykiet z łuski słonecznika bywa tańszy od pelletu i potrafi dostarczyć więcej ciepła, dlatego coraz częściej pojawia się w polskich kotłowniach.
Pestki wiśni i kukurydza też mają swoje miejsce
To jednak niejedyna opcja. W niektórych gospodarstwach do ogrzewania wykorzystywane są pestki wiśni, które również mogą zastąpić pellet. Podobnie działa suche ziarno kukurydzy, choć w tym przypadku wiele zależy od konkretnego kotła i zaleceń producenta.
Osoby planujące zmianę opału powinny sprawdzić, czy ich kocioł poradzi sobie ze spalaniem pestek lub ziaren. Nie każdy model sprawdzi się przy tego typu paliwie, dlatego ostrożne podejście ma tu duże znaczenie.

