Rząd przyjął projekt poważnych zmian podatkowych, które mają wejść w życie 1 stycznia 2027 roku. Nowe przepisy mogą przynieść korzyści około 3,5 mln Polaków, ale część osób i firm zapłaci wyraźnie więcej. Sprawdź, co wiadomo o planowanych ulgach i podwyżkach.
- Reforma podatkowa ma wystartować dokładnie 1 stycznia 2027 roku.
- Około 3,5 miliona podatników może odczuć finansową poprawę, niektórzy zyskają nawet 3,6 tys. zł rocznie.
- Korzyści mają płynąć z nowej stawki PIT oraz podniesienia progu podatkowego.
- Aby pokryć koszty ulg, Ministerstwo Finansów planuje między innymi wyższy CIT i nową daninę solidarnościową.
- Przedsiębiorcy rozliczający się ryczałtem muszą liczyć się z cięciami.
Donald Tusk zapowiedział, że zmiany przyniosą realne korzyści dla dużej grupy podatników. W praktyce oznacza to, że część osób płacących PIT może otrzymać w skali roku nawet o 3,6 tys. zł więcej niż dotychczas. To efekt nowej stawki podatku oraz wyższego progu, od którego dopiero zaczyna się wyższa stawka.
Najważniejszy przekaz z zapowiedzi rządu jest taki, że korzyści dla jednych będą finansowane obciążeniami dla innych grup podatników.
Kto zyska na zmianach od 2027 roku
Według rządowych założeń na reformie skorzysta około 3,5 miliona Polaków. Chodzi przede wszystkim o osoby rozliczające się według skali podatkowej. Podniesienie progu podatkowego ma sprawić, że większa część dochodów pozostanie opodatkowana niższą stawką.
W praktyce może to oznaczać zauważalne oszczędności dla pracowników i emerytów. Nie chodzi przy tym o jednorazową wypłatę, ale o comiesięczne zmniejszenie zaliczek na podatek. To szczególnie odczują osoby, które dziś wpadają w drugi próg podatkowy.
Skąd rząd weźmie pieniądze na ulgi
Finansowanie tak szerokich obniżek wymaga dodatkowych wpływów do budżetu. Ministerstwo Finansów planuje dlatego podwyżkę podatku CIT dla firm. Nie wiadomo jeszcze, o ile wzrośnie stawka, ale zapowiedzi mówią wprost o wyższych obciążeniach dla części przedsiębiorstw.
Do tego dochodzi nowa danina solidarnościowa. Ma ona objąć osoby osiągające najwyższe dochody. Szczegóły dotyczące progów i stawek nie zostały jeszcze podane, jednak sam kierunek zmian jest jasny. Ciężar reformy ma zostać rozłożony na tych, którzy zarabiają najwięcej oraz na część firm.
Co czeka przedsiębiorców na ryczałcie
Osoby rozliczające się ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych również odczują zmiany. Rząd zapowiada cięcia, co może oznaczać ograniczenie dotychczasowych preferencji lub podwyższenie stawek ryczałtu dla wybranych branż.
Na razie nie podano oficjalnych wyliczeń ani nowych stawek. Wiadomo jednak, że przedsiębiorcy na ryczałcie znaleźli się w grupie, która ma dołożyć do reformy. Wiele wskazuje na to, że zmiany będą dla nich mniej korzystne niż dla pracowników etatowych.
Kiedy poznamy szczegóły projektu
Projekt został oficjalnie przyjęty przez rząd, ale to dopiero początek drogi legislacyjnej. Kolejne miesiące pokażą, czy zaproponowane rozwiązania zostaną utrzymane w niezmienionym kształcie. Eksperci spodziewają się żywej dyskusji, zwłaszcza wokół podwyżek dla firm i nowej daniny.
Podatnicy powinni śledzić dalsze informacje, bo od 2027 roku ich rozliczenia mogą wyglądać zupełnie inaczej. Jedni zyskają kilka tysięcy złotych rocznie, inni będą musieli pogodzić się z wyższymi obciążeniami.

