Od soboty do poniedziałku kierowcy kupią paliwo na stacjach z nowymi limitami cen maksymalnych. Benzyna 95 nie powinna kosztować więcej niż 6,89 zł za litr, a olej napędowy 8 zł. To kolejna odsłona pakietu Ceny Paliwa Niżej.
- W piątek maksymalna cena benzyny 95 wynosiła 6,95 zł za litr, a oleju napędowego 8,03 zł.
- Następne obwieszczenie Ministra Energii zostanie opublikowane w poniedziałek i wskaże limity obowiązujące we wtorek.
- Sprzedaż paliwa powyżej ustalonego limitu może skończyć się karą sięgającą 1 mln zł.
- Cały program wsparcia ma obowiązywać do końca 2026 r. i może kosztować około 5 mld zł.
- Finansowanie obniżek zapewni 60-proc. podatek od nadwyżkowych zysków firm paliwowych.
Weekendowe limity cen
W piątek litr benzyny 95 kosztował maksymalnie 6,95 zł, benzyny 98 – 7,76 zł, a oleju napędowego – 8,03 zł. Od soboty górna granica dla benzyny 95 spada do 6,89 zł. W przypadku diesla limit wynosi dokładnie 8 zł za litr.
Następne obwieszczenie Ministra Energii w sprawie maksymalnych cen paliw pojawi się w poniedziałek. Ten dokument określi stawki obowiązujące we wtorek. Takie krótkie cykle publikacji pozwalają szybciej reagować na zmiany rynkowe.
Kara za niestosowanie maksymalnych cen paliw może wynieść nawet 1 mln zł.
Trzecia odsłona programu
Obwieszczenie o maksymalnych cenach to jeden z elementów trzeciej odsłony pakietu Ceny Paliwa Niżej. Jego cel to ograniczenie wzrostu cen na stacjach i obniżenie kosztów tankowania. Mechanizm działa po wejściu w życie części przepisów ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych.
Prezydent podpisał ustawę i jednocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Oznacza to, że przepisy już obowiązują, ale ich konstytucyjność zostanie jeszcze zbadana.
Skąd pochodzą pieniądze
Ustawa otworzyła drogę do czasowego obniżenia akcyzy i VAT na paliwa płynne. Finansowanie tych działań ma pochodzić z nowej daniny nakładanej na koncerny paliwowe, które osiągają ponadprzeciętne zyski.
Nowe przepisy przewidują 60-proc. podatek od nadwyżkowych zysków ze sprzedaży paliw ciekłych. Obejmie on zyski uzyskane od 1 marca 2026 r. do 31 marca 2027 r. przez producentów paliw oraz firmy posiadające koncesję na obrót paliwami z zagranicą.
Podstawą opodatkowania będzie nadwyżka przychodów ponad poziom wynikający z historycznej marży osiągniętej w 2025 r., powiększonej o 20 proc. Ustawodawca przewidział minimalną marżę referencyjną na poziomie 2 proc. W przypadku firm niewytwarzających paliw wysokość podatku nie będzie mogła przekroczyć 50 proc. dochodu lub zysku netto.
Jak pakiet zmieniał się w czasie
Pierwsza odsłona pakietu CPN pojawiła się pod koniec marca i była reakcją na drożejącą ropę w związku z wojną USA i Izraela z Iranem. Objęła czasowe obniżenie VAT i akcyzy na benzyny oraz olej napędowy. Wprowadzono też mechanizm ceny maksymalnej ogłaszanej przez Ministra Energii.
Ta wersja obowiązywała do końca czerwca, przy czym obniżka akcyzy działała do połowy czerwca. W wakacje, od 17 do 31 sierpnia, wprowadzono drugą odsłonę programu CPN, tym razem bez obniżki akcyzy.
Według założeń rządu cały pakiet wsparcia cen paliw ma obowiązywać do końca 2026 r. Jego łączny koszt może wynieść około 5 mld zł.

